Jutro jade z Zenny do weta. Cos mi on sie niepodoba, cos mu dolega. Jest od paru dni osowialy, spi bardzo duzo, i je malo. Widzialam ze zeby ma w okropnym stanie, moze to powod, bo twardego jedzenia to wogole niechce jesc, a smierdzi mu z pyska. Mam nadzieje ze to "tylko " zeby, a nie jakis nowotwor z srodka, mimo ze nawet do czyszczenia to bedzie musial miec narkoze, co w jego wieku niejest takie latwe.
Boje sie okropnie o niego, normalnie nawet mysli niemoge dopuscic do siebie, co by bylo jakby odszedl. Trzymajcie kciuki, zobaczymy co powie wet..:shake::???: