Wczoraj Ewka była na spacerku oczywiście ze swoimi kolegami. Niestety padało i spacerki nie były najdłuższe....ale ważne że były:lol: Ewka pojadła, wyczesałam ją trochę;)
Już jest gotowa do wspaniałego domku!!!!!!!!:cool3:
:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Ach.....już sobie przypominam raz też szłyśmy po nie i patrzymy a tam ma go inna wolontariuszka...ale powiedziała nam że uciekł... w następną sobotę dobrze spenetrujemy klatkę:cool3:
Nie...tamte go nie gryzą bo to takie kurdupelki....poza tym one nawet nie wiedzą że on był na spacerze...bo wszystkie śpią w środku....a Puzon w soboty wie że będzie spacerek to czeka na dworze...:lol:
Och...dzięki Olena za wstawienie banerka:lol: Byłyśmy ze Stefkiem, ale fotek niestety nie pstryknęłam bo strasznie lało...:shake: wyczesałam dzisiaj Stefka...od razu inaczej wygląda...:cool3: Zdjęcia postaram się zrobić w przyszłą sobotę;) Stefan oczywiście zjadł mięsko i parówki:lol: ale dzisiaj już się dobrze czuł bo w zeszłą sobotę miał coś z żołądkiem...:shake:
Puzon jest jeszcze z 4 innymi psami ale tamte są dzikie więc bierzemy tylko jego. Dzisiaj strasznie padało ale i tak Puzonik wyszedł, dostał pasztetu i parówek(bo kanapek z pasztetem nie je tylko sam pasztet...:eviltong:) Jejku jak mu się spojrzy prosto w oczy to ma takie coś że ma takie śliczne oczęta..:loveu:
Czekamy na następną sobotę:lol:
tak...dzisiaj wysszła cała czwóreczka...Kajtulec nie chciał mięska ale za to zjadł paróweczki:lol: Ale dzisiaj strasznie padało i zdjęć nie zrobiłam...:-(
No to teraz czekamy do następnej soboty:lol: Wtedy postaram się pstryknąć fotki:)
Necio dzisiaj szalał na spacerze....niestety cały czas padało...:shake: Net przy powrocie był ciągnięty i pchany bo nie chciał wracać... Został troszkę wyczesany(ale tylko chwilkę bo padało i źle "kędziorki"schodziły...:eviltong:)
To czekamy z Neciem na przyszłą sobotę:lol:
Sofja właśnie odpoczywa po dzisiejszym mokrym:nonono2: spacerku. Tak lało.... Spacerki nie były najdłuższe ale ważne że były:lol: Oczywiście Sofję gdy wracałyśmy trzeba było pchać i ciągnąć bo nie chciała wracać....oczywiście tak samo jak Net...:cool3:
Fotek nie pstryknęłam....:eviltong:
No to teraz psiaki czekają do następnej soboty...:lol:
[quote name='Weronia']wrzuce dziewczęta,,,,, ale czasu nie starcza...nie mam kabla do aparatu wiec musze kombinowac:/ jak lovefigaro wroci to bedzie juz z gorki ze zdjeciami itp...:) juz w sobote..[/quote]
OK. Nie ma sprawy;) Poczekamy;):lol: