Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. No dobrze, to może na moje konto: [B]50 1020 5558 1111 1156 2480 0019 Iwona Puchalska Al. Jana Pawła II 20/705 Warszawa[/B] Dziękujemy za pomoc.
  2. Mój mąż będzie tam niedługo, kupuje szelki, obrożę i smycz. Czeka aż sklep otworzą, bo jest od 10 ale jeszcze nieczynny... Zobaczymy na ile uda się ją w to ubrać i jak akcja przebiegnie.
  3. [quote name='Neigh'] ps. a jak jutro ( dzis ale pózniej dodała łaskawie) nie zajrzysz na wątek "mojego" kota to masz łomot...[/QUOTE] Makrela czyli drapak? Dotrę i tam ;)
  4. Amorek do domu czas iść, teraz nie ma wyjścia.:eviltong:
  5. [quote name='Ninka']Ty chyba probujesz byc zabawna.. :cool1: Szczeniak idzie jutro do weta, wie o parwo.[/QUOTE] Bardzo się staram, ale wiesz, mnie takie rzeczy nie bawią i nie bardzo lubię sobie z nich żartować. Pogratuluj swojej koleżance, że szczeniaka zabranego z takiego syfu zabiera do weta po dwóch dniach, po sygnale o parwo. Gdyby nie to, pewnie jeszcze by poczekała z tydzień.
  6. Neigh, trzeba było jechać do Poznania i potem do Szczecinka, wszystko bys wiedziała, a nie siedzisz pod Serockiem.
  7. [quote name='Ninka']Pomogl pracownik schroniska. Gdybys byla, to bys wiedziala. Moze zajmiesz sie organizowaniem tych obiecanych pieniedzy? Potrzebne sa na surowice/osocze/ cokolwiek co powinny dostac maluchy jak najszybciej!!![/QUOTE] Jesteś skrajnie bezczelna. Nie spotkałam się z czymś takim. A czym Ty się zajmiesz, piłowaniem pazokietków? I czytaj posty ze zrozumieniem, mariamc pisała, ze pokrywa koszty leczenia szczeniąt. Obiecałam pieniądze, jeśli zabierzesz psy do lecznicy w sobotę. Zabrałaś? A dlaczego miałabym być? Poznaniacy mają za daleko i za dużo spraw na głowie? Poza tym, Gusia opisała mi tą akcję, przy której ciebie też nie było tak powalająca wiedzę o zwierzętach posiadasz.
  8. Szczerze powiem, ze nie wiem czy starsze nie łapią. Mówisz, że nie? Nawet jeśli nigdy nie był szczepiony? Bo że dla maluchów dramat to dobrze wiem... To małe cuś jest u jakiejś panny w wawie ale nie wiem czy rozgarniętej, obstawiam, że nie bardzo. Ależ ja dzisiaj jestem:diabloti:
  9. [quote name='Saint'][B]mysza1[/B] - nie, nie mam nic wspólnego z akcją łapania ONka, choć cały dzień trzymaliśmy kciuki, żeby się udało ;) [/QUOTE] Aha, jakiś facet pomógł, bo byłoby krucho. Taka niespodzianka dla wszystkich. Smutne.
  10. [quote name='a.piurek']Kochana Myszo1 dzięki Twoim cudownym opatrunkom mój Emirek biega dziś jakby to co za nim nigdy nie miało miejsca. Dziewczyny te opatrunki są cudowne. Mój Emiś jest i zawsze będzie Twoim dłużnikiem:loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Ojej:oops: całuski dla Emirka.:loveu:
  11. U Gusi była przecież ta mała sunia, może być zarażona, to mnie martwi. A taka cudna:loveu:, tuliła się do Gusi słodko. No i żeby onek nie złapał. Nawet nie chodzi o to, zeby się licytować na zasługi, bo to nie mój styl ale pomagasz jak możesz a oni piszą "Przyjedź i se weź".
  12. [quote name='chita']Jak na dzis mozna Gusi pomoc? zbieramy na karme, leczenie?[/QUOTE] Tak, na leczenie przede wszystkim, jest co robic. Skór- drogie leczenie, siusiak, szczepienia, zobaczymy co jeszcze. I byc może na behawiorystę, przynajmniej na początku. Gusia ma co prawda doświadczenie i serce do psów ale tak sobie pomyslałyśmy, że moze warto o jakąs diagnozę, podpowiedzi.
  13. [quote name='Saint']Ninko, chodzi Ci o to, że nie wypowiadamy się o tej sobotniej akcji? Po prostu nie chcemy robić zamętu ;) Jeśli jednak chcesz - z chęcią mogę się wypowiedzieć, wyrazić swoje zdanie, oraz to, jak ja bym to widział - aczkolwiek to już chyba tak odnośnie planowania takich akcji w przyszłości - bo teraz to już chyba byłoby dolewanie oliwy do ognia ;)[/QUOTE] Czy to Ty pomagałeś Gusi z onkiem?
  14. [quote name='Kostek']dziewczyny jesli psy choruja nie dawajcie surowicy trzeba znalezc osocze,surowica albo moze je dobic albo nie pomoze...tak naprawde przy parwo licza sie leki p.wymiotne p.sraczkowe i 200% nawodnienie...odrobaczac tez nie wolno do puki objawy nie ustapia... jesli szczenieta sa zarobaczone tez nie wolno odrobaczyc na juz tylko stosuje sie lekki srodek na poczatek a pozniej powtorka...wlasnie w celu zeby nie oslabic organizmu i zeby nie uaktywnilo sie parwo... jesli obok macie psy powyzej 6 miesiaca szczepcie a nie dawajcie surowicy[/QUOTE] ..................................
  15. [quote name='Neigh']A chłopakom , skoro tacy fachowi, to tak jak Ci mówiłam przez tel......wszystko obiecujcie:diabloti: co to ostatnia taka akcja? Jakbyśmy ich znały w czasach Lotnika, to byś się nie musiała hihihi dachem budy zasłaniać hihihi. Umieram ilekroć sobie to przypominam:-) Tak czy siak.......kolacja, obiad, śniadanie - jak tacy fachowcy to na wage złota:-)[/QUOTE] Ale wiesz, tamta jest 3 tygodnie na dogo i już 3 razy przewoziła psy. A ja? Ubawiłam się.
  16. [quote name='Saint']Oj[B] mysza [/B]no.. ale nie uogólniajmy aż tak, co? Są tu ludzie, którzy mają przysłowiowy łeb na karku :eviltong:;)[/QUOTE] Sorry, jak mogłam;)
  17. [quote name='izabelka_70']teraz to Ty przegięłaś... na forum udzielam sie może 3 tygodnie i juz brałam udział w 3 akcjach przwożenia psów... a Ty? wiesz wiekszość z nas ma rodzinę , pracę i inne kłopoty... nie można na dwie osoby zrzucić odpowiedzialności... a nie myli się tylko ten kto nic nie robi...[/QUOTE] Przynajmniej się pośmiałam:evil_lol::evil_lol::evil_lol:, dziękuję Ci. Życzę dobrej nocy.
  18. Ale wiecie, tak się zaangażowałam, tak mi zależało, a teraz tak mi zależy na tym onku, że brak mi słow. Daję na luz, bo oszaleję. Żal mi jeszcze tej Lilu, pewnie już nosi to parwo, nie wiem gdzie ją upchnąć.
  19. [quote name='Ninka']My z Iza spedzilysmy dzisiejszy dzien w drodze. Byc moze uratowalysmy 4zycia-czas pokaze.[/QUOTE] Jeśli chodzi o ścisłośc, to moze mariamc je uratuje. I Izabela, bo zaoferowała transport. Nie przeceniaj wagi Twojego towarzystwa w podróży.
  20. [quote name='fizia']Jeśli chodzi o Lilu - nadal podtrzymujemy oczywiście propozycję opłacenia Jej DT lub hotelu Czekamy na odpowiedz amstafki, która prawdopodobnie będzie mogła dać Jej darmowy Dt Jeśli sprawa się będzie przeciągać - czekamy na koniec remontu u Niej - od przyszłego tygodnia mogłaby jechać do Astaroth, bo wtedy mają już być miejsca Amstafka jest w Katowicach Hotelik koło Warszawy Mam nadzieję, że jak naszybciej wyjaśni się to gdzie i kiedy może pojechać Jednak jeśli miałaby jechać do hoteliku, nie może przywieźć ze sobą parwo... Ale ktoś pisał wcześniej, że nie miała kontaktu ze szczeniakami - mam nadzieję, że nie jest chora...[/QUOTE] Fiziu, w to co piszą osoby związane z tym schroniskiem nie można wierzyć. Padła propozycja tymczasu ze strony giselle. I ucichło. Nie czekałabym z tym. Może hotel u Jamora, u Czarodziejki są dwa miejsca w kojcu dla onków ale może się zgodzi na mniejszego psa.
  21. [quote name='Ninka']Czasem ludzie maja rowniez obowiazki, inne procz ratowania psow. naprawde.[/QUOTE] Jasne, szkoda, ze to dotyczy tylko gwiazd z Poznania, a ja siedzę i drapię się po tyłku.
  22. [quote name='Kostek']jak nie ma z nim problemow technicznych to to tanio...ja sie napatrzylam na chwytaki i mi kopara opadla jak za taki "wypasiony" chcieli 1500:cool1:[/QUOTE] To już lepiej takiego magika załatwić, fachowo przynajmniej to robi. A już widzę Gusię i siebie z takim cudem w ręku, chyba bysmy się nawzajem złapały.:evil_lol:
  23. [quote name='Neigh']Na którą Kochana? Na którą? ps. o parwo myślisz? Danka jak z nią rozmawiałam - to rozstawiała kroplówki i ustalała dyżury przy szczeniorach.......jedno zdaje się od razu dośpili....[/QUOTE] Ku...wa, mogłam sobie przyjechac i zabrać szczeniaki - oto mądrość wolontariuszek ze schroniska. Bo ja siedziałam i drapałam sie po dupie pewnie. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/onek-astka-szczeniaki-inne-daj-im-szanse-na-nowe-zycie-172309/index49.html[/URL]
  24. [quote name='izabelka_70']masz rację następnym razem też będę pisała, że trzeba zbierać kasę i pomagać i będę siedziała w domu... gdybym mogła jecać w sobotę to bym pojechała, a nie mogłam . a z tego co widzę jednak nie było innych chętnych do przewiezienia[/QUOTE] Jesteś na miejscu i miałaś za daleko? A mnie okarażasz? Puknij się w głowę.
  25. Ja pitolę, brak mi słów na głupotę, po prostu brak.
×
×
  • Create New...