Jump to content
Dogomania

magdyska25

Members
  • Posts

    10164
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magdyska25

  1. Dziękuję za zaproszenie :) Dorkę kojarzę (przypadkiem kiedyś trafiłam na ten wątek). Musimy się umówić na wspólny spacer na pola mokotowskie- w ten weekend jedziemy do kampinosu ale następny prawdopodobnie mamy wolny, chyba, że w następnym tyg (o ile zdejmą Szadiemu szwy). I tak jesteśmy w kontakcie, chętnie poznam rozszczekaną Dorcię ;)
  2. Mam zdjęcia breloków (dodatkowo magnesów na np. lodówkę) ALE nie wiem ile jeszcze czego....a raczej bez podania ilości nie mogę tego zrobić....
  3. [quote name='Milimoi']My z chęcią się spotkamy :) Jestem prawie codziennie wieczorem w okolicach Pol Mokotowskich. Jest tam taki ogrodzony teren, gdzie są przeszkody do agility :)[/QUOTE] Ooo bardzo się cieszę :) W pt idziemy na konsultację wet w sprawie szwów (mam nadzieję, że już zdejmą) także w następnym tyg. jak coś jesteśmy zainteresowani :)
  4. Wczoraj Szadi pozytywnie nas zaskoczył! Nie chce zapeszać ale chyba już łapie o co chodzi i co się od niego wymaga. Trochę poćwiczyliśmy siadanie, dawanie łapy, oddawanie ulubionego misia, zostawanie i przychodzenie na zawołanie (w domu) bo na dworze jeszcze go nie spuszczamy (według mnie jest u nas jeszcze za krótko). Nawet Karina mogła chodzić za mną bez większego zainteresowania z jego strony! W czwartek mija 10 dni od kastracji, czyli moment konsultacji wet. Niestety mój sprawdzony poszedł na 2 tyg na urlop.... Nawet w takim prostym wydawałoby się zabiegu boje się iść do obcego, więc postanowiliśmy, że w pt pojedziemy do kampinosu- przy okazji jadąc tam jest sprawdzony przez Tomka wet i tam pojedziemy. Kołnierz na szczęście jeszcze jako tako funkcjonuje ale Szadi za nim nie przepada i tego nawet nie ukrywa ;) Edit: Szadi wczoraj zostawił Tomkowi prezent- trzeba było sprzątać ale rano na dworze nie zrobił a dostał śniadanie i kolację, więc można było wybaczyć ;) Dodatkowo gdy wróciłam- posikał się ze szczęścia :)
  5. Uważam, żeby napisać grzecznie Agacie z FB (jak dobrze pamiętam), że Jasio ma już allegro cegiełkowe i chętnie skorzystamy z Jej pomocy po zakończeniu pierwszej aukcji bo każdy grosz jest bardzo ważny. Doszła do mnie kolejna wpłata od Agnieszki_K- 10 zł. z bazarku chrupkowego. Dziękuję!!!
  6. haha. Dzięki Julia, że wpadłaś i do nas i tutaj na wątek ;) Nie karmimy go ludzkim jedzeniem (nie dajemy nic z naszego talerza)-nawet jak już zaczął wyć. Odsyłamy na miejsce i ignorujemy. Co do fotela: Kari nie wchodzi na fotel ani łóżko ani nic takiego- nie to,że jej na to nie pozwalamy ale zawsze wolała miejsce przy moich nogach niż na łóżku. Ćwiczymy z miską- tzn. żeby dostać jedzenie musi najpierw w pewnej odległości usiąść, potem poczekać aż położymy miskę, dopiero później pozwalamy mu, żeby podszedł i może jeść. W trakcie jedzenia Tomek i ja niby poprawialiśmy miskę/mieszaliśmy jedzenie itp i zero reakcji- w sensie pozytywnie- Szadi troszkę oddalał pysk i widać, że go to nie denerwowało. Edit: Jeszcze chciałam dodać, że Kari jest bliżej nas bo pod stołem, które jest pomiędzy łóżkiem a fotelem, więc najpierw jest Kari przy moich nogach a później Szadi (jeśli jest w danym momencie na fotelu).
  7. [quote name='Figanna']kastracja pomoże ale nie od razu, trzeba trochę czasu:)[/QUOTE] Figanna- powiedz to mojej suni, która musi spędzić 3/4 czasu pod stołem bo inaczej małolat się do niej dobiera ;)
  8. Ooo zapomniałam Julia podziękować Ci za odwiedziny i rzeczy na kolejny bazarek dla Jaśmina :)
  9. Ja sobie zapisuję- fajny, pożyteczny wątek ;) Kto nie boi się spotkać z 10-miesięcznym amstaffowatym psem? Teraz jest po kastracji, także do zdjęcia szwów nie może szaleć (prawdopodobnie do czwartku). Mieszkamy przy ul. Szaserów (Grochów), niestety ludzie na sam Jego widok zapinają psy i grzeją w drugą stronę... Chcielibyśmy aby psiak socjalizował się z innymi ale jak na razie miał styczność wyłącznie z inna amstaffką bo jak już mówiłam inni od niego uciekają a ta ciapa ostatnio przestraszył się yorka, który z zębami do niego wyskoczył...
  10. Teoretycznie robię tak, że ludzie, którzy wpłacili pieniądze zaznaczając w tytule "na leki"- idzie to na leki a jak nic np. z bazarku chrupkowego- na inne potrzeby. Może na razie niech będzie tylko to "na leki" bo i tak w sumie mamy ponad 400 zł. i nawet na jedno opakowanie leku by z tego nie było....
  11. Ok. Za czysty Pan Pies....To nie wiem jak on musiał się męczyć w klatce w geriatrium....
  12. Takie zakończenia są najlepsze :)
  13. [quote name='Lili8522']Kurde co za samiec... :angryy: Szkoda że ich przestaliście ich samych zostawiać, doskonale rozumiem Wasze obawy o Kari, ale może czułby respekt że w każdej chwili możecie wejsc...[/QUOTE] Samiec jak samiec <Amor- (został z rodzicami)- pamiętam jak chciał dominować nas jako 7-miesięczna znajda- poradziliśmy sobie z tym a byłam znacznie mniejsza i do dziś z tym nie mamy problemu>. Nikt nie powiedział, że będzie kolorowo a my braliśmy wszystko pod uwagę. Dopóki jest młodziakiem możemy wpoić kilka dobrych zachowań- mam nadzieję, że się nauczy. Byliśmy i jesteśmy przygotowani na pracę- przecież 100% ułożonego psa mieć nie można od już- zero pracy? i jaka to by była satysfakcja? ;) Nie, nie chcemy przestawać. Dzisiaj kolejna "próba" zostawienia ich na te 5-10 min. ale po prostu nie chce tak szybko na tyle godz. samych zostawić skoro nie jestem pewna czy będzie spokój.
  14. Ooo Ajli to daj mi znać jak będziesz w Warszawie to podrzucę Ci mleka dla niemowląt albo może umówię się z Mala_Czarna? Co Wy na to? A co do Bochnara to wyobrażam sobie Jego wielkie oczyska wpatrujące się w szczury hahaha
  15. na koncie u mnie[SIZE=4] [SIZE=5]+ 432,27 zł. (w tym 195 zł. na leki). [SIZE=2]Ajlii- niektóre wpłaty z tytułem "na leki" są kierowane do mnie, więc chyba nie wszystko leci do Vivy. Ile ten specyfik z czarnuszki kosztuje? Chyba kiedyś dawałaś Jasiowi coś takiego? czy to był Bochnar? Ajlii skoro masz ten paypal mogłabyś udostępnić swój nr konta dla osób z zagranicy? Może odnajdziemy się z tym wszystkim udostępniając 3 nr kont
  16. Kurcze, co to jest ten paypal? bo ja ciemna jestem. Ok. zaraz zrobię kolejne rozliczenie: tytuł: "na lek".
  17. Trzymam kciuki za wizytę przedadopcyjną!!! Wreszcie coś się ruszyło.
  18. Ogólnie jest bardzo fajnym psiakiem. Chyba nie wie jak wygląda, ile waży i ile ma siły ;) Dziwi się na spacerze, że ludzie go omijają szerokim łukiem, psy warczą i nie chcą się bawić albo właściciele w popłochu uciekają ze swoimi pupilami........masakra. Mnie nie sprawdza. Chyba bardziej się mnie słucha ale to Tomka sobie upodobał i to Jego "testuje". Nie pozwalamy na zbyt wiele. W kwestii np. zostań- moje "zostań" jest ważniejsze i wykonane przez Szadiego. Za to np. na spacerze to Tomka się bardziej słucha. Próbowaliśmy. Wyszliśmy przed klatce na ok. 5 min. Weszliśmy do domu i Szadi ujeżdżał Karinę...(ona jest po ciężkiej i skomplikowanej operacji tylnej łapy i takiego "obciążenia" mieć nie może). Jak nas zobaczył- odskoczył i położył na swoje posłanie. Po tym nie chciałam już więcej próbować. Strasznie mi suczy żal. Wiem, że nie mogę się użalać- jest ze mną bardzo związana (chyba również emocjonalnie) - ja czuje niepokój i ona automatycznie sama dziwnie na to reaguje. Ja również mam nadzieję, że z łazienką nie na dłuższą metę ale przy 5 min tak się zachowywał to nie wiem co by było przy kilku godz. Wolałam ją zostawić w łazience gdy wiem, że tam jest bezpieczna, niż czuć niepokój zostawiając ich bez separacji.
  19. [quote name='Lili8522']Jak to potrafi skoczyć na Tomka? Z zębami? :angryy: A jak tam z Kari? Bo dziś chyba sami zostali...?[/QUOTE] Nie jest tak źle ;) Coś tam sobie pod nosem powarkuje. Ogólnie chyba sprawdza na ile sobie może pozwolić. Tomek mu nie pozwala podejść do stołu, ten podchodzi, Tomek odprowadza go na swoje miejsce- posiedzi z 5 sek. po czym znowu wraca i tak w kółko. Po jakimś czasie Szadi się nakręca/irytuje (nie wiem jak to nazwać) i wskakuje na nogę. Z Kari- hmm- dłuuuuuga droga przed nami.... Ciągle stara się ją podporządkować/czasami wyskakuje z zębiskami/jest zazdrosny o nas tzn. Karina nie może podejść jak jest w pobliżu. Zastosowałam metodę zamiany kocyków na których leżały- Szadi wywąchał cały kocyk i położył się na nim- Karina natomiast nawet nie chciała spojrzeć. Jest nadal przerażona sytuacją, ziaje ciągle, dużo pije, je tylko jak Szadiego nie ma w pobliżu- jak tylko się na nią spojrzy ona łeb w drugą stronę- unika kontaktu wzrokowego, także proszę już Tomka, żeby wychodził z Szadim na spacer i wtedy dopiero Kari coś zjada. Tak, dzisiaj oboje musieliśmy iść rano do pracy. Nie jestem na tyle pewna, żeby zostawić ich samych na te godz., więc niestety ale Kari została z włączonym światłem, miskami, posłaniem, moją bluzką w łazience (dobrze, że przynajmniej u nas pada- boi się deszczu/burz, więc sama pchała się do łazienki).
  20. Szadi jest bardzo sprytny- wszystko pojmuje w mik ale jest oporny przy tym. Wie, że np. jak gotuje może się patrzeć ale z pewnej odległości- jak grzecznie siedzi to dostaje co nieco (uwielbia żółty ser- za niego to chyba poćwiartować się by dał ;) ). Po kilku min. grzecznego siedzenia dostaje kawałek czegoś dobrego- po czym znowu siada i tak w kółko :) Zauważyliśmy z Tomkiem, że np. gdy daliśmy Mu fotel- bardzo się uspokoił. Oczywiście siadamy przy nim- żeby czasami sobie nie wbił do głowy, że to tylko jego. Od czasu do czasu gdy się nakręci potrafi łapać za ręce ale go oduczamy tego oraz np. jak bardzo się na coś uprze, np. wchodzić łapami na stół jak jemy- potrafi skoczyć na Tomka. Wczoraj była u nas Julia z dogo także powiedziałam, że wizyta poadopcyjna raczej była już zrobiona haha. (zaraz Ją tutaj zaproszę). Na wczorajszym, porannym spacerze Szadi poznał piękną amstaffkę- trochę go ustawiła- brutalnie się bawi. Jak już zdejmiemy mu szwy- wtedy będzie mógł bez oporu latać sobie z psami (myślimy np. o spotkaniach na polach mokotowskich).
  21. Dotarły do mnie wpłaty dla Jaśka: 5 zł.- Iskra14 z bazarku chrupkowego Pani Iwona B. z FB przesłała 15 zł. wraz z buziakami specjalnie dla Jasia. Pięknie dziękujemy!!! Także obecnie Jasio na moim koncie ma + 755 zł. Ajlii- przesyłam Ci na bieżące wydatki 300 zł (wlicz jeszcze w to jedzenie gotowane dla Niego- oczywiście, że wszystkie wydatki- również gotowane jedzenie powinno być na naszych barkach- a nie na Twoich- także zbieraj paragony) + 22,73 zł. (to co był teraz na bieżących wydatkach na minusie), czyli w sumie leci do Ciebie przelewem 322,73 zł. I nie poddajemy się!!! A co do przelewów- to nie ma co Ajlii- jeżeli jest jakaś nagła potrzeba- napisz sms ile mam przelać a ja postaram się jak najszybciej to zrobić. Razem damy radę. Jasio jeszcze nacieszy się życiem u Ciebie! Obecnie po odliczeniu 322,73 zł. u mnie dla Jaśka jest + 432,27 zł. ( dodatkowo uzbiera się z bazarku ciuszkowego + allegro)- będzie na leki!!! Staniemy na głowie i uzbieramy!!!
  22. A to świeżutkie z dzisiaj. Co do misek- to są duże ;) Karma mu smakuje- dostaje też gotowane, tzn. wszystko mu odpowiada- chyba nie ma takiej rzeczy, którą by pogardził. Wygospodarował sobie fotel. Dzisiaj mieliśmy gości- czy Szadi miał styczność z maluchami? bo bardzo reagował a na 12-latkę- tzn. na samym początku był niepewny- po kilkunastu minutach wielka radość. Dostał w tym czasie jeść i odwrócony do michy- przyuważył zbliżające się niebezpieczeństwo (czyt. Karinę)- zaczął bronić miski- odskoczył z zębiskami. Co do psów- czeka nas duuuuuuuużo pracy. [IMG]http://images45.fotosik.pl/995/581188df5d2b7e82.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/984/026b48d0a3a7539e.jpg[/IMG]
  23. Obiecane zdjęcia Szadiego: Tu udaje żabę ;) Pierwszy dzień, także po spacerze i podróży padł- nie zdążyłam mu założyć kołnierza. [IMG]http://images40.fotosik.pl/985/e83cc14e8d338932.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/994/2e758117b0227fdb.jpg[/IMG] Zmiana miejsca i pozycji ;) [IMG]http://images47.fotosik.pl/994/8750e16ba22e263f.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/994/8750e16ba22e263f.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/984/970fdd01dde52b27.jpg[/IMG]
  24. i jak się czuje Bochnar? Wszystko dobrze?
  25. haha tak, wiem, że będą czuć ;) Ok. Przejdziemy się gdzieś sami i zobaczę jak to będzie. Dzisiaj zaciągnę wieczorem do pracy przy wgrywaniu zdjęć Tomka bo ja nie mam cierpliwości do domowego internetu i fotki będą. Jedno szczególnie mi się podoba jak mnie wczoraj powitał o 9 (zrobiliśmy sobie drzemkę po podróży i spacerze). Szybko wzięłam tel i pstryknęłam zdjęcie- trochę jest rozmazane ale widać co nieco ;) ooo i nawet ucho ma stojące :evil_lol: [URL]http://images46.fotosik.pl/949/f89ac27b06eb675cmed.jpg[/URL]
×
×
  • Create New...