OJ, niezadobrze to brzmi.....:shake:
A umowa zostala podpisana, tak?
Jak sie MImi zachowywala? Mysle ze najwazniejsze to to, zeby ona niestala sie strachliwa, bo to by oznaczlo ze nietraktuja ja dobrze. Problem jest jednak taki, ze pani niezyczy sobie dalszych wizyt. A co jest w umowie? Ja daje tutaj umowy takie, ze bez zawiadomienia, mam prawo sprawdzic dom kiedy tylko chce, i ile razy chce, a jak wyglada wasza umowa?
Podstaw zeby ja z tamtad zabrac niestety niema, wiec niezabardzo da sie cos zrobic.
Oh, a taka OK sie wydawala.:-(