Jump to content
Dogomania

magdyska25

Members
  • Posts

    10164
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magdyska25

  1. Nie widziałam się z właścicielem...nie wiem czy kiedyś on tam wpada ale na pewno nie jest to wtedy, gdy zaglądam do Miśka...trzeba ocieplić budę i to już!!! Co do szczekania Miśka to nie jestem pewna ale wydaje mi sie że sąsiedzi mylą Go z psem mieszkającym niedaleko bo tamten ciągle szczeka...gdy są jakieś wystrzały albo gdy państwo zostawiają go na podwórku co zdarza się teraz często. Ty się dodzwoniłaś do właściciela??
  2. Alekso chyba Ty napisałaś na poczcie....niestety nie znam Twojej poczty więc nie mam jak odpisać...jedyne co powiem to tyle że "właściciel" jest psychiczny i oprócz zabrania mu psa to również trzeba się nim zająć może jakiś dobry psychiatra;)
  3. Co słychać u Moriska?? Co dostał od Mikołaja??;)
  4. Podnoszę Szrekusia. Piękności w końcu musi znaleźć odpowiedni domek.
  5. Laleczko leć na pierwszą. Jesteś cudna:loveu:
  6. Oj Cudeńko Cudeńko gdzie Twój domek??:shake:
  7. Czekamy z niecierpliwością na dalsze informację o psiej rodzince i oczywiście na zdjęcia.
  8. Oj Ewcia ruszaj na pierwszą w końcu ktoś musi Cię zauważyć...:shake: To straszne że przez 10 lat w schronisku!!! przecież jej umaszczenie jest nietypowe i piękne... Teraz dziewczynka musi znaleźć kochający domek i zapomnieć o klatce, w końcu poczuć co to jest miłość opiekuna i dobra ręka, swoje posłanie i ciepły kąt...
  9. Alpina napisała na privie wiadomość i czekam z niecierpliwością na odpowiedź...
  10. Dziewczynki macie więcej zdjęć psiaków na spacerze? Aż miło patrzeć na te uśmiechnięte mordki:loveu:
  11. Pianka ok ok Nie miałam innych to wkleiłam te co mam. Dziewczyny które tu zaglądają nic nie mówią więc raczej nie mają nic przeciwko temu.;)
  12. a takie śliczności jeszcze w schronisku nie do wiary!!!:shake:
  13. Szrekuś leć na pierwszą...tak bardzo pragniesz ODPOWIEDNIEGO człowieka a nie takiego którego będziesz się bał.:mad: Śliczne zdjęcia na allegro to pierwsze jest zabójcze:)
  14. To jest Jej szansa na lepsze życie..mam nadzieję że wszytko będzie dobrze i sunia odzyska zaufanie do człowieka. Trzymam kciuki za Bianeczkę.
  15. Czekam na dalsze zdjęcia uśmiechniętych mordek na spacerku. Ja wklejam koleżankę Cezara- Bekę ale niestety już po spacerze w klatce. Widać jak reaguje na zamknięcie w klatce....szczeka i płacze:( [IMG]http://images25.fotosik.pl/129/7ce2f1266936f905.jpg[/IMG]
  16. i co dostał Brajl od Mikołaja. Na pewno na prezent zasłużył;)
  17. Cieszymy się bardzo z postępów suni. Oby tak dalej!!! Czekam z niecierpliwością na nowe zdjęcia piękności.
  18. Chyba będę powtarzać to do upadłego. Sunia lepiej trafić nie mogła. :multi::multi::multi::multi:
  19. Nie Oskar ale Cezar:) wiem wiem można się pomylić:) Ok spróbujemy. Chyba będę musiała założyć nowy temat do Cezara ( dla Morisowej Kapitan:))
  20. Tak są na paluchu. Oto zdjęcia psiaczka-przybył sam do schroniska. Z tego co się dowiedziałam to psiak jest najbardziej wesoły, pozostałe 2 bardziej spokojne i opanowane chodź po kastracji stał się troszkę apatyczny ale gdy przyszłam go odwiedzić latała mu kita:) [IMG]http://images31.fotosik.pl/87/a33428719482a63bmed.jpg[/IMG]
  21. Oto jeszcze inna sytuacja. Cezar- pierwsze skojarzenie pies, który nie był nigdy zbyt wylewny do innych psów no cóż trudno powiedzieć - przebywa z Beką w klatce i uważam że lepiej nie mogli dobrać. Wczoraj Cezar wyglądał koszmarnie. Można było się uczyć na nim anatomii- wszystkie żebra były widoczne, widać że w brzuchu zero jedzenia. Nie mam pojęcia czy wszystko wyżera mu Beka czy może nie dostają odpowiedniej ilości pokarmu...żal było patrzeć jak w sekundę pożarł całą puszkę jedzenia, kilka parówek. Nie chciałam zbyt przesadzić z jego dokarmianiem aby jeszcze bardziej mu nie zaszkodzić. Nigdy nie było problemu z jego wprowadzaniem a tu naglę chłopak się zaparł i nie chciał wejść do klatki...gdy znowu Go wyciągnęłam, poszłam zapytać się pana x czy czasem pies nie potrzebuję jakiś badań on mi powiedział : "pies nie jest chory" i jak tu rozmawiać... Oto Cezar już w klatce zrezygnowany i chyba obrażony na mnie: [IMG]http://images23.fotosik.pl/129/45d055137c66d763med.jpg[/IMG] Na tym zdjęciu można zobaczyć tułów. W rzeczywistości jest jeszcze bardziej chudy...:shake:: [IMG]http://images34.fotosik.pl/86/4ab9ed6a30776a15med.jpg[/IMG]
  22. Słodziutkie zdjęcie:loveu: Co do spacerów to udało mi się z koleżanką wyjść z Kubusiem (teraz gdy są 3 psy w klatce chyba rządzi tam właśnie on). Był cały happy, skakał, latał i nie odstępował mojej koleżanki na krok. Ciągle chciał się przytulać. Ja wyszłam natomiast z jego "kolegą" z klatki. Bardzo sympatyczny psiulek, najprawdopodobniej musiał doznać jakiegoś urazu gdyż jego główka jest przekrzywiona i nie dowidzi. Byłam w szoku gdy zobaczyłam jego nr kończący się na A tzn.. że w schronisku przebywa ponad 4 lata!!! od tego momentu nikt się nim nie zainteresował. Nawet nie mógł sobie pozwolić na odrobinę spacerków. Bałam się wejść do klatki i zobaczyć jego reakcję na mnie. Kubuś oczywiście skakał. Byłam bardzo zaskoczona gdy tamten psiulek, który nie miał w ogóle spacerków przez tak długi czas również zaczął się cieszyć i odbijać ode mnie. Niestety sunia,która jest z nimi bała się smyczy i uciekła do budy. Myślę że to jest kwestia czasu i przy następnym spacerze uda się ją wziąć. Dostały potem w nagrodę parówki i niestety musiały wrócić do klatki:-( Przy wprowadzaniu Kuba nie zachował się bardzo koleżeńsko i "dziwnie" patrzył się na kolegę. Na szczęście nie było spięcia między nimi. Poradźcie jak mamy wprowadzać psy aby nie doszło do bujki. Najpierw wprowadziłyśmy Kubę koleżanka go zawołała z drugiej strony, ja wprowadziłam kolegę. Kuba podleciał do niego, nastroszył się ale na szczęście nie zaatakował. Nie lubię takich sytuacji dlatego poproszę o poradę jak ich wprowadzić aby się nie pogryzły. Przypominam że Kuba tam rządzi.
  23. Misia nawet ktoś zaadoptował ale tego samego dnia oddał...nie było przyczyny oddania...może to i lepiej niż gdyby miał trafić do jakiś "kochanych właścicieli" albo na łańcuch:angryy: Mimo sporych rozmiarów to pies typowo kanapowy, uwielbiający przytulać się i przede wszystkim być blisko człowieka. Do schroniska przyjeżdża dużo ludzi ale nie ma większego zainteresowania Misiem. Raczej ludzie chcą małego pieska...te większe mają więcej problemu ze znalezieniem dobrego domu...no cóż gdybym nie mieszkała w bloku i nie miała psa dominanta to już grzał by pupkę na kanapie:) Oto mój dominant (wiem że nie wygląda na takiego złego psiula ale do psów jest zadziorny): Buziaki od mamusi:) [IMG]http://images32.fotosik.pl/85/86adcc767f4fa5damed.jpg[/IMG]
  24. Jutro będę na Paluchu zapiszę sobie nr i zapytam się. Interesuję Cię dokładnie czy jest do adopcji i w jakim jest stanie??
×
×
  • Create New...