Jump to content
Dogomania

takaradosna

Members
  • Posts

    188
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by takaradosna

  1. [quote name='bascha.p']Zaznaczam ze sa to bardzo mocne drastyczne zdjecia wrecz barbarzynskie. [URL]http://youtube.com/watch?v=5qav1b7CLnQ[/URL] [URL]http://youtube.com/watch?v=g6kFknAgx5Q[/URL] [URL]http://youtube.com/watch?v=STqtlnrWfWc[/URL] jesli moderatorzy uznaja ze zdjecia sa zbyt drastyczne prosze to usunac Ja jestem w szoku jak tla mozna to nie ludzie to .....boze moj[/quote] O JA *******E :(:-(
  2. Taa znów, tylko się Foksik obudził, ledwie poszedł na spacerek i znów Państwo gdzieś wywiało... Ale Foksik był dzisiaj grzeczniutki, jak zwykle okrążył mieszkanko, wskoczył na kanapę[przecież nikt nie patrzył :evil_lol:] i w końcu zmolestował Endriu, tym razem o ciastko z kremem... skutecznie pomagała mu Kropka, która w konkurencji "proszę, daj mi ciastko" nie ma sobie równych:lol: Teraz młody waruje przy stole i wącha co oni tam dobrego mają.... na razie to tyle :D ja też spadam jeść:cool1::cool1: Ola I Fox
  3. [quote name='katya']Taka Radosna - rumianeczkiem nie przemywaj, bo opala rzęski i inne włoski wokół oczu. Lepsza woda przegotowana. Buziaki dla Foksa![/quote] no jakoś tak zauważyłam, że mizerne ma rzęsy... ale już takie miał :P Dzięki za radę :) i merdnięcie ogonem od na wpół śpiącego Foksa :)
  4. Hmmm w sumie z tym sapaniem to jest tak, że on oddycha przez pysk bo gania na tej smyczce i mnie po krzakach co 10 m ciąga, bo trzeba podlać... ale to mi się podejrzane wydaje... a poza tym to charczenie... ja umiem odróżnić charczenie od chrapania... bo pies chrapie swobodnie, a temu[Foksowi] trudno jest wciągnąć powietrze nosem... jakby babole miał ;/ tyle że nic mu z noska nie cieknie... zobaczymy co powie wet... ale to po dziesiątym, bo matki bożej pieniężnej wypada tego dnia :D ps[B]. Foks odsypia nocke teraz.... ale zaraz go obudzę bo idziemy na spacerek, żeby mnie nie zwalił znów rano z wyra :D a Jutro jedziemy z TŻem i Foksen na Różopole do Myślęcinka :D na pożegnanie lata hehe:eviltong::cool1:[/B]
  5. Smycz flexi??? eee ja mam skórzaną :lol: a tak serio to pomysł z tą linką nie jest taki zły... :cool3: co prawda linki ni ma, ale sznurek od prania 10metrowy czemu nie?? :D może jak zacznę się chować za drzewa, to zwróci w końcu uwagę na mnie:cool1: w końcu zniknięciu pańci nie równa się nawet armagedon :diabloti: sasasasa:evil_lol: ps. Szajbus, wiek wetka z Łodzi oceniła na 7 lat.... wg mnie mieć może od 7-9lat... ale z zachowania co najwyżej 6!!!! Faktyczny wiek ocenimy, jak pójdziemy do najej pani weterynarz. A co do jego ikry i wigoru, to fakt... na spacerach zawsze truchta i kłusuje, czasem się przegalopujemy, ale ja wysiadam.... na jego skokach mógłby się Bachleda i Skupień wzorować!! Doskoczy mi do piersi[skubaniec wie gdzie patrzeć] przy moim wzroście 175cm... Ale wieczorem pada zmęczony i chrapie... Musimy iść do weta, bo chyba ma coś z noskiem, bo tak dziwnie charczy jak oddycha i cały czas ziaje na spacerze zamiast noskiem oddychać, jak to moja suńka robi... coś nie w porządku ten oddech jego :( aaa no i oczka mu cuś ropieją, ale już z nimi lepiej, bo pańcia rumiankiem przemywa [tak mi intuicja podpowiada]chyba bede szamanką :D no i uszy trza wyczyścić tam głębiej ;)
  6. He he ale ona słodka !!!! A może ja Tobie-Szajbus mojego TŻa pożyczę ??:cool3: Pokaże jej kły i przestanie kopać :D Ehh a ja nadal nie spuszczam Foksa ze smyczy... próbowałam w lesie to jak wyrwał do przodu to nie mogłam go dogonić... dobrze, że mu się kupe zachciało:lol: Później spuściłam go w ogrodzie u znajomych i też mniał mnie w... tam gdzie zwykle :( Cioteczki pomóżcie, co zobić ??? Podpowiem Wam, że jak polazłam zniesmaczona do domu i zostawiłam go w ogródku to kwicał za mną i mnie szukał... ale jak mnie widzi, to hulaj dusza i się nie słucha :roll::shake:
  7. He he ale ona słodka !!!! A może ja Tobie-Szajbus mojego TŻa pożyczę ??:cool3: Pokaże jej kły i przestanie kopać :D Ehh a ja nadal nie spuszczam Foksa ze smyczy... próbowałam w lesie to jak wyrwał do przodu to nie mogłam go dogonić... dobrze, że mu się kupe zachciało:lol: Później spuściłam go w ogrodzie u znajomych i też mniał mnie w... tam gdzie zwykle :( Coteczki pomóżcie, co zobić ??? Podpowiem Wam, że jak polazłam zniesmaczona do domu i zostawiłam go w ogródku to kwicał za mną i mnie szukał... ale jak mnie widzi, to hulaj dusza i się nie słucha :roll::shake:
  8. Kolejna dziś notka, tym razem o upodobaniach Foksa : Po pierwsze PRIMO - [B]PAŃCIA !!!![[/B]nie jest co prawda do jedzenia, ale liznąć po nosie nie zaszkodzi[B]][/B] Po drugie primo - [B]SPACERKI !!!![/B] na których to Foks Pańcię ma w d.. głębokim poważaniu... więc może spacerki powinny być na pierwszym miejscu ?? :D Po trzecie primo - [B]ŻARCIE [/B]i tu zaczynamy wymieniać: Wielkie upodobanie Foksa z ostatniego czasu - [B]sos boloński[/B]...:cool3: ruski, bezmarkowy:roll: Nie wzgardzimy również [B]fasolką po bretońsku[/B]... co prawda Pańcia stwierdziła że to wydanie przypomina raczej kiełbasę po bretońsku, gdyż fasolki tam ze świecą szukać, ale Foksik był odmiennego zdania:lol: Z zup, jak na razie zasmakowaliśmy w [B]pomidorówce z ryżem[/B], którą Foks zajadał niezwykle szybko, na wyścigi z Kropką:p chyba nie muszę dodawać kto wygrał ??:razz: Nie wzgardzimy także [B]orzechami włoskimi[/B], które Endriu [mój tata:eviltong:] sobie łuska wieczorem w asyście dwóch czekających mordek i czterech oczu, podążających za orzeszkiem Jak to w towarzystwie bywa, trzeba się ładnie zachowywać i nie wychylać zbytnio, gdyż można zostać uznanym za dziwaka... Także Foksik nie chcąc pozostawać w tyle, dobierał się do mojej popołudniowej [B]kawy rozpuszczalnej[/B], którą sączyłam leniwie z kumpelą dzisiejszego popołudnia:lol: NO tak... zapomnielibyśmy o [B]kiełbasce bojarskiej i kabanosach podsuszanych[/B], do których Foks ma słabość... to chyba po Pańci mu tak zostało :D I chyba już ostatni przysmak, ale za to najbardziej pożądany przez Foksimordkę :[B]czekolada !!!![/B] którą złośliwa Pańcia chowa przed Foksem, bo sama jest jej fanatyczką :cool1: Z rzeczy nie do zjedzenia chcieliśmy jeszcze dopisać siusianie po szafkach w przedpokoju i drzwiach kuchennych, ale od kiedy TŻ pokazał Foksowi "swoje kły w złości" te męczące objawy jakoś ustały...:-o dziwne, prawda?? :diabloti: A tak poza tym, to Foksik strrrasznie lubi Swój [B]kocyk[/B] - różowy w białe groszki- i [B]zielony sweterek[/B], w który to się zawija i udaje że śpi :D Oprócz sweterka Foks lubi swoje [B]kosteczki[/B], których nigdy nie kończy jeść i zawsze zakopuje "na później" i które dziwnie znikają jak Foksika dłużej nie ma... [ciekawe czemu Kropce się tak pyszczek śmieje:lol:] W końcu wymienienia doczekała się [B]smyczka i szeleczki[/B] w przebojowym kolorze KHAKI:oops: [tak,tak, Pańcia zrobiła z Foksa metroseksualistę ehh] O [B]smakołykach[/B] z Pańcinych szaf i przepastnych kieszeni, chyba nie musimy wspominać. No :D to chyba na razie wszystko, co do tej pory Foks zdążył polubić.... [B]A teraz UWAGA :[/B][U] w związku z tym, że Foks ma manię podlewczą wszystkiego po naście razy, w najbliższym czasie Pańcia zakłada Księgę Rekordów Mnogiego Znaczenia [/U]zainteresowanych prosimy o podawanie rekordowych jednorazowych "znaczeń"[osikań] jakiegokolwiek obiektu, przez Waszych milusińskich. Wiad na PW :) Ola I Fox
  9. [B]Uwaga Uwaga[/B].... z racji tego, iż nikt [prawie nikt] do nas nie zagląda, albo zagląda - ale nie pisze - [B]postanowiliśmy z Foksem założyć pamiętnik[/B] :cool3: Tak więc oto pierwsza notka :D Dzisiejszej nocy, Foksik wystawiony był na ciężką próbę... [po czasie, jak się okazało, to mama była wystawiona na próbę, a raczej jej nerwy] Spałam sobie u TŻa... i nie mogłam zabrać Foksa ze sobą, z racji niepodzielnych rządów czarnej labradorki Mino....[tak tak, czeskie imię czy tam węgierskie - zapomniałam skąd ona się wzięła:eviltong:] łaskawie nam panującej u mojego TŻa w domku :roll: Oczywiście że psy by się nie pogryzły... ale przyzwyczajcie się, że Minia[takie słodkie zdrobnienie] u swojej pańci - mamy mojego TŻa- ma lepiej niż święta krowa w Indiach... także o zabraniu Foksia nie było mowy :angryy::mad: Piesu został w domku... wiadome było, że podczas mojej nieobecności psiak się denerwuje i wyje, ale postanowiliśmy zaryzykować:evil_lol: Kiedy otwierałam rano drzwi, powitały mnie radosne szczeki Foksa i jego "hopsasaczki" pod sam nos.... [oj skoczny chłopak jest:razz:] no i także odrętwiałe spojrzenia rodziców :lol::diabloti: Jak się okazało, nie spali do 3ciej rano, bo Foks wył, i wciąż mnie szukał:shake: kiedy sprawdził już po 10 razy kuchnię, mój pokój i duży pokój, posiedział pod toaletą i gapił się na balkon, postanowił poszukać mnie w łazience... siedział tam dłuuugo, dłuuugo i mama bojąc się o swoje sprzęty, poleciała zobaczyć co on tam robi... patrzy a Foksiu waruje przy moim swetrze i wącha go i wącha i się w niego gapi:cool1: więc mama zawołała psa i poszli spać na dywan:-? bo mama uznała że go utuli i na pewno zaśnie..... taa na pewno to Foks chciał ugryźć mamę, bo co mu się bedzie obca baba na kocyk gramolić, kiedy tam tylko pańcia może się z Foksem kłaść...:evil_lol: biedna mama wróciła na łóżko a piesek wycieńczony poszedł spać koło rowerka treningowego w przedpokoju i tak od 3ciej spał do rana... oczywiście nie omieszkał co jakiś czas zawyć, czym budził mamę, która "mówiła" wtedy CICHO !!! i tym budziła tatę:cool3::grin::zly7::Help_2: I tak to było do rana:evil_lol::evil_lol::lol: Ola I Fox
  10. Hehehe do mojego nosalka jeszcze się nie dorwał... ale jak tak dalej będzie to pewnie też doskoczy :] Dziś dzionek przebiega w miarę normalnie...poza obsikaniem drzwi :roll::oops: tym razem od pokoju:shake: Rano Foksik zwalił mnie z wyra, bo mu się chciało na spacerek :lol: nie dał mi pospać :) coś mu chyba nowe jedzonko nie posmakowało, chociaż było z "wyższej pułki" teraz widać co oni tam w schronie dostają:razz: Szajbus.... a może Ty masz jakiś nietypowy noc :P że tak do niego pieska ciągnie:lol::cool3:
  11. Taaa jeszcze lepsze zamieszanie było dzisiaj :angryy: zostałam ugryziona, wskutek nagany, za niesubordynację psiaka :mad: spuchł mi palec i jak jutro nie będzie lepiej, to ide na pogotowie, niech mnie ukłują w d*** ;) Dziś byliśmy na degustacji ciasteczek dla Foksika.... niestety- ani karma Chapie, ani Pedegree [jak to się tam pisało ??] nie smakowała mojemu pupilkowi... w końcu pani sprzedawczyni podała nam kilka rodzajów ciasteczek o fikuśnych kształtach i przecudownych smakach, ale i one w drodze szybkiego rekonesansu nie przypadły Foksowi do gustu:roll: [sama bym se takie ładne zjadła:evil_lol:] No ale nie dla psa kiełbasa, nie dla Oli karma :eviltong: czy jak to tam było :D W końcu udało się !!!! trafiliśmy na te jedyne !!! i chyba najtańsze:lol: za całe 10 gr za sztukę...:cool3: Później wstąpiliśmy do Soleckiego Centrum Kultury, wcale nie po to, żeby się ukulturnić, tylko żeby pieseczka pokazać :D i wypożyczyć dla Oli książkę iście psychologiczną.... Następnie po powrocie do domu zostałam ugryziona :( i pogniewaliśmy się troszku... :mad: Ale Oli szybko przechodzi, więc po obiadku było już ok... reszta dzionka mijała całkiem ok... poza tym, że [B]Foksik pierwszy raz zaszczekał ! nie mogąc się doczekać swoich ciasteczek :D [/B] A teraz się będę chwalić :D Piesu opanował z moją małą pomocą komendę [B]SIAD![/B] Nie omieszkam wspomnieć także, że reaguje na "nie rusz" i "odejdź" :D:D jestem z niego taaaaaaka dumna :D:cool1:
  12. hehe dzięki Moria :D [B]A teraz relacja z armagiedonu:shake: czyli Fox w wannie :cool3:[/B] Słuchajta co to za nyda jest !!!! Wlazł do wanny z moją pomocą... ale zaczął uciekać..... stał na tyle wanny i wywinął kozła:lol: na plecki.... cały czas był raczej poddenerwowany ale znosił syćko dzielnie, dopóki ten straszny potwór prysznic nie zaatakował jego podgardla i nie wdarł się wodą na kawałek główki...... musiałam zmyć mu szampon z brody i szyi i mnie ugryzł :( :mad: tzn :) zamierzał się na prysznicowatego potworasa ale w konsekwencji, to ja mam spuchniętego palca:lol: wytarliśmy sie [DOSłOWNIE:evil_lol:] i Foksik wyskoczył z wanny... uff nareszcie troche spokoju było.... ale to nie koniec historii:cool3: w pokoju czekał następny potwór !! SUSZARKA !:crazyeye: no i się skończyło na tym że ni jak nie mogłam go utrzymać bo się odwracał frontem do strumienia powietrza i szczekał do niego:shake: matko kochana... dałam mu spokój po namowach TŻa :) A teraz śpi bidok na moim kocyku z dzieciństwa i zielonym sweterku, który sobie zawsze ugrzebie w podusię i chowa tam nosek.. rusza łapkami..:) pewnie mu się coś śni:loveu: aha miałam dodać.... zostawiłam go z rodzicami na kilka godzin, bo byłam na rozmowie kwalifikacyjnej :D jak wróciłam to mało mi nie doskoczył do okularów, które musiałam zdjąć, bo by nie przeżyły tej skaczącej radości :D:D:multi:
  13. no i po spacerku :D pozałatwialiśmy w mieście duuuużo spraw, trochę nas deszcz zmoczył [no dobra... nie takie troche :angryy:] i teraz Foksik śpi smacznie... ale zaraz będe go budzić na obiadosa :cool3::cool3::cool3: 3 machnięcia ogonem dla Cioteczek :)
  14. właśnie idziemy na spacerek z Foksikiem ;););) trochu zimno ale damy rade :D ps. zdjęcia dodam później jak mi się uda <lol2> nie będą najlepszej jakości bo są z mojej komy.... na ładniejsze aparatowe trza poczekać :)
  15. [quote name='Czarodziejka']Ale cudowne wieści, że się nietoperz kochany domu doczekał :-D Piękne fotki i on taki uśmiechnięty :) Po co suszyłaś szyszki? Tak mi jakoś zapadło...:-?[/quote] szyszki se moja mutti suszyła bo bedzie je na choince wieszać:-?:shake:
  16. No więc....[wiem wiem nie zaczyna się zdania od no więc ;)] W łodzi chyba nie ma krzaka i słupa którego Maniek by nie olał:evil_lol: Aha miałam mówić.... [B]Maniek się nie nazywa Maniek, tylko FOKSIK :D:D [/B]tak zdecydowaliśmy z rodzinką.... bo Maniek jakoś tak nie pasuje do niego... miał być Ryjek:lol: bo ma taki nosek wystający jak Ryjek z muminków, ale to też tak dziwnie brzmiało... a że podobny do liska, więc został Foksikiem :D Wracając do Łodzi.... to pochodziliśmy sobie po peronie, pośmiali się z nas panowie ze straży kolejowej, bo Foksiu zaczął kręcić się i łapać swojego chwosta [ogon], wstąpilim do toalety a tam taka miła pani stwierdzła że jakieś 2 tyg temu uciekł jej podobny pies... tylko że jej miał cały nos brązowy i oczka też i był trochę większy.... czy to nie jest czasami któryś z wystawionych na dogo piesków ??? ten RUDY czy jak mu tam ?? Wracając..... podróż hmmm minęła ok, pomijając to, że Foksik skakał sobie na podróżnych:eviltong: wykorzystując moją nieuwagę :shake: w ogóle skoczny jest strasznie !!!! W pociągu co rusz się oglądał wszystko go interesowało i wyczyścił ozorem[pomimo moich usilnych protestów] całą podłogę z okruszków :-o w końcu się przeprosił z ciasteczkami dla psów i schrupał je migiem :) wysiedliśmy w Solcu i oczywiście znów nie było słupa w mieście, którego nie trzeba było osiusiać:lol: obok hali było weselisko i puszczali sztuczne ognie..... myślałam że będzie "armagedon" a Foksik maszeruje jak gdyby nic :D:D:D Moja Kropa już dawno siedziałaby mi na szyi :oops: ehhh doszliśmy do domku.... a on się tak cieszył jak wchodziliśmy do klatki !!! jakby mieszkał se w bloku kiedy !! Moja Kropka już była zamknięta w pokoju także piesu wlazł obwąchał wszystkie zakręty i rogi... porozwalał szyszki suszące się, nie omieszkał zajrzeć do Kropki miski, ale go odgoniłam w porę :) wypuściliśmy Kropkę..... Dama wyszła elegancko z pokoju i zaraz zawróciła..... ogólnie to nie warczą na siebie, tylko Kropka udaje że go "nie widzi" i zawsze pokazuje temu nieobytemu roztrzepańcowi jak porządny pies powinien się zachowywać..... a jak Foks stoi jej na drodze i Kropka chce gdzieś przejść to zaczyna PRETENSJONALNIE SZCZEKAć :lol::lol: no po prostu jakby kazała sobie go z drogi usunąć..... szok :D damessa jedna no !!:crazyeye::cool1:A Foksiu chodzi za mną krok w krok, chyba że coś się w kuchni dzieje to sobire mogę go wooooołać i woooołać :D:D:D Nocka była super!! Foksiu leżał sobie na kocyczku pod szafką a jak się obudziłam to się okazało że tak sobie zwinął kocyk, że zrobiło się gniazdko... twórczy psiak.... Niestety trza biedaka pozbawić pewnych okrągłych części ciała ;/ bo o ile wczoraj był grzeczny to dzisiaj "olał" mi 2 szafy i drzwi od kuchni :( zamierzał się jeszcze na futrynę ale mama wkroczyła do akcji:p:angryy: tak więc po wypłacie ehhh trza go kastratem zrobić bo znaczy teren....;/;/:shake::-( Dobra teraz lecim na szczecin bo na radom..... jadom :P czyli na spacerek :D
  17. no dobra...:cool1: został [U][I][B][SIZE=7]1[/SIZE][/B][/I][/U][SIZE=7] dzień ![SIZE=2] jutro rano jadę po Maniutka :loveu::loveu::loveu: jak wróce powiem co i jak :]:multi: [/SIZE][/SIZE]
  18. [SIZE=4]Jednak jadę po MAŃKA 1.09.2007 !!!!!!!!!!!!!!!!!1:multi::multi: [B][SIZE=2]ze szkołą wyszło inaczej niż miało wyjść.... GRINAJS SKONTAKTUJ SIę ZE MNą JAK NAJSZYBCIEJ!!!!:razz: [/SIZE][/B][/SIZE]
  19. hmm to może 4ty ?? sorki że tak namotałam ale to siła wyższa...:shake::oops:
  20. tu takaradosna..... nie wiem nic dokładnie jeszcze, może plany ulegną zmianie... jak się dorwe do neta to napisze znowu ;/ po Mańka będę około 3ciego, 4tego.... [B]GRIN A JAK CI POSTAWIę BILETOS TO DASZ RADę ZE MNą ????:oops: [/B]ODBIÓR...<kszzzszzzszzz>
  21. [B]7.....[/B] :):):):) tylko tydzień !!!!:razz: RENO.... nie dostanie ci się :):):):) spoko, a na zdjęcie poczekaj cierpliwie... TŻ w Bydgoszczy, ja pod Wrocławiem :oops: i nie możemy się zgrać.. ale przysięgam że dostaniesz foto :) Swoją drogą, jakiego piesia Grin wybrała ???:cool1:
  22. [B]8 dzionków ;) [/B]Grin sobie upatrzyła ?? i ja nic o tym nie wiem ??? :O ale jej sie dostanie ;/ :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: a tu tyle ładnych pieseczków jest
  23. [B]9:):):) [/B]Grin podaj mi swoje gg na kome bo jestem w Sobótce a chciałabym z Tobą pogadać, a nie chcę tu gg ściągać ;/
  24. moje drogie... [B]10..... [/B]Grin a może jak pojedziesz ze mną to sobie pieseczkę w schronie wybierzesz.... ?? bidulko...:-(
×
×
  • Create New...