-
Posts
11418 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sacred PIRANHA
-
Ten psiak został oddany do schroniska przez właścicieli... jest zadbany, zdrowy...brakuje mu tylko ...i az DOMU... nie pozwolmy zmarnować sie tej pieknosci w schronie... nazywa sie [COLOR=darkred]Nord[/COLOR], jest z hodowli RYSI WYKROT, urodzony 01.11.2002roku, posiada aktualną książeczke zdrowia... [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/9528/tdscn6157xb01sa2.jpg[/IMG] kontakt w sprawie psiaka: Lidka : 502040293 mail: [email][email protected][/email] wiecej zdjec pozniej a dodatkowe infromacje w poniedzialek... Psiak od 2lutego 2008 przebywa w Lubelskim Centrum Małych Zwierząt...jest potwornie przerazony...potrzebuje czasu....a czas kosztuje (doba w hoteliku 18zł)...potrzebujemy wsparcia finansowego by moc dac mu czas...czas potrzebny, zeby przekonal sie ze czlowiek to nie znaczy tylko zlo, cierpienie, agresja, odtracenie... czas aby uspokoil swoje skolatane serce i pozwolil nam sobie pomoc... pamietajcie ze kazdy grosik sie liczy... w razie checi pomocy Nordowi prosze o PW do mnie lub na maila, podam nr konta kliniki i dopisek potrzebny do przelewu aby pieniazki poszlu bezposrednio na konto Norda...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
ja pare lat temu mialam pewna nieprzyjemna sytuacje...moj "kolega" spuscil psa tuz za blokiem (dorosly agresywny doberman), ten widzac mnie z psem na osiedlu przybiegl i zaczela sie wojna.... dodam, ze ja bylam nie ze swoim psem (bernardyn na smyczy i w kagancu) i widzac ze tamten biegnie ( a juz nie raz sie pogryzly) odwrocilam sie zaczelam isc w przeciwnym kierunku ale po drodze sciagnelam swojemu psu kaganiec...psy zaczely mi sie kotłowac miedzy nogami...jedyne o czym wtedy myslalam to zeby nie puscic smyczy bo bylismy w srodku osiedla, byla niedziela, pelno dzieci na placach zabaw... zanim "kolega" przybiegl zarowno ja jak i psy bylismy cali w krwi...oczywiscie po powrocie z pol (bo on byl z psem na polach, tak twierdzil- moze on byl ale pies byl na osiedlu) mial wielki problem z odciagnieciem swojego dobermana bo byl doslownie bez niczego, nawet obrozy nie mial...zlapal go w koncu odwrocil sie i poszedl.....bez slowa...a ja zostalam z zakrwawionym psem na srodku osiedla posrod placzacych dzieci i bluzgajacych rodzicow ... bylam taka wsciekla i roztrzesiona jednoczesnie ze zamiast pojsc do domu i chpocciazby sie umyc z tej kriw poszlam od razu do mojej mamy do pracy-wtedy o tym nie myslalam, ale ona prawie zawalu dostala jak mnie zobaczyla... zadzwonilysmy na policje, przyjechali, zobaczyuli mnie i merdajacego bernardyna tak jak wygladalimsy tuz po calej akcji...opowiedzielimsy ze to sie juz nie pierwszy raz zdarzylo, zadzownilismy do sasiada czy bedzie naszym swiadkiem (stal na balkonie i wszytsko widzial od poczatku)...policjanci zapytali nas , czy pies byl szczepiony i czy placony jest za niego podatek, dokladnie wypytali o cala sytuacje... chlopak dostal mandat cos okolo 500zł a ja zalozylam mu sprawe o odszkodowanie...rachunek od weta byl na 250zl a ja dostalam 400 odszkodowania....co prawda sprawa ciagnela sie ponad rok ale doberman do tej pory chodzi na smyczy i w kagancu....i byl na szkoleniu... -
Lusia za TM - Kochamy Cię suniu!!!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
martaa daj mi jego fotki i wiecej info jesli masz na PW lub maila...zaloze mu watek, trzeba zrobic ogloszenia... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='zaba14'] Wiesz co cos mi swita w glowie ze wlasciciel psa musi poniesc WSZELKIE koszty jakie wyrzodzil jego pies, np. zniszczyl kurtke, porysowal samochod.. to tak jak z dziecmi, cos zniszczy rodzice ponosza wszelkie koszty jego wybrykow.[/quote] tak tak...chodzilo mi o to,ze nie ma napisane nigdzie ze to ma byc akurat za leczemnie...ale wlasciciel ponosi pelna odpowiedzialnosc za psa, dlatego wlasnie mozna sie domagac tego w ramach odszkodowania... a co do wypowiedzi ktorejs...ze ktos tam ma prawo sie mscic...nie podchodzmy do tego w ten sposob...to nie chodzi o zemste, to nie ma byc oko za oko...bo wtedy jestesmy tacy sami jak te nieodpowiedzialne istoty ktore tu nazywamy chamskimi wlascicielami... po prostu skoro uwazamy sie za kulturalnych i odpowiedzilanych wlascicieli to oprocz wziecia odpowiedzuialnosci za wlasnego psa trzeba zrobic wszystko co mozna zeby uniemozliwic komus zachowanie sie niewlasciewe kiedys tam w przyszlosci... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
poczekaj na ich reakcje...jesli zachowaja sie spokojnie to juz twoja decyzja co zrobisz z tym dalej, czy odpuscisz czy bedziesz ciagnac sprawe dalje...jesli kobieta nie bedzie widziala problemu ani swojej winy ja bym wszystsko zglosila na policje (tlumaczac ze zglaszam dopiero teraz bo mialam nadzieje, ze sie digadam z wlascicielka) bo taka sytuacja moze sie powtorzyc niekoniecznie z toba i zakonczyc sie gorzej... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
przede wszytskim bierz zaswiadczenie z pogotowia,wez ksiazeczke swojego psa i idz na spotkanie ale spokojnie... jedna walka juz byla druga tym razem miedzy-ludzka niepotrzebna... powiedz,ze zachowala sie nieodpowiedzialnie...pozostawila psa bez kontroli i majac swiadka zglosisz sprawe na policje jesli beda dla ciebie jakiekoliwke koszty z tego tytulu (leczenie ciebie lub twojego psa) -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
nie ma nigdzie przepisu,ktory okresla ze wlasciciel jest zobowiazanu zaplacic akurat za leczenie...ale mozna sie tego domagac w ramach odszkodowania, lub w ramach zalatwienia tego ugodowo...ja majac taka sytuacje pare lat temu uslyszalam taka propozycje ze strony strazy miejskiej,ktora chciala zalatwic to lwasnie ugodowo...bo ja bylam bardzo zdenerwowana i powiedzialam, ze nie zostaiwe tego tak tylko pojde z tym do sadu... ale kazda sytuacja moze byc inna? zostalo wszytsko zgloszone na policje? jest zasiwadczenie od lekarza? -
[quote name='diabelkowa']co tam u was?[/quote] psiaki spia po rannym meczacym spacerze (timek tylko pochodzil troszeczke, nie mial ochoty na bieganie), wizyta u weta przelozona na popoludnie... a ja umieram ...o ile mozna umrzec od kaszlu,paranoja i tyle... reka mnie boli,wiec mam problem z pisaniem na klawiaturze nawet:shake: caly czas spokoju nie daje mi bokserka ze schroniska... ona moze nie wytrzymac zanim cos dla niej znajde:-(
-
Lusia za TM - Kochamy Cię suniu!!!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
[quote name='martaa2']Właśnie dostałam tel ze schroniska, kierownik prosi o kontakt, moze czegos sie jeszcze dowiem...[/quote] zatem czekam z niecierpliwoscia, jakby co marta ja jestem pod telefonem caly czas... -
Lusia za TM - Kochamy Cię suniu!!!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
no wlasnie w tym caly problem,ze dla niej kazdy dzien sie liczy... nie mamy jej gdzie zabrac...nie wiem co robic...:(:(:( -
Lusia za TM - Kochamy Cię suniu!!!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgaiTheta']Kiedy suni kończy się kwarantanna?[/quote] za dwa tygodnie licząc od wtorku,czyli 29stycznia... -
Beaglowaty Gucio - nieudana adopcja! SZUKA DOMU! ZA TM
sacred PIRANHA replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
i raz dwa trzy...i raz dwa trzy...idziemy na pierwsza strone... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
ty sie nie znasz...to najlepszejsza metoda zeby nauczyc pieska szybciutko przychodzic... tak samo jak wpychanie nosa w siuszki i zbicie, koniecznie z edukacyjnym "fe" nie ma lepsiejszejsiej metody, nie ma:) -
Galeria białasa argentyńskiego Bazyla :) Oraz Meli nieogara ;)
sacred PIRANHA replied to maciaszek's topic in Galeria
ach ten bazylek... piekny pikeny piekny:) -
dzieki wielkie...wstawilabym fotki ale na tym kompie nie mam nawet jednej fotki, ani programu do zmniejszania rozmiaru hehhe
-
ja trzymam kciuki za pomyslnosc tej akcji...i jakby co to oczywiscie dorzuce sie do transportu:)
-
dzis mielismy pecha... bylam z Abi na spacerze (tim nie chcial isc,nie wiem czemu ale martwie sie...) spotkalam dziewczyne z ONkiem ...sunia bardzo zywiolowo zachecala Abi do zabawy (byly na smyczach), ale Abi potwornie sie jej bala,lezala na ziemi i popiskiwala...wiec stwierdzilam ze musimy je przyzwyczajac do siebie powoli zeby kruszyna wiedziala ze nic jej nie grozi a ONka nauczyla sie delikatnosci...i odeszlam...zdazylam odejsc pare krokow a dziewczyna puscila swoja sukę ze smyczy mowiąc ze teraz bedzie delikatniejsza bo ona tak tylko na smyczy sie zachowuje nadpobudliwie...wystarczylo pare sekund i wracalam z roztrzęsioną, kulejąca i z naderwanym uchem Abi na rekach...a raczej na jednej rece,bo w drugą zostalam ugryziona... dziewczyna od Onki to corka soltysa...na szczescie cale zajscie widzial sasiad,bo ianczej coreczka przedstawilaby wlasna wersje... czekalam na tate zeby pojechac do weta podczas gdy odwiedzil mnie pan soltys...okazal sie bardziej odpowiedzialny,przeprosil mnie...zabral calą nasza trojke do weta a mnie na izbe do szpitala... z moja reka jest oki,choc stwierdzili ze rana nie wyglada za dobrze,zszywac nie trzeba bylo ale slady moga mi zostac na cale zycie... z Abi lapką tez oki, zrobilismy zdjecie ktore oprocz slicznych kostek nie wykazalo zadnych niedoskonalosci:) dostala dzis szczepionke na wscieklizne i tabletki na robale... natomiast z Timem dobrze nie jest...obejrzelismy go dzis dokladnie...cala skora jest podrazniona,wszytsko go swedzi; ta narosl ktora ma na udzie to rozdrapana krosta, a tych krost ma juz wiecej....:( jutro rano jedziemy pobrac krew, wet podejrzewa ze siada mu watroba:( martwie sie okropnie...jesli tak wyglada strach o zdrowie ukochanego psa to jak bardzo czlowiek przezywa chorobe dziecka?:(:(:(
-
Lusia za TM - Kochamy Cię suniu!!!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
szkoda,ze u nas nie ma DT:( -
Lusia za TM - Kochamy Cię suniu!!!
sacred PIRANHA replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
ja napisalam jej juz PW -
iwop...jesli tak zadeklarowala, to po prostu szczerze przedstaw jej sytuacje, ze transport tyle bedzie wynosil i wyjdzie na to ze ona calosc bedzie sponsorowac i co oan na to? moze czesc tych pieniazko pojdzie na transport dla Figuni a czesc na innego psiaka...w koncu tych ktorym trzeba pomoc jest duzo...a moze jej to nie przeszkadza, moze chciualaby zasponsorowac calosc...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sacred PIRANHA replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='frruzia']jak widać nie wszyscy właściciele źle wychowanych psów to chamy ;)[/quote] tak, problem w tym ze suką zajmuje sie corka a nie soltys:shake: gdyby nie to, ze cale zajscie widzial inny sasiad to pewnie soltys znalby inna wersje zdarzenia :angryy: -
450 dni szczescia.....bezcenne...
-
watek bokserki z zamoscia:( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9312794#post9312794[/URL]