Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. Rozmawiałam z Sandrą, Trisek ma charakterek ale to fajowy psiaczek. Bardzo sympatyczny i wcale nie stary.
  2. O kurde, fatalnie:placz::placz::placz:
  3. [quote name='xmartix']podnoszę, możesz im zdjęcia zrobić?[/quote] Asia na pewno zrobi.
  4. Super, dzięki, już się konczyły. Ja kupię pieluchy znowu- idą jak woda.
  5. W razie czego mogę dołożyć się do hotelu, nie znamy jeszcze kosztów ale mogę płacic co miesiąc. Super, że Tesla czuje się lepiej:loveu:
  6. Ludzie, bernardyn pod kołdrą:evil_lol: nie wytrzymam!:loveu: Nie jest jej gorąco? Widać, że z niej typowa dama- wszak im wiecznie zimno:evil_lol:
  7. [quote name='Olena84']Bardzo prosze umowic sie z Luckiem po 18! jak to oczywiscie mozliwe. 18 chyba pojade z inna dogomanka po jej psa ktorego bierze z DT. Ale oczywiscie zrezygnuje jak Lucek bedzie mial termin na poniedzialek:) Po 18-tej to już ja mogę jechać, najgorsze są poranki. Zobaczymy jak z terminami będzie, od 23 sierpnia wyjeżdzam na urlop i nie będzie mnie do 2 września. Pani Monika z lecznicy wie i stażystki mają pomagać jednak jesli ktoś mógłby pomoc w tym czasie byłoby super.
  8. [quote name='LAZY']Macie jakieś nowe wieści o dziewczynce???[/quote] Mamy:eviltong:, czuje się świetnie, wtedy zrobliśmy jeszcze USG wszystkich narządów i wszystko jest w porządku, dostała antybiotyk i białe krwinki spadły. Rozrabia i całuje jak zwykle a niedługo jedziemy wszyscy na wakacje:loveu:
  9. Dzisiaj a w zasadzie wczoraj, w sobotę bylam u Lucka ale nie mogłam z nim wyjsc ani nic poza głaskaniem przy nim zrobic, bo po drodze do niego znalazłam psa, zgubionego i kulejącego na łapkę. Wygląda jak czarny labrador, nie ma chyba nawet roku i jest przekochany. Szukam dla niego pilnie Dt lub właścicieli, mam nadzieje, że ich ma.
  10. Jeśli chodzi o drugiego psa to ja mogę sie zadeklarować na 50 zł. szuakąłbym jednak tymczasu a nie schronu...:-(
  11. [quote name='RYSIAK1']Znam te opatrunki, a przynajmniej takie które działają na gołe rany rewelacyjnie - pracuję na OIOMN i jak mamy ubytki naskórka, to stosujemy takie nasączane jałowe opatrunki, sa super :lol: i moim skromnym zdaniem znacznie ograniczaja infekcje ran - które goja sie szybciej niż z tradycyjnymi opatrunkami:cool3: Niestety tego akurat nie mamy w nadmiarze i dlatego Mysza1 pozwoliłam sobie na ściągnięcie Cię tutaj:evil_lol:[/quote] I bardzo dobrze zrobiłaś. Zdecydowanie - nie tylko ograniczaję ale nasze zapobiegają infekcjom poprzez sekwestrację bakterii. W tym wypadku trzeba pooukładać Aquacel w ranie, dookoła, w takich ranach się to tak jakby "upycha" a potem delikatnie zabandażować. Jeśli przesiąknie, wymienić. Jesli nie- trzymać 4 dni, mozna nawet dłużej i zmienić. Jednak takie rany będą mokre wg mojego przekonania. Pisze o tym, bo to trochę inne i nie kazdy to zna i o tym wie. W razie pytań- poproszę o pw zeby mi nie umknęło.
  12. Ładniutka? Piękna po prostu:loveu:, zaraz t_kasce ja podesle.
  13. [quote name='mysza 1'][SIZE=3][COLOR=red][B]Słuchajcie, u Greven jest klika szczeniąt i jedna suka. Dwa szczeniaki były prawie umierające, jeden skrajnie wycieńczony. Leczy je, karmi i dba najlepiej, jak umie. [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red][B]Dzisiaj maluchy były ponownie u weta na badaniach krwi, potrzebują dobrej karmy a teraz jeszcze trzeba podać wszystkim surowicę. To są ogromne koszty.[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=red][B]W związku z tym, proszę wszystkich, którzy chcieliby pomóc Sandrze o wpłaty na jej konto,z dopiskiem na pitbulle - ona bardzo ich potrzebuje:[/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=3]Patrycja Aleksandra Koćmiel [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]ul. Sądecka 22, 71-021 Szczecin [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]nr 97 1030 0019 0109 8518 0228 8549[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]"na pitbulle"[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Wg mnie to uczciwe jej pomóc.[/SIZE][/B] [/quote] A tak sama siebie zacytuję :evil_lol:
  14. Jest tylko po tamtej stronie :-(, razem z tymi wszystkimi które od nas odeszły. Misio [']:placz:
  15. Wczoraj miał wyjątkowo rozrywkowy nastrój, poza tym cos go swędzi z tyłu, ciagle się odwraca ale nie jest wystarczająco giętki, żeby sobie poradzić, trzeba mu pomóc. Wyraźnie widać, że on potrzebował duzo czasu żeby do siebie dojść po tym wypadku. I jeszcze trochę potrzebuje. Ale turlania nie widziałam:loveu: Druty będą wyjmowane w najbliższą środę, możemy umawiać rehabilitację na koniec przyszłego tygodnia chociaż w piątek święto to nie wiem.
  16. Polecam zastosowanie tego, co wczoraj wysłalam, wszak juz sobota i poprosiłam o dostawe w sobote czyli dzisiaj. Piszę o tym dlatego, że weci nie maja zupełnie przekonania do stosowania tego rodzaju opatrunków, nawet nikt ich nie promuje w weterynarii, bo to za droga i ich zdaniem niepotrzebna impreza. Tymczasem jest wiele zalet- doskonałe gojenie, choc troche inne niz tradycyjne i fakt, że nei trzeba zmieniać codziennie a nawet nie mozna. Pies nie odczuwa takiego dyskomfortu, jest tego więcej...ale nie nudzę. Efekty naprawdę dobre.
  17. Czy ten wieprz to ten sam czlowiek, który chciał adoptować Marynę[']? Ludzie są nienormalni...
  18. [quote name='emilia2280']Mysza, dzis przelalam 40zl, które pochodzá ze sprzedazy pizamki dla Inez de Villaro (sprzedaz poza bazarkiem- "spod lady" :razz:)[/quote] Dziekuję bardzo już doszło. A teraz relacja: O 22:30 Doddy przekazała mi Di czyli Diksi, którą przywiozła z okolic Łodzi. Wystraszona bardzo, najeździła się z dziewczynami, zadziwiona nową sytuacją. Nowa Pani i Pan też już czekali na Di, dziewczyny ich widziały, zwłaszcza Pana wołajacego Panią:evil_lol:, nieważne. Tak czy inaczej dom był przeze mnie wcześniej sprawdzony i wg. mnie wspaniały. Odwieźliśmy Di do nowego domu, gdzie poznała wszystkie kąty i nowego kolegę. Dom 14 km od Piaseczna, w lesie, Panstwo na emeryturze kochający psy, dom i duża działka do biegania. A najważniejsze podejscie Panstwa do zwierząt, bardzo kochają, zwłaszcza niedawno pozegnaną sunie Sarę, onkę, szalenie mądrą, to akurat typowe dla Onkow. Di wystraszona, bo nikogo z nas nie znała, nas troszkę bo wieźliśmy ją z Lublina ale była zdezorientowana. Dostała swoją nową obróżkę, smyczkę, tamte Pani mi oddała. Generalnie na pewno się zaklimatyzuje, Pan już wycałował ja po pyszczku:eviltong: nawet troche się o niego bałam, bo ona do mężczyzn taka średnio otwarta ale była zadowolona. Jutro bedzie duże czesanie, bo sierść z niej okropnie wychodzi i grutnowne czesanie jej bardzo potrzebne. Aha, Pani nieproszona dała mi 250 zł i zapytała czy nie za mało:loveu:, bardzo miło z jej strony. Mamy zaproszenie, zresztą wielokrotnie ponawiane, zresztą dzisiaj tez ciężko bylo wyjść mimo, że już była 12 w nocy, Pan był w doskonalym humorze i mowil " przecież jutro sobota, porozmawiamy". Bardzo miło. Nie zrobiłam zdjęć, bo mam zesputy aparat ale nadrobię w czasie poadopcyjnej. Niech będzie szczęśliwa :loveu::loveu::loveu:
  19. Podniosę. Całkiem przypadkowo ale łażę dzisiaj za Neigh, gdzie nie wejdę to za nią piszę:evil_lol:
  20. Lucek jest na suchej karmie z witaminami więc dodatkowo to chyba już nie trzeba, po co wątrobę obciązać. Zawsze mozna zapytać ale myslę, że to co dostaje mu wystarczy.
×
×
  • Create New...