Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. [quote name='Ninka']Popieram Ize-trzeba bylo przyjechac. Odnosnie wirusowek, skoro umiesz oceniac na oko, czy pies ja ma czy nie-tym bardziej trzeba bylo przyjechac!!! Ja nie umiem, i o parwie dowiedzialam sie dopiero z sekcji zwlok. Jesli mialas gdzie zabrac wieksze psiaki, cholera naprawde powinnas przyjechac!!![/QUOTE] Jesteś bezczelna i do tego głupia jeśli widząc objawy i stan tych psów piszesz, ze maja się " dużo lepiej " Wystarczy na zdjęcia spojrzeć.
  2. [quote name='Ninka']Szczeniaki nie pojechaly w sobote do kliniki z w/w powodu. Napisalas, ze nie jestes w stanie tego oplacic, a jak uczy zycie czlowiek moze liczyc tylko na siebie, w bardzo podbramkowych sytuacjach, na kogos innego. Ale nie mozemy deklarowac pomocy za innych![/QUOTE] A czego oczekiwałaś? Że napiszę, ze zapłacę za wszystko? Napisałam wyraźnie, że pomożemy i uzbieramy. Ile moze wynieść rachunek za dwa dni? Tak dużo? Wiesz, pierwszy raz coś takiego widzę, odkąd dowiedziałam się o tym schronisku i wątku, biegalam po watkach, prosiłam o pomoc, wysyłałam pw do znajomych i nieznajomych prosząc o tymczasy, szukałam hoteli, poprosiłam Gusię, która przyjachała natychmiast, dałam kasę na transport i leczenie onka, biegałam za dzikim psem pół dnia dzisiaj, zadeklarowałam pomoc w opłaceniu leczenia szczeniąt i zdobycia kasy na ten cel, a Ty i Twoja koleżanka piszecie [B]Trzeba bylo przyjechac i je sobie wziąć? [/B] To jest szczyt bezczelności.
  3. [quote name='izabelka_70']poprostu tyle ile Nina i ja mogłysmy pomóc to pomogłyśmy... mysza1 zamaist mieć pretensje trzeba było porzyjechać i je zabrać!!![/QUOTE] Nie zapędzaj się, bo zrobiłam z tej sprawie niemało, a jestem kilkaset kilometrów stąd. Bzdury w sobotę były pisane, że nic szczeniakom nie jest!!! Wyjechały te, które czuły się lepiej a bardziej chore olałyście. Do tego nagadałyście ludziom, ze nie mają wirusówek, zamiast leczyc upchnąc byle gdzie. Jeszcze dużo musiscie się nauczyć.
  4. Brutusek od soboty w nowym domu, wszystko ok. Mieszka w Poznaniu, w domu z ogródkiem, oczywiście w domku, który dzieli z panią i kotem. Jest grzeczny i bardzo mądry. Zdjęcia z pożeganiania i nowego domu może jutro, bo padam.
  5. [quote name='Ninka']A ja jestem ostatnia osoba, ktora powinnas oskarzac o to, ze nie chce ej sie pomagac psom!!! Nie jestem zadna fundacja, ktora moze sobie pozwolic na obsuwe w oplatach. Jestem osoba prywatna, bez pracy i pieniedzy. Mam jedna zaufana klinike, ktora mi bardzo pomaga, nie mniej jednak za leczenie placic trzeba. Robie co moge, ale pieniedzy nie wychoduje!!![/QUOTE] Ja też nie jestem członkiem fundacji, też za wszystko płacę sama. Obiecalam pomoc i zrobiłabym to. Kilka razy pisałam, że pomogę i [B]obiecałas, że w sobotę zabierzesz je do lecznicy[/B]. Dlatego mam żal. P.S. Nigdzie nie oskarżam.
  6. [B]Co z DT Lilu? Poważnie pytam.[/B]
  7. Asiorku, obraz dotarł, jest cały i śliczny:loveu: dziękuję
  8. Pan dzwonił, sunia koczuje przy firmie, w której pan pracuje. Także dzisiaj jej nie schowają nigdzie. Ma tam jakąś budę skleconą podobno. Pan powiedział, ze jutro pomoże ją złapać. Potrzebujemy tylko deklaracji, bo naprawdę nie mam już z czego płacic. Dojdzie jeszcze odrobaczenie i szczepienia.
  9. Tak jest, dzisiaj było wątków do obskoczenia:eviltong:
  10. Pytanie ważne- co z Lilu? Widziałam ofertę tymczasu, co dalej? Jest transport, podtrzymanie decyzji? To tez młody pies i może być różnie.
  11. [quote name='Ninka']Latwo jest mowic! A kto by za to zaplacil?!?! Mamy poniedzialek, zadnych pieniedzy nie widzialam! Trzeba bylo przyjechac i zabrac, a nie na forum pisac. To nie Tobie:angryy::angryy::angryy: na rekach on umieral!!!![/QUOTE] Nie zamierzam z Toba nawet dyskutować, bo jestem ostatnia osobą, na którą powinnas się drzeć. A wiesz jakie męczarnie przeszedł? To nie trwało dzień czy dwa. Zobaczyłabyś pieniądze na leczenie gdyby chciało Ci się je zawieźć i leczyć. Zapomniałas już co pisałaś? Odszukać posty na ten temat? Nawet nie będę dyskutować. Ja nie umiem siedzieć z założonymi rękoma i patrzeć, bo nie ma kto zapłacic.
  12. Gdybyście potrzebowali żelowe opatrunki gojące na tego typu rany, poproszę o pw. Leczone były nimi różne psy z takimi ranami, sporo tu na dogo. Gdyby lekarz pytał- Aquacel.
  13. No dobrze, może ta kampania pomoże naszemu słodziakowi:loveu:
  14. [quote name='irenaka']Całą noc masz na przeprosiny;). Podaj Pani Wandzie tylko swój telefon, żebyś miała jakiś kontakt z ludźmi.[/QUOTE] Ale ja jestem niewinna:diabloti: Szybko znajdzie domek takie cudo tylko ogłoszeń trzeba będzie.
  15. Gusiu, ale masz gadane:evil_lol: chciałam tylko Ci powiedziec, że jeden ze szczeniaków ze Swarzędza nie żyje- sekcja wykazała parwo. Możesz poinformowac tą dziewczynę, która wzięła od Ciebie malutką? Bo Tobie ufam ;) I może wetce powiedzieć, ze nasz onek też zagrożony? A imię? On nie ma imienia.:shake:
  16. [quote name='wtatara']zadzwonię zaraz po 8, tylko z kim ta osoba ma się kontaktować- proszę podajcie namiary[/QUOTE] Mój nr tel 507 443 597 Iwona Jutro możemy ją wieźć do hotelu. A dzisiaj nie mogą jej zabrac do jakiegoś garażu, jest tak zimno. Irenko, dzięki za 100:loveu:
  17. [quote name='irenaka']Ja proponuję działać szybciej. Jak Myszka może podjechać po małą, to trzeba pilnie do nich zadzwonić. Jest zimno, mroźno. Może jak będą wiedzieć, że ratunek już jest, to przechowają małą w jakimś ciepłym pomieszczeniu? Mała może szukać schronienia i odejść z tego miejsca lub jakiś "życzliwy" wezwie hycla.[/QUOTE] Ja też tak myślę, może by ją przechowali, zalozyli obróżkę, ich zna. Ja pracuję do 17 minimum, nie bardzo mogę wyjśc, bo dzisiaj pól dnia ganiałam onka na tymczasie u Gusi:evil_lol: Poproszę mojego męza, zeby pojechał tam jutro ale byloby lepiej gdyby Ci Panstwo wydali sunię, tzn skoro ich zna i się cieszy to jakos ją odłowili dla nas. Nie mogę nadużywać chłopa, bo dzisiaj tez trochę biegał za psem, w sobotę też a w koncu to moja pasja.:evil_lol: Trochę niedobrze, bo mieliśmy wojnę ale nic, będę się jutro prosić:eviltong:
  18. Dobra, mam rezerwację dla niej:eviltong: Czekam na deklaracje. Koszt hotelu 10zł/doba z karmą.
  19. Nie wiem nawet gdzie mają miejsca, tak na gorąco myślę. Zaraz się dowiem czy przyjmą ją w Serocku, wątpie, bo jest full.:shake:
  20. Mówiłam, zeby je zabierać w sobotę do lecznicy, może czarnuszkowi by się udało. Ale coż, przecież to tylko robaki i było z nimi o wiele lepiej w sobotę...
  21. Jeśli jest ufna, to możemy z moim męzem po nią pojechać ale może ktoś kto wie gdzie sunia jest by pomógł? Aha, no i hotel- ja nie mam z czego płacic, na dzisiaj jestem pusta.
  22. Ależ się cieszę z powodu tego biedaka:loveu:. Teraz trzeba zdjąć wszystkie plakaty, którymi zakleiłyśmy rano całe osiedle:evil_lol: Dobrze, że pan uległ urokowi Asi, bo nikt inny nie chciał przyjechac, zresztą on tez nie ;) Jesli chodzi o tą sunieczkę to idę na jej wątek.
  23. [quote name='Greven']Ja mogę TO zrobić razem z Lazy :evil_lol: Obie mamy doświadczenie, a ona zna psa, bo go wiozła do hotelu/schroniska.[/QUOTE] Ok, ja tam nie mam nic przeciwko;)
  24. [B][COLOR=red]oto znalezione Allegro[/COLOR][/B] [CENTER][SIZE=2][B]Może znajdzie się ktoś wrażliwy na samotność i cierpienie pewnej maleńkiej, uroczej i póki co bardzo smutnej suni...[/B][/SIZE][/CENTER] [SIZE=2]Sunia jest wielkości dużego ratlerka, jest młodziutka (przypuszczalnie około roku). Póki co mieszka na dworze od początku swojego życia. Ludzie z okolicy się nią opiekują na tyle ile mogą. Do niedawna sunia miała swojego najlepszego przyjaciela - psa wilczura, z którym nie rozstawała się nawet na chwilę. Spała wtulona w jego ciepłe futro. Znalazł się ktoś, kto przygarnął psa i sunia została sama... Przez kilka dni stała w miejscu, w którym zwykle oba pieski spały i bardzo za nim tęskniła. Strasznie ciężko było na to patrzeć...Wiodła już wtedy smutny żywot, ale przynajmniej miała towarzysza dla swojego losu oraz było im razem ciepło.[/SIZE] [SIZE=2] [/SIZE][SIZE=2]Sami mamy już pieska, dlatego nie możemy sobie pozwolić na wzięcie drugiego. Mamy nadzieję, że ktoś o dobrym i wrażliwym sercu znajdzie się i przygarnie sunię, ofiarowując jej prawdziwy, ciepły dom, regularny posiłek i oczywiście miłość!! Sunia jest przesłodka, na nasz widok podskakuje z radości, a zjada wszystko - co jej się poda, niemniej jej oczy pozostają smutne. Jest trochę nieufna w stosunku do obcych ale cóż się dziwić... Jej strach i nieufność objawia się tylko i wyłącznie podkulaniem ogonka itp. nie warczy, nie szczeka. Sunia obecnie znajduje się w okolicy Grodziska Mazowieckiego.[/SIZE] [CENTER][IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/794/52/68/794526827[/IMG][/CENTER] [B]3 listopada sunia została zabrana z Grodziska, w tej chwili przebywa w hotelu dla zwierząt, w kojcu wewnętrznym, domowym. Za 2 dni jedzie na tymczas domowy.[/B] [B]Sunia jest przerażona, boi się ludzi i wszystkiego, co ją otacza. [/B] Badania krwi są w porządku, została także odrobaczona. [B]5 listopada Migotka trafiła do domu tymczasowego u Morisowej. Sunia staje się coraz śmielsza, otwiera się na ludzi. Na początku grudnia Migotka będzie miała sterylkę i szczepienia.[/B] Migotka w DT: [URL="http://img684.imageshack.us/i/187.jpg/"][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/4896/187.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img4.imageshack.us/i/188jl.jpg/"][IMG]http://img4.imageshack.us/img4/1461/188jl.jpg[/IMG][/URL] [B][U][COLOR=red]deklaracje miesięczne[/COLOR][/U][/B] [U][COLOR=black]Irenka 100zł[/COLOR][/U] [U]mala czarna 20 zł[/U] [U]wtatara 10 zł i pomoc z bazarków[/U] [U]koleżanka wtatara 10 zł [/U] [U]Lenka 40 15 zł [/U] [U]ania z poznania 50 zł[/U] [B]Wpłaty:[/B] 100 zł- irenaka 40 zł- mała czarna i koleżanka 50 zł- Lenka40 20 zł- wtatara 40 zł- Lenka40 150zł- Smyku z bazarku Irenaki 35 zł-bico-z bazarku Irenaki 50 zł-ania z poznania 35 zł- Anastazja i Aleksander z bazarku Irenaki 30zł - Lenka40 170 zł- irenaka 20 zł- mała czarna 80 zł- ulka1108 54 zł- bazarek Gusi kalendarz 30 zł- Lenka40 135,50 zł- bazarek Gusi torby i biżuteria Razem: 1039,5 zł dziękujemy :loveu: [B]Wydatki:[/B] 100 zł-weterynarz (odrobaczenie, badania krwi, preparat na pchły i kleszcze) 40 zł-hotel (2 dni) 300 zł- DT 150zł sterylka 100zł DT (w tym szczepienie wścieklizna 20 zł, preparat na kleszcze, Duovin 15 zł) 100zł DT 100zł DT 160 transport [B]Razem: 1050 zł Z Morisową jestem rozliczona, sunia miała wyżywienie za darmo. Saldo: -10,5 zł tym samym Migotka spłacona, bardzo dziękuję:loveu: Migotka jest w nowym domu, [/B] [B][U][COLOR=red] [/COLOR][/U][/B]
×
×
  • Create New...