To jest jego standardowa mina. Albo jest smutny albo ma skurwie*la w oczach :P
A my dzisiaj... prawie spoznilismy się na nasze wejście :P mieliśmy małe przygody po drodze i zajechalismy dosłownie kilka sekund przed wejsciem naszej klasy na ring. Z parkingu biegiem. Biegiem po numerek. Biegiem ubranie psa w ringowke i na ring. Brando nie wiedział co się dzieje , bo tu nagle bieglismy , tu szybka zmiana smyczy i był "troche" zdenerwowany i zdezorientowany. Nie zajęliśmy żadnego miejsca ale to już wcześniej wiedziałam że raczej szans nie ma :P Ale ogólnie było bardzo fajnie. Dużo miejsca , fajnie zorganizowana wystawa ;)
Wracamy zmęczeni ale zadowoleni :P W domu będziemy może za jakieś 2h ..