Zastanawiam się, czy nie przenieść jej na dwór do kojca jzk, do tej łaciatej suczki. Ona z psami dobrze sie dogaduje, a powoli może przyzwyczai się do odgłosów na zewnątrz.
Sticz na ogólnym boksie był dzikus, chował się do budy. W jedynce zaczyna się otwierać, już nawet machnie ogonem i poliże po ręce.