Jump to content
Dogomania

jonQuilla

Members
  • Posts

    5099
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jonQuilla

  1. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]dzień dobry :loveu: kiedy ostatni raz tutaj pisałam to małe rude było małe i rude a został jedynie kolor bez zmian :-o świetne psisko się z niego robi :loveu: wycałuj oba cudaki w noski :loveu:[/B][/COLOR][/FONT]
  2. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]ha! niespodzianka :multi: mam nadzieję że się nie spodziewałaś :evil_lol: cześć mamuś :loveu::loveu: stęskniłam się więc przyszłam i widzę że Ozzy się ucieszył nawet na mój widok ;) [url]http://images8.fotosik.pl/1583/76d689c7a951b5e1.jpg[/url] :loveu:[/B][/COLOR][/FONT]
  3. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]cześć gwiazda ;):loveu: obiecałam że nie przyczepię się do niczego po takiej przerwie ale nie mogę przejść obojętnie obok Twojego męczenia psów...w dodatku jeszcze nie jesteś sama w tym męczeniu :shake: buzia maUa :)[/B][/COLOR][/FONT]
  4. Dzień dobry :diabloti::loveu: Po dość długiej nieobecności wpadłam do Was z wizytą i przeczytałam smutną wiadomość o Mefi. Bardzo mi przykro, to smutne że tak wspaniałe stworzenia żyją tak krótko. :glaszcze:
  5. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]witam Was :loveu::loveu: wpadłam troszkę tutaj zazielenić bo widzę że tęsknisz za tym :evil_lol: jestem pod wielkim wrażeniem Waszej wiosny, piękna :loveu: i nie ukrywam że zazdroszczę, tutaj wczoraj jedynie było ładnie i ciepło ale dziś za to od rana deszcz :roll: piękne zdjęcie :) [url]https://lh4.googleusercontent.com/_tFu5_i8VrLs/TZdlRzWlqrI/AAAAAAAABgA/tWv7HuA8d2g/s640/DSC_6077.jpg[/url] Arina udaje mądrą :evil_lol:[/B][/COLOR][/FONT]
  6. [FONT=Georgia][COLOR=olive][FONT=Verdana][COLOR=black]No to się odzywam :cool3: Wszystko u nas dobrze i powolutku do przodu idzie. Ja w dalszym ciągu pracuję na kasie w kerfurze ale niedługo będę musiała się zacząć rozglądać za czymś z umową na stałe. Póki co trzymam się tego, zdobędę doświadczenie z pracy na kasie i może wtedy znajdę w innym tego typu sklepie pracę bezpośrednio a nie przez agencję, wtedy i umowa na stałe i pieniążki odrobinę chociaż większe a potem powolutku i spokojnie będę mogła rozglądać się za czymś lepszym. Myślałam też o pójściu do szkoły policealnej ale to dalekie plany, zobaczymy jak się wszystko potoczy...póki co praca to priorytetowa sprawa. Salsa przyzwyczaiła się do tego że dużo teraz mnie nie ma w domu, mama mówiła że na początku gdy wychodziłam z domu to stała wpatrzona w drzwi przez 10 minut a potem kręciła się po mieszkaniu i nie mogła znaleźć sobie miejsca, teraz już zachowuje się normalnie. Sama w domu zostaje rzadko a jeśli już to na godzinę także jest grzeczna. Pod koniec maja czeka ją ciężka próba bo mamuśka wyjeżdża na ponad 2 tyg. do Irlandii. Wujek z ciocią pracują na zmiany ale na pewno zdarzy się kilka razy że Salsa będzie musiała zostać sama na ponad 8h w domu ale jestem dobrej myśli...w najgorszym wypadku sąsiedzi będą musieli znosić koncerty :evil_lol: Nie mam niestety żadnych nowych zdjęć Rudzielców ale gwarantuję że żyją i mają się dobrze. Pozdrawiam :calus: [/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT]
  7. [FONT=Verdana][COLOR=black]Cholera ale się tu dzieje :-o Tyle szczyli a ja dopiero wczoraj to odkryłam...gratuluje zarówno psiaków jak i podjętych decyzji. Życzę powodzenia oraz trzymam kciuki żeby wszystkie znalazły dobre domy i żeby gościa od Pirani piorun trzepną, może się opamięta. Zakochałam się w maluchach, są świetne. Też nie mogłabym być hodowcą, nie dałabym rady ich wydać...wszystkie bym zostawiła sobie :evil_lol:[/COLOR][/FONT]
  8. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]To niech Was kochane ta cisza nie niepokoi :)[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Zaglądam tu, zaglądam też niekiedy na Wasze wątki ale nie piszę nic gdyż moja wena mówi mi że to jeszcze nie jest odpowiedni czas na powrót pełną parą :)[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Cała nasza trójeczka ma się dobrze, tylko już mamy dość tych mrozów. Zima była fajna do czasu aż nie stopniał śnieg i nie pojawiło się słońce bo obudziło to we mnie nadzieję na wiosnę a potem znów spadł śnieg i przymroziło....to zwykłe chamstwo, czuję się oszukana ;)[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Tak na marginesie to od kilku dni pracuję, dokładnie od 28 lutego. Niestety nie jest to stała praca tylko zlecenie przez agencję pracy ale lepsze to niż nic. Siedzę sobie na kasie w Kerfurze i obcieram zadek od chropowatego krzesła. :evil_lol: Ogólnie to praca mi się podoba i myślę że sobie całkiem nieźle radzę. Jestem tylko skopana bo muszę się przestawić na tryb wysoko obrotowy :evil_lol: dzisiaj 2 dzień z rzędu byłam w pracy (bo pon. miałam wolny) i już wysiadam a do niedzieli pracuję bez przerwy. Zobaczymy czy nie zeświruję ;) no i muszę powiedzieć że poniedziałek musowo chcę mieć wolny. Muszę jechać do agencji podpisać umowę bo wszystko tak się szybko potoczyło że nawet nie było kiedy się spotkać, jestem z facetem jedynie w kontakcie tel.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Salsa znów więcej siedzi sama w domu i w sumie całkiem nieźle się spisuje...na pewno nawołuje ale dawno nie nasikała a to mnie najbardziej cieszy. Jest też troszkę tak jakby samodzielniejsza, kiedy ja wychodzę i nawet zostaje ktoś w domu to nie ładuje się do tej osoby tylko idzie położyć się u mojej mamy na kanapie i tam śpi grzecznie. Chciałabym żeby tak samo robiła zostając sama.[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Zdecydowałam się też ciachnąć Teodorowi jajka, jeszcze nie wiem kiedy bo nie jest to nagląca sprawa ale już postanowione. Od dłuższego czasu Teodor najchętniej nie schodziłby z moich kolan, zasypia jak go głaszczę i w ogóle jest kochany ale przez to też zaczął odczuwać większą potrzebę znaczenia mnie więc mam nadzieję że po kastracji mu przejdzie no i że na Salsę przestanie sikać. Tyle u nas :) Teraz idę wysikać Salsuchnę i sama lecę położyć sie bo to mi się marzy najbardziej. Pozdrawiam :loveu: [/B][/COLOR][/FONT]
  9. [quote name='zuzolandia'][I][B]Oooooooooooooooo nasz Kffiat się lansuje medialnie no prosze hihihihih Buziam popołudniowo;-)[/B][/I][/QUOTE] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]mam parcie na szkło :evil_lol: buziaki ;)[/B][/COLOR][/FONT] [quote name='Wyjątek']Cześć, witamy się po dłuuugiej nieobecności :)[/QUOTE] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]o kurka kogo to moje oczy widzą :) cześć :loveu::loveu:[/B][/COLOR][/FONT] [quote name='Ania!'][FONT=Comic Sans MS]Cześć Kwiatuszku :grins:[/FONT][/QUOTE] [COLOR=olive][B][FONT=Georgia] witam :loveu:[/FONT][/B][/COLOR] [quote name='Darianna']Przyszłam się pochwalić, że mnie dziś nieletni tak pociągnął na schodach, że z nich spadłam i przypierniczyłam głową w ścianę... To był hardcore! Chyba czas nauczyć dziecko schodzić po schodach...[/QUOTE] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Dobrze że nic Ci się nie stało. Schodzenie po schodach to była pierwsza rzecz jaką nauczyłam rudzielca...jeszcze jak wychodziłam jedynie trzymając psa to było ok ale jak miałam jeszcze jakiś bagaż w postaci śmieci czy czegoś innego to masakra. Natomiast ja dziś już myślałam że mam po psie.[/B][/COLOR][/FONT][FONT=Georgia][COLOR=olive][B] Zabrałam Salsę na opuszczone działki, prawie nikt tam nie chodzi więc swobodnie może tam ganiać. Zawsze wchodzimy na jedną z tych działek bo jest ona ogrodzona więc do tej pory sądziłam że to bezpieczne miejsce i jedyne gdzie nie muszę non stop się rozglądać itd. Była z nami moja koleżanka więc my siedziałyśmy na ławce a Salsa kilka metrów dalej bawiła się patykiem aż nagle się poderwała, podbiegła do płotu i zanim ja zdążyłam zrobić jakikolwiek ruch to ona już była po drugiej stronie (płot ten ma ok. 1,5m wysokości), jakiś metr za tym płotem jest drugi i ten też pokonała z tym że dołem jakoś. Działki te kończą się równo z początkiem takiego dość sporego urwiska więc nawet nie miałam jak przeskoczyć i pobiec za nią. Przez chwilę słychać było jedynie trzaskanie patyków i szelest liści a potem się oddaliła na tyle że zapadła cisza, tylko moje darcie było słychać. Potem skądś dobiegło szczekanie psów i pomyślałam o najgorszym bo są tam na dole gdzieś domki mieszkalne gdzie ludzie trzymają psy stróżujące a Salsa to zaczepny gnojek więc byłam pewna że dojdzie do ścięcia. Bałam się też że nawet jak będzie chciała wrócić to nie będzie wiedziała gdzie bo to debil chaotyczny i odnoszę wrażenie że ona zawsze biegnie i nawet sama nie wie dokąd. Na całe szczęście w końcu poza ujadaniem psów też usłyszałam jak biegnie, jakieś dwa psy biegły dołem więc może się ich wystraszyła i uciekła. Przeszła pod jednym płotem, przeskoczyła przez drugi i podeszła do mnie jakby nigdy nic merdając ogonem :angryy: Poza tym że ma całe podwozie obdrapane od płota i krzaków to nic jej nie jest. Jestem pewna że ten pies ma myśli samobójcze :roll: [/B][/COLOR][/FONT]
  10. [quote name='Izabela124.']O żonkilka jest sławna :D[/QUOTE] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]jak chorera ;)[/B][/COLOR][/FONT] [quote name='kasia_1982']zonkilka na prezydenta ;)[/QUOTE] :roflt::roflt: [quote name='Ania!']:roflt: [FONT=Comic Sans MS]Czytałam, czytałam ... :grins: Bardzo fajny artykuł :)[/FONT][/QUOTE] [COLOR=olive][FONT=Georgia][B]bo po części o nas ;) tak skromność to moje drugie imię :evil_lol::evil_lol: [/B][/FONT][/COLOR] [quote name='Kaja10014']Ja również czytałam :)[/QUOTE] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]miło :)[/B][/COLOR][/FONT] [quote name='DominikaAnna']hej :) trzymam kciuki żebyś szybko znalazła odpowiednią pracę :) artykuł czytałam, a tak w ogóle kiedy zdjęcia?[/QUOTE] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B] cześć :) dziękuję, przyda się a zdjęcia kiedy? oj na to pytanie nawet Wróżbita Maciej :loveu: Ci nie odpowie ;) W poniedziałek byłam pierwszy raz w tym roku w lesie z Salsą. Kolano nadal mnie boli ale jest już rewelacyjnie w porównaniu z tym co było. Niestety w lesie jest za ślisko i boję się że się poślizgnę :roll: Masakra, nie pamiętam żebym kiedykolwiek tak uważałam na siebie :mdleje: No ale nie chcę go do końca rozpierdzielić bo będzie klops także Salsa musi się zadowalać parkiem i bieganiem na lince czego i ona i ja nie lubimy :roll: Któregoś dnia postaram się zrobić jakieś zdjęcia chociażby w domu ale nie obiecuję. [/B][/COLOR][/FONT]
  11. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]:evil_lol::evil_lol: chciałabym mieć taki etat ;) Dzięki Kasiu za linka, właśnie przyszłam go wkleić ale mnie wyprzedziłaś :) Śmiesznie się czyta o sobie :evil_lol::evil_lol: [/B][/COLOR][/FONT]
  12. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Dziękujemy :) Nie wiadomo kiedy zleciał ten rok. Kiedy mamie dziś powiedziałam że to już tyle czasu minęło usłyszałam tekst "o kurde to trzeba z pasztetem się straszczać bo niedługo łykowaty się zrobi" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Chciałabym także powiedzieć że wkrótce na onet.pl ukarze się artykuł poświęcony relacjom psa z królikiem i będzie wspomniany przypadek moich rudzielców oraz będzie ich zdjęcie :razz: Niestety nie wiem kiedy artykuł się ukarze ale gdy się to stanie to z pewnością dam linka :eviltong:[/B][/COLOR][/FONT]
  13. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Witam :loveu: Byłam w czwartek w tym zoologicznym i raczej kicha. Rozmawiałam z kierownikiem, pytał o doświadczenie i takie tam różne standardowe rzeczy a na koniec powiedział że ogłoszenie jeszcze troszkę powisi a potem będą oddzwaniać tak więc nie sądzę aby się udało. Jutro mija rok od kiedy Teodor z nami mieszka :) :multi:[/B][/COLOR][/FONT] [video=youtube;daJi-0wcc8s]http://www.youtube.com/watch?v=daJi-0wcc8s[/video] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]nie będę oryginalna i napiszę że czas zapierdziela masakrycznie :evil_lol:[/B][/COLOR][/FONT]
  14. Warto sprawdzić uzdową aczkolwiek to fakt że nie zawsze się sprawdza. Ruda na uzdowej potrafiła wyrwać do innego psa, kota bądź człowieka tak samo gwałtownie jak na zwykłej więc bałam się że może stać się jej krzywda.
  15. Nawet jeśli ochnaście tysięcy razy nic się nie stało złego nie oznacza to że już zawsze tak będzie, może przytrafić się raz coś takiego że pies ucierpi i tyle. Nigdy nie ma 100% gwarancji i jestem zdania że lepiej dmuchać na zimne... po prostu za wiele mój pies dla mnie znaczy żeby niepotrzebnie go narażać. Wg. mnie widza praktyczna jak to sama nazwałaś, oparta na obserwacji wcześniejszych psów nie ma tu nic do rzeczy bo nie daje gwarancji. Zarówno kolczatka jak i łańcuszek to sprzęt szkoleniowy, który używa się podczas spacerów w celu nauczania a nie jako ozdobę, co już zresztą było pisane. I nie ma co się obrażać bo nikt nie chce Cię 'zlinczować' tylko uświadomić jak się sprawy mają i na co trzeba uważać.
  16. Jeśli powieszenie to dla Ciebie zbyt 'abstrakcyjny' przypadek to może bardziej przyziemne przytoczę. Kiedyś wybierając się ze swoją suką na spacer najpierw założyłam jej kolczatkę a potem zaczęłam ubierać buty, pech chciał że zaswędziało ją coś za uchem i zaczęła się drapać a po chwili rozległ się ogromny pisk bo łapa zaplątała jej się w kolce. Na szczęście byłam tuż obok i pomogłam jej spokojnie uwolnić łapkę ale gdyby była sama to zapewne krew by się polała. Inny przypadek to taki że kiedyś puściłam ją luzem w lesie gdy miała kolczatkę. Spacerowałyśmy sobie miło do czasu aż zza górki nie wyjechał rowerzysta, których moja suka nie znosi i ja w ostatniej chwili zdołałam ją pędzącą złapać za kolczatkę z tym że moja ręka wyglądała nie zbyt dobrze. Za własną głupotę trzeba płacić i te dwie 'przygody' nauczyły mnie że z kolcami żartów nie ma, jeśli się je chce używać to trzeba być ostrożnym i myśleć nad tym co się robi. I to nie są skrajne przypadki.
  17. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Witam. Majlo jest prześliczny :loveu: świetne ma te podbite oczka :) Dawaj więcej zdjęć, z przyjemnością oglądnę :)[/B][/COLOR][/FONT]
  18. [quote name='Aga&Ganja']witam się! :* och, jak słoodko... :loveu: [URL]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/DSC05305.jpg?t=1292775369[/URL] A Salsa to brzydsza chyba nigdy nie będzie.. ślicznota jedna! jestem zazdrosna haha :D pozdrowionka i zapraszamy.[/QUOTE] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B] Cześć :) A kto ją tam wie może wylinieje, osiwieje i się zgarbi :evil_lol:[/B][/COLOR][/FONT] [quote name='Onomato-Peja']Za dużo napisane, za mało zdjęc. Poczytałabym sobie, ale mam takiego lenia, że az mnie oczy bola na samą myśl . :P[/QUOTE] [COLOR=olive][FONT=Georgia][B]Nie zmuszam ;) a zdjęć póki co nie będzie bo nie mam czasu zbytnio na śmiganie z aparatem a poza tym mam w dalszym ciągu problemy z kolanem więc spacerów brak.[/B][/FONT][/COLOR] [quote name='zaba14']hejka ;) mam nadzieje, że prace inną znajdziesz ;) co do zostawiania psa samego, to niestety najgorzej jest gdy w domu non stop ktoś jest i nie uczy sie zwierzaka zostawać samego... :/ oby do przodu ;)[/QUOTE] [COLOR=olive][FONT=Georgia][B]Cześć :) Też mam taką nadzieję. No niestety Salsa od początku panicznie bała się zostawać sama. Próbowałam ją przyzwyczajać i zostawiałam samą ale zawsze w domu był dziadek więc wyczuwała jego obecność przez co była jeszcze bardziej zdezorientowana i kiedy wracałam nawet po kilku minutach to się trzęsła, sapała i była bardzo wystraszona więc odpuściłam. Poza tym wtedy też zdarzało jej się niszczyć przedmioty nawet jeśli ktoś był w domu ale nie zwracał na nią uwagi. [/B][/FONT][/COLOR] [quote name='Tengusia']moje umialy zostawac same i co na starosc im bije pod dekielkami :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] [COLOR=olive][FONT=Georgia][B]czyli jednak życie czasami bywa sprawiedliwe :evil_lol:[/B][/FONT][/COLOR] [quote name='Kisses']Witamy :razz: Przeczytałam i masakra z tą robotą w sklepie... :shake: Jak tam sprawa w zoologicznym?[/QUOTE] [COLOR=olive][FONT=Georgia][B]Hej :) Jutro jadę tam się przypomnieć więc zobaczymy. [/B][/FONT][/COLOR] [quote name='zaba14']to ty nie wiesz, że amstaffą po 7 roku życia odbija.. zaczyna się od kołdry a kończy na wnętrznościach :D[/QUOTE] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B] Mam więc ogromną nadzieję że tego po astowatym nie odziedziczyło moje kundliszcze bo nie chciałabym żeby jeszcze bardziej jej odbiło.[/B][/COLOR][/FONT]
  19. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Nie musi być fajna tylko żeby normalna była. Cieszyłam się bo myślałam że ta będzie taka. Sama praca była spoko, kwestią czasu było wdrążenie się...wszystko do ogarnięcia. Teraz już wiem że kierownik celowo unikał tematu godzin, opowiedział na rozmowie o tym że to praca na zmiany ale nie wspomniał ani słowem o tym jak dokładnie to wygląda a ja naiwnie uznałam że nie przekroczy 40h tygodniowo (bo zdaje się taka jest norma). Aha, żadnej przerwy też tam nie było. Na tyłach sklepu nie było miejsca nawet żeby usiąść i coś zjeść...dziewczyny jadły i piły siedząc na kasach a wyskakiwały ze sklepu tylko na fajkę, ja nie palę więc nawet tego nie robiłam :roll: Tak więc bite 8 bądź 12 godzin na sklepie, nie licząc wyskoku na szybkie siku. [/B][/COLOR][/FONT]
  20. [quote name='M&S']Ach ci "pracodawcy"........................Przerwa między zakończeniem dnia pracy, a rozpoczęciem następnego musi wynosić 11 godzin. Tylko im Inspekcję pracy podesłać na kontrolę!!!!![/QUOTE] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Ja się na tym średnio znam ale wydaje mi się że on tam zatrudniał na umowę zlecenie więc jeśli tak było i pracownik się zgodził to musi zapindalać jak wół jeśli pracodawca karze i nie może mieć do nikogo pretensji, nie może się nawet odwołać do prawa pracy bo ta umowa nie podlega pod KP. Jednak tak jak napisałam na początku ja się średnio znam więc może jestem w błędzie. Tak czy siak moja pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy po tym jak się dowiedziałam jak to tam wygląda brzmiała - obóz pracy. [/B][/COLOR][/FONT]
  21. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Dobry wieczór :cool3::cool3: Dupa wyszła z tej pracy i znów szukam :roll: Okazało się że ostro przeginają tam z godzinami mianowicie dwa dni w miesiącu wolne ale tylko teoretycznie bo w praktyce często nie udaje się ich wybrać i płacą za nadgodziny ale co z tego w takim przypadku. Poza tym też po skończeniu pracy o 24:00 często dziewczyny miały znów na 7:00 być w pracy więc biorąc pod uwagę dojazdy itd. to jakieś totalne nieporozumienie. Jedna z dziewczyn żaliła mi się że jednego dnia była w pracy 15h a drugiego 17h i takie coś było tam normą więc podziękowałam zanim cokolwiek podpisałam. :niewiem:[/B][/COLOR][/FONT] [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Zostawiłam wczoraj CV w sklepie zoologicznym i dziewczyna pracująca tam powiedziała żebym w tygodniu podjechała do południa osobiście pogadać z kierownikiem więc wybieram się we wtorek, może się uda....eh, dobrze by było. Jutro natomiast jadę do szpitala zawieść swoje CV bo słyszałam od znajomej że szukają osób na rejestrację na ginekologii, ponoć nie dają nigdzie ogłoszeń więc może mam szansę się wkręcić. Zobaczymy. Ostatnio kiedy Salsa zostawała sama w domu postanowiłam nagrać jej zachowanie. Aparat po 15 minutach się rozładował bo bateria była słaba ale w sumie przez cały ten czas Salsa stała na korytarzu wgapiona w drzwi i szczekała co kilka minut. Nie było mnie mniej więcej godzinę a gdy wróciłam wszystko było w porządku, nic nie zbroiła. Mam o tyle szczęście że pode mną mieszka patologia a nade mną bezproblemowy facet więc nie muszę się przejmować zbytnio tym że pies hałasuje w dzień szczególnie że nie zostaje na długo sama. [/B][/COLOR][/FONT]
  22. [quote name='an1a']Widzisz... ja też pracowałam ze swoim wcześniej, żeby się nie rzucał, ale wszystko zawodziło, jak atakował - psy i ludzi ;) miałaś starcie kiedyś z psem +40kg? A może widziałaś jak Twój pies +40kg słodki dla Ciebie, totalnie niegroźny... zamienia się w głuchą masę podpisaną "zabić", nad którą nagle tracisz kontrolę? ;] Ale chcesz w dalszym ciągu wychodzić z nim na spacery, spotykać się z rodziną... prowadzić NORMALNE życie z psem? Doceniam Twoją pracę z Twoim 3,5kg kundelkiem, uszanuj moją z moim kundelkiem. No ba... klik, klik... klik :diabloti: Nero puść rękę... dooobrze!! klik :evil_lol:[/QUOTE] szkoda że mój pies szybciej klika zębami niż ja klikerem :roll: Swoją drogą moja suka waży 20kg a nieraz mi ciężko nad nią zapanować jak zamieni się w taką głuchą masę a do wiotkich osób nie należę więc ciężko jest mi sobie wyobrazić jakby zrobiła się jeszcze raz taka. Ogólnie łatwo jest negować postępowanie innych w momencie kiedy samemu nie doświadczyło się podobnej sytuacji. Osobiście nikomu nie życzę psa, który przejawia agresję bo wspólne życie jest ciężkie, każdy spacer to oczy i uszy szeroko otwarte. Cała uwaga skupia się na psie, na obserwowaniu każdego ruchu i interpretacji zachowań żeby w odpowiedniej chwili zareagować bo jeśli pies zdąży wyrwać do czegoś to już pozamiatane...robi się wtedy jeszcze bardziej nakręcony i jeszcze trudniej do niego dotrzeć. Krótko mówiąc osoby, które uważają że kolce to makabryczne zło powinny choć raz w życiu dostać chociażby na godzinkę psa stwarzającego problemy i przejść się z nim po mieście.
  23. [quote name='Balbina12']kateczka-dokładnie.mój pies się jakoś nie dusi na obroży,ma też szelki i jest ok.Rzucał się na psy-w pewnym(jak ta ten czas-dużym)stopniu oduczyłam go rzucania się na psy przy użyciu...szelek,smaczków i klikera.No i odrobiny dobrych chęci i poświęcenia swojego czasu...a zawsze mogłam iść i kupić kolce(akurat najmniejszy rozmiar by na niego pasował).Założyłabym, i było by happy...ciekawe tylko czy dla psa...[/QUOTE] Kolczatka to jest ostateczność, jeżeli pies nie reaguje na inny sposób szkolenia to wtedy sięga się po kolce. Nie każdy pies reaguje na smakołyki kiedy jest pobudzony, przestraszony bądź zdezorientowany w takich przypadkach nie pomoże nawet kilogram kiełbasy. No i jak już pisałam kiedy pies wyskakuje chociazby do innych psów to sama kolczatka sprawy nie załatwi i tak trzeba ćwiczyć z psem i uczyć żeby tego nie robił. Jeśli o szelki chodzi to w nich nie mam praktycznie żadnej kontroli nad psem w momencie kiedy mi do czegoś wyskoczy to jest jedna wielka szarpanina i próba odwrócenia uwagi na wszelkie możliwe sposoby.
  24. [quote name='Balbina12']Moje zdanie na temat kolczatki jest takie-jak ktoś nie potrafi sobie poradzić z psem to niech idzie do behawiorysty.Kolce nie są rozwiązaniem a zadają niepotrzebny ból.Zakładanie kolczatki dla łatwizny('a bo mój piesek ciągnie-więc kupiłam mu kolce)jest egoizmem i znęcaniem się-nad bogu ducha winnemu psie.Jeśli sytuacja jest krytyczna i waha się życie zwierzaka to tak-na placu szkoleniowym , w rękach profesjonalisty i tylko podczas ćwiczeń-nie na każdym spacerze.Poza tym uważam,ze kolczatek nie powinno być w zwykłych sklepach-powinni mieć do nich dostęp tylko szkoleniowcy...Ach,marzenia;)[/QUOTE] Jak dla mnie jesteś przykładem osoby, która w życiu nie widziała prawidłowo zastosowanej kolczatki. Przede wszystkim kiedy piesek ciągnie i założy mu się kolce to nie przestanie ciągnąć sam z siebie, trzeba to wypracować i nie trzeba przy tym wcale szarpać psa nie wiadomo z jaką siłą, wystarczy odpowiednio dopasować i założyć kolczatkę. Jeśli nie potrafimy wypracować chodzenia przy nodze nawet za pomocą kolczatki to rezygnujemy od razu bo podstawą tutaj jest żeby pies nie ciągną bo wtedy owszem kolczatka staje się niebezpieczeństwem. W momencie kiedy pies idzie przy nodze i zaczyna robić coś co nam się nie podoba to wystarczy lekkie zaciśnięcie obroży, komenda aby skorygować negatywne zachowanie. Nikt mi nie wmówi że przy takim użyciu kolczatki psu dzieje się krzywda. Co do częstotliwości używania kolczatki to zależy od tego z jakim psem mamy do czynienia i do jakiego rodzaju szkolenia używamy jej. Myślisz że jeśli pójdziesz na plac szkoleniowy i piesek agresywny będzie zachowywał się tam cacy na kolcach to jak wyjdziesz z nim na ulicę na zwykłej obroży to dalej będzie cacy? Otóż nie. Jest o tyle ciężko że pies agresywny często się wyłącza, nie skupia się na niczym poza obserwacją otoczenia (mówię o agresji wynikającej ze strachu, mam do czynienia z takim przypadkiem więc najbardziej się orientuję). Gdybym nie używała kolców na każdym spacerze to zwyczajnie w świecie mój pies stanowiłby zagrożenie dla otoczenia bo jak się wyłączy i skupi na czymś/kimś to nawet gdybym przed nią skakała obwieszona kiłbaskami i mówiła siad to nie byłoby żadnej reakcji. Dodam że komendy zna doskonale i w domu praca z nią należy do przyjemnych.
  25. [FONT=Georgia][COLOR=olive][B]Dzień dobry :loveu: Aniu to przysłowie to najczęściej słyszane przysłowie przeze mnie :evil_lol: Krótko mówiąc jestem kaleką i zawsze muszę sobie coś zrobić. Kolano dużo lepiej choć nie mogę go wyprostować całkiem do końca, muszę stale łazić na leciutko podgiętej nodze ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Najgorszy ból jest przy kucaniu, nie mogę wykonać tej czynności :roll: Tak czy siak grunt że funkcjonuję normalnie a śnieg topnieje bo cały czas obawiam się że się poślizgnę i poprawię sobie to kolano. Znalazłam też pracę, jutro będzie 4 dzień jak będę na 5h (tak na próbę mnie dali) a kierownik mi dziś powiedział że od przyszłego tygodnia zaczynam normalnie po 8h na dwie zmiany :multi: Ogólnie jest to praca w sklepie samoobsługowym takim niedużym osiedlowym, póki co uczę się obsługi kasy bo w piernikach miałam czytniki i była to prościzna a tu wszystko ręcznie trzeba wbijać no i czeka mnie spora ilość cen i kodów do zapamiętania ale myślę że idzie mi dobrze. Nie jest to może szczyt ambicji ale jestem szczęśliwa że po ponad roku czasu w końcu mam dużą szansę na zdobycie pracy, swoją drogą też dobrze płatnej :multi: Coraz częściej zdarza się że Salsa zostaje sama w domu a teraz jak zacznę pracować normalnie to pewnie w ogóle będzie to częste zjawisko i niestety dobrze nie jest. Na szczęście nie niszczy przedmiotów ale drapie w drzwi, hałasuje i załatwia się. Dodatkowo teraz ją energia roznosi trochę bo ja nie mogę z nią iść do lasu żeby pobiegała, wolę nie ryzykować z tym kolanem :roll: Chociaż dziś jestem z niej dumna bo została sama na ok. godzinę. Mama wychodząc zamknęła na klucz tylko drzwi do mnie do pokoju ze względu na królika i do innego ze względu na kota, resztę mieszkania Salsa miała dla siebie i jak wróciłam to od razu sprawdziłam wszystkie kąty czy nie naświniła nigdzie i ku mojemu miłemu zaskoczeniu nie było ani siQ ani Qpy :multi: Zuch dziewczynka. Kurde chciałabym żeby tak było zawsze. Teraz obserwuję jeśli nie będzie stałej poprawy to po pierwszej wypłacie kupuję kennela i przyzwyczajam do zostawania w klatce. Terodor ma się dobrze chociaż po ostatnich problemach z zaparciami muszę bardzo uważać co mu daję do jedzenia bo od razu go przytyka. Myślałam że bardziej miziasty nie będzie ale byłam w błędzie, teraz wieczorami głównie jest aż wkurzający bo cały czas na kolanach chce siedzieć, zasypia jak go głaszczę po głowie albo drapie za uszami a gdy mi w czymś przeszkadza i go zrzucę to od razu wskakuje z powrotem, zrobił się namolny. No ale lepiej niech tak bedzie niż jakby miał być dzikusem. W dalszym ciągu u mnie kiepsko z motywacją żeby zabrać się za galerie ale wkrótce się zbiorę w sobie, postaram się.[/B][/COLOR][/FONT]
×
×
  • Create New...