Jump to content
Dogomania

mysza 1

Members
  • Posts

    27538
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mysza 1

  1. Czekam i czekam... Marta poznała Brunusia i w ogóle się nie zachwyca... Pewnie zapomniała zwyczajnie ;) Ostatnio mamy maraton po lekarzach, Brunek czasami kaszle więc byliśmy u weta, niby kaszel kennelowy ale chyba nie, bo kaszle sporadycznie. Miewa też takie dziwne jakby czkawki, Huguś też miewał i inne moje psy więc to chyba częste ale wetka nie wiedziała o co chodzi. Jutro będę u dra Niziołka z Szarusiem to popytam. Byliśmy też u okulisty, bo oczka ma wiecznie przekrwione i jakby troszkę wypukłe ;) Wszystko ok, ciśnienie w normie, tylko ma stan zapalny przez osadzenie oczu. Dostaliśmy krople. Poza tym podobno jest baryłowaty ale on ma taką trochę kołowatą budowę, nie każdemu trafiają się nogi do samej ziemi ;) Humor za to wspaniały, nawet rozwścieczone yorki nie były w stanie wyprowadzić go z równowagi. A merda nawet jak dostaje zastrzyk ;)
  2. Super, że szaleją ;) a ten żółty ring jest nie do zdarcia ;)
  3. [quote name='Cantadorra']Mysza, wrzuć mi nr konta. Chciałabym coś przelać małej.[/QUOTE] Dziękuję, zaraz przeslę. [quote name='milka74']Myszko pamiętamy ale ja teraz na prawdę nie mam jak pomóc...[/QUOTE] Nie tylko kasa jest ważna, pogadanki na wątku tez mile widziane ;)
  4. Byłyśmy z Ronją na wizycie u dra Garncarza. Diagnoza jest następująca: Lewe oko - całkowita degeneracja siatkówki, z pewnością nic nie widzi, nachodzi już na nie zaćma; nic nie można zrobić (nie z powodu zaćmy ale degeneracji siatkówki) Prawe oko- zagadka nawet dla dr Garncarza, fizjologicznie wszystko jest w porządku jednak było możliwości oceny widzenia z całą pewnością. Sunia w stresie, nowym miejscu, jej reakcje nie były miarodajne. Możliwe, że nie widzi na tle nerwowym (reakcja na schroniskowy stres) lub neurologicznym (guz mózgu) ale guz doktor raczej wyklucza, bo nie ma innych objawów, które by wtedy występowały. A może widzi... Zalecenia doktora: pobyt w jednym miejscu, który [B]nie może być schroniskiem[/B], spokój, baczna obserwacja i ponowna wizyta za 3-4 tygodnie. Najprawdopodobniej w czasie kolejnej wizyty wszystko się wyjaśni. Musimy trzymać kciuki, żeby przypadkiem w tym oczku nie ujawniły się jakieś zmiany, które w tej chwili nie są możliwe do uchwycenia. Myślę, że cała ta akcja nie była przemyślana i mozna było Gałeczce oszczędzić długiej podróży okrężną drogą, skoro miała DT 20 km od schroniska ;) ale nie znałam faktów, byłam przekonana, że tak jak zwykle, bo działam tu nie od wczoraj, zabieram psa na innych warunkach. Schronisko chyba nie chciało się na to zgodzić ale o tym dowiedziałam się po fakcie. W każdym razie, najważniejsze jest to, że Gałeczka będzie miała dom. Obiecałam sobie, że wydam ją tylko do DS i tak będzie. Wierzę, że sunia nigdy nie wróci do schroniska a na wątku będziemy regularnie czytać relacje na jej temat. Beataczl- jak sunia przyjdzie musisz zrobić jej pełne badania krwi, sprawdzić co się dzieje z tymi stawami (są dziwnie zgrubiałe). I pilnuj jej dobrze nawet na podwórku ;), bo będzie skołowana tymi ciągłymi zmianami. A teraz chyba mogę odejść.
  5. [quote name='Kava']mysza a skad wiesz, ze to schronisko smierdzi? bylas tam? z tego co wiadomo, to siedziala w biurze i miala sie calkiem dobrze, a schroniskowa opieka byla dobra....naturalnie nie ma to jak domowe warunki, ale akurat tam nie bylo tak zle....i dziewczyny bardzo sie staraly ... a z tym gryzieniem to tez lekka przesada....wiadomo jak jest kiedy wiele pieskow na malej powierzchni przebywa i mala sleputka sie przypadkiem natknie na jakiegos.... to i warcza i zabki pokazuja dla ostrzezenia...[/QUOTE] Sądząc po zapachu jaki roztacza się wokół Gałeczki to śmierdzi z całą pewnością. Nie, nie byłam. Jesli chodzi o opiekę to gdyby nie była w biurze to pewnie już by nie żyła. Psy ułomne są zwykle zagryzane w schroniskowych boksach. A gryzieniu piszę to, co wcześniej zostało napisane na wątku, jaka jest prawda tego nie wiem. Myślałam, ze te relacje były prawdziwe. Nie wątpię, ze schronisko się starało, wszyscy się starali ale jakoś przez pół roku NIE ZOSTAŁO zrobione NIC żeby zabrać ją ze schroniska. To nie jest kurort i psa niewidzącego czy niedowidzącego na pewno trzeba jak najszybciej zabierać. Teraz, kiedy zaoferowałam swoją pomoc i dzięki temu sunia schronisko opuściła (ustalenia nie na forum) wypisujesz takie bzdury. Jest to co najmniej zaskakujące, szczerze mówiąc. Betbet- nie ma problemu co zrobić z sunią, bo ja mam dla niej domowe miejsce u Ronji. Nie wiem czy Aniawawa przemyślała decyzję, bo napierw chciała małą brać, potem na 2 miesiące, potem wyjechała. Nie wyobrażam sobie, żeby sunia była przerzucana z miejsca na miejsce. Pojedzie już tylko do DS.
  6. [quote name='Fela']Niestety, na razie nie ma nic. Wracają :( Studenci zaangażowani w akcję mieszkają w akademiku albo wynajmują, nie mogą wziąć ich na tymczas. Wszystkie są nieduże, ufne, wesołe i fajne[/QUOTE] :-( szkoda... A odnajdziesz potem tą ze stołu? jakoś mi w serce zapadła a w tej chwili nie mam za co jej zabrać :-( Widziałam wczoraj w lecznicy tą beżową, bieda straszna :-( ale trochę łapie kontakt, przygląda się.
  7. U Szarusia w porzo ;) dwa ostatnie dni miał masę energii i werwy, świeciło słońce to i zyć się chciało ;) Chodził zadowolony na spacery, na podwórku nawet z psami się trochę bawił, bez szału bo w swoim rytmie ale i tak sukces ;) W ogóle bardzo lubi moje psy, merda do nich intensywnie :p Cały czas bierze leki, kaszel jest ale dużo mniejszy i już tak go nie rwie bez przerwy. Jutro wizyta u dra Niziołka. Dam znać ;)
  8. Jedzie, jedzie i dojechać nie może ;)
  9. [quote name='*Gajowa*']Ciocia beka obiecała podrzucić jedzonko dla Chudego...[/QUOTE] Wielkie dzięki Beka :loveu: Dziwi mnie zupełny brak telefonów w sprawie Gingera i Farcika. Na początku jakieś były, mało poważne ale zawsze a teraz zero.
  10. [quote name='Awit']J Mysza czyli aniawawa nie będzie jej brała?[/QUOTE] Nie, nie będzie. Jesteśmy w trakcie ustalania wszystkiego, szczerze mówiąc jestem w średnio komfortowej sytuacji i trochę mnie to denerwuje ale nic, na dniach wszystko się wyjaśni. Gałeczka ma się dobrze i to jest najważniejsze. Nie siedzi w śmierdzącym schronisku, w którym gryzyły ją psy i jest zadowolona. Wszystkie potrzeby załatwia na podwórku, jest grzeczna.
  11. Sunie po sterylce wracają do schronu czy jakimś cudem znalazło się coś dla nich?
  12. Najbardziej urzekająca jest ta inteligencja i przywiązanie do człowieka, najsilniejsze u onków... Cudo :loveu:
  13. [quote name='ronja']ona ma takie niedźwiedzie, grube krzywe łapki. ale dobrze by było, by obejrzał ją wet[/QUOTE] To jak będziecie mogli, nie jutro ;) ale kiedy tam się uda, pojedziecie? Od razu krew byśmy zrobili.
  14. Teraz zauważyłam- ma takie jakby spuchnięte stawy w przednich łapkach. Na żywo też tak to wygląda?
  15. Temat wątku i dział sugerują, że w domu a on w DT. Trzeba to chyba zmienić... I powiem Wam, że za nic nie oddałabym już takiego cuda, ale ja na DT się nie nadaję ;) Poza tym, kocham takie oneczki :loveu::loveu::loveu:
  16. [quote name='*Gajowa*']Chudemu Farcikowi kończy sie karma.[/QUOTE] A mogę poprosić adres na pw? Zamówię z dostawą. Dzięki.
  17. Ale będzie śmierdziuszek ;) przy takiej sierści plus to schronisko to zapach niepowtarzalny. Trzeba będzie koniecznie go wykąpać.
  18. Przyszłam do suni, niestety sama mam okropne długi i moje psy nie mają deklaracji ale kibicuję Majeczce.
  19. Śliczna :loveu::loveu::loveu: i jaka fajna z tymi ząbkami :evil_lol: Będzie dobrze ;) Gałeczka mi już od dawna chodziła po głowie. ;)
  20. Moja sunia nie widzi ale gania za piłeczką. Jak mówię "szukaj piłeczki" to węszy aż przyniesie zadowolona ;) Każdy psiak może się nauczyć tylko trzeba czasu :)
  21. Może jakiś następca Cię umyje ;) chociaż takie mlaśnięcie cięzko powtórzyć, to prawda...
×
×
  • Create New...