Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. Boże.... Podajcie mi proszę adres- wyślę opatrunki żelowe na oparzenia. Kochany, niech Ci się uda.
  2. Doczytałam. Z Marlejem nie jest tak źle wg mnie. Dr Nioziołek dobry wybór, ja jeżdzę na Potockim bo mam blisko ale zupełnie nie ma sensu Marleja ciągnąc taki kawał. Tutaj można pójśc spacerem. Po co go stresować. Jak dr Niziołek się wypowie i zgodzi na narkozę to można też u niego zrobić, jest przy znieczuleniu wtedy (o ile uzna, że to konieczne). A jak nie to ja bym robiła na Białobrzeskiej, to bardzo dobre miejsce. Do kastracji oczywiście się dołożę. Kurcze, trzeba to allegro cegiełkowe wznowić... Nie wiem kto by pomógł.
  3. Bidulek :( Ale pysio na zdjęciach pogodniejszy zdecydowanie. Masz już tą opinię behawiorysty? Andzia, nie kojarzę psiaka.
  4. Magda, zróbcie jej jeszcze takie jak stoi, cała sylwetka, żeby bylo widać jakiej jest wielkości. Rozumiem, że łagodna dla wszystkich? Do psów też?
  5. [quote name='morisowa']Dwie godziny temu prawie dostałam zawału... Wróciłam po całym dniu do domu, zabrałam Migotkę i Morisa na spacer. Sunia na flexi, mój luzem. Kątem oka zobaczyłam sukę owczarka, która nienawidzi się z moim stadem (chyba zaczęło się od Roxany). Zdążyłam zawołać Morisa (był ze 3 metry przede mną), żeby jej nie zaczepiał. Moris zdążył się tylko odwrócić. Suka wyrwała się panu, przebiegła osiedlową uliczkę i rzuciła się na Morisa. Moris skowyczał, suka go szarpała, my we dwójkę rozdzielaliśmy... Nic poważnego się nie stało, ale Morcio ma dziurę w łapie i kuleje, obolały jest. Oglądałam psa, pan pytał jak pies i ... nagle... o boże, maleńka... myślałam, że padnę na miejscu.... broniąc mojego psa puściłam flexę... małej nigdzie nie widać, nawet nie wiemy, w którą stronę pobiegła... Idę odprowadzić mojego psa, pan oczywiście pomoże szukać, ja blada jak trup... Maleństwo czekało przed blokiem, wbita w kącik przed drzwiami zsypu... Aż mnie głowa rozbolała ze strachu. Jednak nigdy człowiek nie przewidzi, co się może wydarzyć, ryzyko zgubienia psa jest zawsze.[/QUOTE] Ojejku, straszne, dobrze, że sunia grzecznie czekała. Biedny Moris :(
  6. Dobrze, że Dorica już ma z głowy zabieg. I że jest ciepło...
  7. Zdjęcia Magda obiecała wstawić dzisiaj. Lilu ponoc bardzo fajna :)
  8. Beznadziejna ta nowa dogomania do granic
  9. Asiu, pewnie, że masz rację i tak trzeba zrobić. Czekanie tylko może go zabić. On psychicznie już wysiadł. Ja pracuję długo i nie dam rady pojechac, może ktoś ma czas?
  10. Strasznie wygląda :( on ma malutko czasu, zwłaszcza w schronie. Mogę pomóc finansowo gdyby był płatny tymczas na przykład... Ależ nam dogodzili nową dogomanią....
  11. Poprawimy się, obiecuję. Wszystko brak czasu i zamieszanie. Cyganek ma się dobrze, niedługo ma kastrację. Więcej napiszę jak zdobędę więcej wieści.
  12. [quote name='fizia']i tu widzę, że powstaje wątek w sam raz dla Lilu [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/szorstkowlose-w-potrzebie-watek-ogolny-robi-sie-nie-pisac-173902/[/URL][/QUOTE] Oj tak, szorstka to ona jest :evil_lol:
  13. Strasznie wychudzona.:-( A żywsza jest, weselsza czy dalej smutasek? Niesamowite, że się odnalazła,:loveu: straciłam już nadzieję a jednak. :multi:
  14. Cieszę się:loveu: Uważajcie na nią, żeby gdzieś nie nawiała, bo jest nieduża. Wiesz, że mam fobię.;) Aha, jest młodziutka, przed pierwszą cieczką. Trzeba uważać i wysterylizować ją... Ma komlpet szczepień i chipa, właściciele oddali ją do schronu z ksiązeczką:-(, nie ma jeszcze roku. Ksiązeczka ma przyjśc do mnie pocztą.
  15. Można odświeżyć wątek, Lilu jest już bezpieczna w hoteliku. Była bardzo grzeczna podczas podróży, chociaż jechała długo, bo były utrudnienia na drodze. W lecznicy w Poznaniu została wykąpana, odrobaczona, został zrobiony test na parwo - ujemny. Nie było możliwości pobrania krwi, bo był weekend. Sunia, fajna, kontaktowa, grzeczniutka, troszkę przestraszona wydarzeniami, mój mąż nosił ją na rękach. Zaproszę Megii na wątek, żeby wstawiała zdjęcia i pisała o małej. Na dniach zrobię też bazarek, bo koszty leczenia i transportu nie są małe, chociaż z lecznicy nie mam jeszcze faktury, może coś się zwróci. Myslę, że można ją ogłaszać. Jest nieduża, znacznie przed kolano.
  16. Oby, oby... Morisowa, jak tam nasza milusińska się miewa?
  17. Super, że Figielek tam szybko się zadomowił :loveu:
  18. [quote name='MonikaP']Czy gdzieś w wątku podawany był numer konta Gusi? Jeśli nie, to czy ktoś mógłby mi go przesłać na pw razem z danymi potrzebnymi do zrobienia przelewu? Muszę "dać wytyczne" osobom, które wygrały mój bazarek :cool3:.[/QUOTE] Zaraz Ci prześlę, mam nadzieję, że Gusia się nie pogniewa.
  19. Lilu bardzo grzeczna przez całą drogę, jest już w hoteliku.
  20. [quote name='Linka']Szkoda, że nie napisałaś 24 godziny wcześniej, bo w sobote zabieraliśmy z tego miejsca kolejnego asta wioząc go do hotelu w klinice w Śremie, wiec pewnie szczeniak tez by pojechał. Chwilowo nie jestem w stanie mu pomóc, bo nie zaoferuje mu ani DT ani pomocy finansowej, a nie zgodze się działać na hip hip hura "zabieraj psa, a pieniądze i dt/ds znajdziemy potem", bo nie wezme na swoje barki takiej odpowiedzialności. Chyba że miałabym wepchnąc komuś psa na DT, a potem udawać dwa tygodnie że nie mam internetu i nie moge odbierać telefonów, bo takich historii już chyba za dużo. [/QUOTE] Zdecydowanie za dużo było takich historii, napisałam jak tylko się dowiedziałam czyli w sobotę wieczorem. Nie mam żadnego kontaktu z osobami z tego schroniska, nie bywam a o tym szczeniaku dowiedziałam sie przy okazji Lilu, której pomogłam. Kiedy możecie go zabrać? Skoro pojechałby w sobotę to może uda się załatwić, żeby pojechał teraz? Czasem trzeba zaryzykować jesli chodzi o godziny i życie zwierząt.
  21. [quote name='clo']gusiu czy jutro transport z twoim przyjacielem nadal aktualny?czy znajdzie sie miejsce dla serduszka w nim jutro?[/QUOTE] Clo, pisałam Ci kilkakrtonie, że tym transportem jedzie Lilu. Jest odpłatny i było miejsce dla serduszka. Kilka razy proponowałam, żeby serduszko jechał. Nie wiem, czy czytasz nieuwaznie czy udajesz ale zaczynam tracic cierpliwość. Gusia nie ma glowy do pisania na wątku ale jak znajdzie czas to potwierdzi, skoro ja jestem mało wiarygodna. Max45 bardzo się cieszę, że maluch ma już dom:multi:
  22. [quote name='clo']ja caly czas trabie na watku u max ,ze biore serce tylko max miala mi dac jeszcze namiary na dom jakis chetny na malego.jutro tez chyba jedzie ten przyjaciel gusi do wawy?i bezplatnie by wiozl chyba..ale w koncu nie wiem zaraz zapytam u gusi an watku[/QUOTE] Kolega Gusi jedzie za zwrot paliwa. Miał jechać samochodem służbowym ale się nie udało, jedzie prywatnie, odpłatnie niestety. Pisałam o tym chyba 5 razy ale cóż.
  23. [quote name='Linka']Z tego co mówiono nam kiedyś miasto nie daje ani grosza na schronisko..[/QUOTE] Linka, nie możecie pomóc szczeniakowi z piwnicy, o którym pisałam?
  24. [quote name='andzia69']dziewczyny - opanujcie się, bo zaczynam się czuć jak na yellow stronach:shake: Mariamc - trzymam kciuki za bidusia:loveu: teraz do tych wszystkich problemów doszły jeszcze 2 szczeniory na tymczasie u Max34 - one mogły byc tylko do dzisiaj u niej....nie wiem co dalej:-([/QUOTE] Clo miała brac Serduszko, nie wiem czy to aktualne, pisałam tutaj, że jutro rano z Poznania jedzie do Warszawy Lilu, może i Serduszko pojechać. Tylko trzeba dorzucić do paliwa.
  25. [quote name='Greven']Widziałyście jej syna...? [URL="http://allegro.pl/item809836657_bassetojamnik_do_oddania.html"]BASSETOJAMNIK DO ODDANIA (809836657) - Aukcje internetowe Allegro[/URL][/QUOTE] Ale nieurodziwy, i jakie krzywe łapki:shake: A znasz tą osobę? Da do dobrego domu tego małego?
×
×
  • Create New...