Jump to content
Dogomania

shanti

Members
  • Posts

    7053
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanti

  1. Też trzymam kciuki [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/5223/img0156x.jpg[/IMG] [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/8901/img0159l.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/4518/img0158ee.jpg[/IMG] [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/696/img0160y.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/7215/img0163ff.jpg[/IMG]
  2. Oto jest pytanie:roll: Może wezmę malamuta-łobuza na tymczas:evil_lol: Zaprzęgnę do sanek i problem z transportem z głowy;) A tak poważnie to dzisiaj poszukam kogoś z Wa-wy do wizyty p/a.
  3. Kana, nie wiem jak inne osoby na watku, ale ja jestem za opcją DS. Pixi marznie jak wszystkie psiaki w schronie, ale postaramy sie żeby nic jej się nie stało. Mamy ostatnio niezbyt dobre doswiadczenie z dt, a Gdańsk od nas okropnie daleko:shake: [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/8427/img0167ch.jpg[/IMG] [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/703/img0172r.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/7673/img0173wi.jpg[/IMG] [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/7885/img0176k.jpg[/IMG]
  4. Wcale nie jest zestresowana.:lol: Dzisiaj ją wolontariuszki wymęczyły. Wiecie, ona sprawia wrażenie jakby była zadowolona, że jest sama w boksie. Chyba jednak musi mieć dom bez innych zwierząt i ludzia tylko dla siebie.
  5. Agrabciu, Pani z Falenicy. I chyba coś się kroi;) Ale bedzie chyba potrzebny transport. Jeszcze bedę dzisiaj rozmawiać.
  6. Przepraszam Was ale w pracy nie da się czasem odebrać, a właściwie zazwyczaj się nie da, więc chodzę tylko z słuzbowym telefonem. Zaraz watek nadrobię. Sytuacja jest taka, że po malutką Państwo przyjadą najprawdopodobniej jutro, wysłałam już im zdjęcia. Bedzie dzień przed upływem kwarantanny, ale co tam:eviltong: Reszta póżniej, bo jeszcze muszę wysłać Pimpuszka;)
  7. Zagojone jako tako jest, trzeba by je umyć, ale poczekam z tym jeszcze troszkę. Najgorsze, że ona taka chuda. Dziś dałam eukanubę rozmoczoną w wywarze z kurczaka, obie z Piksi, wtryniały aż się uszy trzęsły. Jutro dostaną makaron z kurczaczkiem.
  8. Przy Piksi jest już fajniej. Ale będe je obserwować. Malutka ma jeszcze od jutra dostawać tabletki. Te uszka kiepsko wyglądają, takie strzępki posklejane krwią.
  9. [IMG]http://img509.imageshack.us/img509/8879/dsc00091h.jpg[/IMG] Ten psiak zwiał w święta właścicielowi. Wilczek spisała dane pana. Przedwczoraj przywieziono zestresowany kłębek kudłów, dzisiaj dopiero psiak dał się wymiziać po brzuszku i nakarmić. Dobrze że Wilczek dziś mimo że nie pracowała wpadła do schronu, bo chłopaka poznała, zadzwoniła do pana a ten natychmiast po niego przyjechał. Psiak już grzeje dupkę w domku:lol: Wilczek nam się sprawiła:lol:
  10. [IMG]http://img532.imageshack.us/img532/3618/dsc00079.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/6545/dsc00069vn.jpg[/IMG] [IMG]http://img32.imageshack.us/img32/7841/dsc00073gu.jpg[/IMG] Tak zazwyczaj śpi Pimpuszek:evil_lol: [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1503/dsc00080nq.jpg[/IMG]
  11. Zmieniam. Teraz już mogę z czystym sumieniem.:lol: No dzwońcu, drogi powrotnej nie ma:evil_lol:
  12. On tylko tak pyskuje, lubi sie pokłócić:evil_lol: Nie jest grożny, tylko ciagnie jak opętany. Każdy by wariował w takim zamknięciu. Wilczek go wyprowadzała i wolontariuszki, podczas karmienia i sprzątania to się objiamy o siebie w boksie i nic, jeszcze żyjemy;)
  13. Odpowiedż powyżej, edytowałam równoczesnie:lol:
  14. Tanitko, dziękuję już piszę. Na resztę pytań odpowiem Wam póżniej, bo musze moje stwory pokarmić. Jamnisia jest z malutką Pixi, dziewczynki się polubiły i juz nie krwawi. Edit. Napisałam. Wolontariuszki dziś robiły zdjęcia, jesli dostanę na maila wstawię na watek.
  15. A u nas jeszcze marznąca mżawka:shake: Nikogo nie było, ale Piksi ma koleżankę, tą pogryzioną jamnisię i chyba dziewczynki się polubiły:lol: Zawsze razem cieplej.
  16. Dzisiaj miałam telefon w sprawie Pimpusia. Posłałam Paniom linka do wątku. Troszkę się zdziwiła Pani wagą Pimpuszka, ratlerek prawie 6-cio kilowy to ewenement:evil_lol: Pani z Warszawy, więc Agrabciu jakby co to Myszka miałaby kolegę:lol:
  17. Otóż to. Dobrze że ludzie jeszcze mają jakieś serca bo dzwonią na potęgę, żeby psiaki nie zamarzały. Oby tylko sie własciciele poznajdowali.
  18. Dokwaterowałam mu wczoraj dwóch kumpli, podrostków. Do końca dniówki był spokój, mam nadzieję że tak zostało. Maluchy niewiele mniejsze od niego.:lol:
  19. Były dziewczyny z adopcji haszczaków, szukały jakiegoś zbiega z okolic Woszczyc. Przy okazji obfociły malamuta i dziewczynkę nowoprzybyła. Dały namiary na siebie.
  20. Nic nie wiem, ale u nas pogoda fatalna, mało kto dociera do schronu.
  21. Wszystkie newralgiczne częsci ciała ogrzane:evil_lol: Nogi Pimpuszek, nerki i plecy Shanti, Tinusia okolice klatki piersiowej:diabloti:
  22. Biedulka:-( Chociaz na koniec życia zaznała trochę miłości. A jak tam Monika? Już styczeń, potrzeba czegoś? Jakby co to pw. Ja teraz pracuję i czasu jak na lekarstwo, więc piszcie proszę.
  23. Więcej przybywa jak ubywa.:shake: Ciężko do nas dojechać, chyba że saniami:roll: Ale jeden dzisiaj poszedł, fajny psiak do fajnych ludzi. Wczoraj poszedł jeden szczeniak, adoptująca kobieta :roll: sama nie wiem, ale może.... Były dziewczyny z adopcji husky i malamutów, zostawiły namiary, obfociły tego wielkiego byka, i tą sunię co dziś doszła, taki husko-malamut, ale śliczna.
  24. [quote name='Aga-33-76']Ooooooo, co to to nie. Shanti na bank nie odda psiaka do domu gdzie będzie szło się na łatwiznę, bo maluch zasłużył na właścicieli, którzy będą się starali aż za bardzo :lol:[/QUOTE] Święte słowa:evil_lol: Poza tym Pimpuszek śpi w łóżku i innej opcji nie ma:evil_lol: Czy ja jestem nienormalna, że śpię z trzema psami:oops: Tylko że moje trzy, to jak jeden nawet nieduży pies. Razem jakieś 14 kilo. Tyle waży Sara moich Rodziców.
×
×
  • Create New...