Osiołku, spokojnie....
To na pewno miał być post wspierający, o pozytywnym nastawieniu.
Każdy pisze co ma w głowie i sercu.
Pozdrowienia wielkie dla Fenderka i Jego Pańciostwa;)
[quote name='Asiaczek']Może ten Pan z B-stoku będzie tym właściwym dla Myszy...?
Pzdr.[/quote]
Chyba cholercia jednak nie będzie bo się nie odezwał....:roll:
No ale trudno, widać to nie był ten.
Szukamy dalej
A w ogóle to dobrze - jest ładna, zadbana, rozbawiona, bardzo chce się bawić z innymi psami, daje się głaskać i zaczepiać, no tyle, że musi zmienić właściciela. A ani dla niego ani dla niej nie będzie to łatwe........
Ja byłam.
Dwa razy nawet.
U dr Niziołka ostatnio - jest bardzo szybki ale przy tym niesamowicie dokładny.
No to tak - badanie jest albo na stojąco, albo na leżąco na boczku.
Trwa - w zależności od potrzeb - koło 15 minut.
Ja i Variowi i Teodorowi robiłam na stojąco bo obaj nie lubią leżeć przymuszani.
Podczepia się elektrody, smaruje klatę żelem do usg i jeździ tym takim sprzętem do usg. Bo echo to nic innego jak usg serca. Ale wszytsko widać nawet okiem laika - bo na usg jamy brzusznej to np ja nic nie widzę.......
Eurydyka, radziłabym Ci się zapisać z dość sporym wyprzedzeniem bo terminy bywają dość odległe. Miesiąc to sporo czasu ale jednak, wiesz..
[quote name='eurydyka']nasza ukochana pani doktor to Kasia Bednarowicz, mlodziutka lekarka z tym czyms co powinien miec kazdy lekarz, zacieciem i checia walki o zwierzaki
takim mlodym lekarzom powinno sie stypendia fundowac[/quote]
Znamy Panią Kasię;)
Razem z Panią Adą w fazie początkowej mojemu Variowi ratowała życie