-
Posts
2786 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Diana S
-
[quote name='Fauka']U nas dwa dni temu doszło do chyba największego chamskiego wyczynu w mojej karierze psiary. Godzina 8 rano, jako że mam ferie to wyleguję się w łóżku z psem. Nagle ktoś puka do drzwi, Lary pobiegł się przywitać a ja nasłuchuję. Nagle słyszę gruby warkot mojego psa, zrywam się na równe nogi myśląc, że moje maleństwo zamieniło się w Cujo, biegnę i widzę że mama psa wiesza na obroży.[B] Jak się okazało wpadła rano po coś sąsiadka, a z nią do naszego mieszkania wpadł jej pies. Pani była zaskoczna że wchodzenie do czyjegoś domu bez zapowiedzi z psem jest niezbyt na miejscu, a nasze psy mogą mieć coś przeciwko.[/B] Jej pies jest nieszkodliwy, widząc Larego przez okno ujada jak wariat, ale gdy się wyprowadza (tak, sam się wyprowadza :mad:) jest spokojny i trzyma się z daleka. Dodam że pani o 8 rano trąciła alkoholem, i już wiemy której sąsiadce nie otwierać drzwi :diabloti:[/QUOTE] Zamyka sie drzwi na klucz buhahha, a nie czym chata bogata ;) Mnie to nie zdziwilo, co wyzej napisalas. Samej mi sie to przytrafilo, ze sasiad chcial wejsc do mojego mieszania, dobijajac sie energicznie ruszajac klamką, i byl trzezwy. Na szczescie drzwi zawsze zamykam na zamek, inaczej by facet zrobil wielie oczy widzac moje psy ;) a kuku :lol:
-
[quote name='gops']sąsiadka ma nowego chłopaka , chłopak przychodzi do niej z wielkim donem drącym ryja po klatce na każdego kto sie pojawi a moje psy chce zeżreć . klatka wąska, mało miejsca jakiś czas temu wychodzi z drzwi chłopak z tym donem ja szłam akurat z moim młodym i gdybym nie zasłoniła swojego psa sobą ryzykując oczywiście ugryzienie ale wtedy nie myślałam to by się to na lekkim złapaniu na pewno nie skończyło , na szczęście pies nie mogąc sięgnąć mojego (który zdziwiony tylko się zjeżył i sztywno stał ale nawet nie szarpnął do tamtego) nie złapał mnie tylko swojego właściela za buta.. ani przepraszam , ani nic innego nie usłyszałam a sytuacja miała miejsce tylko dlatego że pies ten wychodził na luźnej flexi z mieszkania pierwszy jakieś 50cm przed właścielem , wystarczyło mieć psa psy nodze wychodząc lub wyjść pierwszym wiedząc jakiego ma psa . nie omieszkałam pójść tego samego dnia do sąsiadki z prośbą by ten pies na klatce wychodził w kagańcu albo chociaż żeby bardziej uważali , usłyszałam przepraszam i mam nadzieję że więcej się to nie powtórzy . ale widok na oko 60kg(gigantyczny) psa szarpiącego się 50cm obok przerażający .[/QUOTE] Wspolczuje takiego sasiada....
-
[quote name='Lucyja'][B]Może my mamy tych samych rodziców[/B] :cool3: Moje psy maja juz koło 10 lat. Nie wiem dokładnie ile, bo są przygarnięte. Fionka jest już z nami ponad 8 lat i jeszcze sie mojej mamie nie znudziło mówić jaki to kłopot miec psa i te kudły w domu :) Mam dwa owczarki collie, więc kudłów troche jest i dobrze mi z tym :)[/QUOTE] Chyba tak .... borzoje tez maja dluga sierciuche, a i dalmatynczyk sypie sie... ech, mi brak slow na moich rodzicow, dobrze, ze rzadko odwiedzam ich. Za , co maja mi za zle..... wyrodna corka....
-
Cos sie komuś pomylilo, ze tu temat "Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy" a nie, ze pies bez rodowodu jest lepszy od rodowodowego ;)
-
[quote name='Lucyja']Skąd ja to znam ? :) Co prawda ja mam tylko dwa psy, ale kocham je bardziej niż większośc ludzi. Całe lata marzyłam o swoim psie, ale moja mama uważała, że pies w mieszkaniu to jest głupota. A mnie się ta głupota bardzo podoba :)[/QUOTE] Oj, a jak mi sie ta glupota podoba :multi: to nic, ze psy mam juz wiekowe jeden borzoj skonczyl w grudniu 9 lat, a moi rodzice caly czas ta sama mantre powtarzaja, po co Ci pies :crazyeye:
-
[quote name='zmierzchnica']A dziękuję ;) No u mnie też zwierzęta były problemem zawsze, ale jak już były, to trzeba było się nimi zajmować. Dodam jeszcze, że znam dziecko, które przychodzi do ludzi z psem. Pies zawsze był przeganiany, wypuszczany na podwórko albo zamykany kiedy dziecko przychodziło. Teraz na widok psa krzyczy "ja go nie chcę! idź stąd! idź stąd! nie chcę go!!!". Dziecko ma ledwo ponad 2 lata, a już wryty wzorzec - "psa się wygania, pies nie powinien być z ludźmi". Moim zdaniem trzeba uważać na to, jak się odnosi przy dziecku do psa. Ja staram się pokazywać maluchowi sztuczki, które umie piesek, daję nagrody psu i głaszczę go, mówiąc "ale on jest fajny, prawda?". Ale obawiam się, że to za mało :( A u mnie ciepło się zrobiło i psy się z łóżka wyniosły :placz:[/QUOTE] Biedny ten pies... nie chce mi sie pisac, co o tym mylse.... Juz tego dzieciaka nie lubie i nie wazne, ze nie jest bogu ducha winny... rodziców tak samo nie lubie, ze tak traktuja zwierze.... a feee
-
Chodz, ja sie bardzo ciesze, ze kilka lat z rodzicami nie mieszkam. Dlatego moglam zdecydowac sie na psa, wtedy, kiedy wyprowadzilam sie z domu. Inaczej nie bylo bata, by miec mojego zwierzaka..... Dzis, mam 3 psy, jak przychodza do mnie w gosci rodzice do teraz mnie namawiaja bym oddala te duze psy.... lepiej byloby Ci.... :roll:
-
[quote name='Czaki']Normalnie scenariusz z mojego domu , co prawda rodzice nie tyle, że nie lubią , co pies na dworze i tyle .... (TEŻ MAM SIOSTRĘ BLIŹNIACZKĘ :p) Ale sukces mama zgodziła się ostatnio ,żeby czaki wchodził do piwnicy :multi: może w lecie posuniemy się dalej ..... :cool3:[/QUOTE] Milo Cie poznac, jako bliźniaka ;)
-
[quote name='Buszki']A ja dzisiaj spałam z ośmioma psami i jeszcze miejsce było na łóżku,tak się wcisnęły we mnie:roll:.Kto mnie przebije :diabloti: ?[/QUOTE] Hahahaha NIKT ;) Chcialabym Cie widziec, jak spisz z ta swoja ukochana rodzinką. Szkoda, ze nie ma foto, jak z ta bandą spisz :lol:
-
[quote name='zmierzchnica']Ja znam taką rodzinkę, że mama była ogromną psiarą. Ma już dorosłe dzieci - które śmieją się, że były zawsze na drugim miejscu, psy były ważniejsze. I to są świetni ludzie, znam mamę, dzieci i ich dzieci, wszyscy bardzo wrażliwi na krzywdę zwierząt. W ogóle otwarci, straszni zwierzomaniacy, godzinami gadamy o psach jak się spotkamy. Dzieci dbają o mamę, o siebie wzajemnie, o zwierzaki :) Nie powiesiły się, "bo mama bardziej kochała psa". Dopóki dziecko jest malutkie to jest nieporadne i będzie ważniejsze niż bardziej samodzielny pies. W momencie, gdy dziecko staje się bardziej samodzielne, musi zrozumieć, że to stworzenie które jest mniej dostosowane do życia (czyli pies w ludzkim świecie) ma trochę pierwszeństwo. Ja tak to widzę, bo tak sama byłam wychowana ;) I wydaje mi się, że nauczenie dziecka podrośniętego, że psem trzeba się zająć, że nie jest tak - dziecko coś chce, to pies ma spadać i nie przeszkadzać, zaprocentuje wrażliwym i nieegoistycznym człowiekiem w przyszłości...[/QUOTE] Pieknie napisane, :multi: Napisalam, ze Cie lubie? chyba nie, Jestes cudna. Wydaje mi sie, ze myslisz w moich myslach ;) z tym, ze ja nie zostałam wychowywana z psami, a wrecz odwrotnie... Moja cala rodzina, oprocz mojej siostry blizniaczki nie lubi zwierzat.... W kogo ja sie wdałam, nie wiem ;)
-
[quote name='czi_czi']Ja bede miec szczeniaka z hodowli zarejestrowanej w ZK i mam nadzieję, że nic mu nie będzie...bo szczerze się wkurzę. Będzie to dla mnie wyrzucenie kasy w błoto i możecie krzyczeć że jak smie tak mowic, ale taka prawda. Niemniej nie ryzykowałabym zakupieniem psa mojej wymarzonej rasy (cocker spaniel angielski) w hodowli z dziwnego stowarzyszenia bo za dużo potem przypadków agresji ze strony tej bądź co bądź łagodnej rasy.[/QUOTE] Trzeba poczytać, o danej rasie, na co moze ewentualnie chorowac.... Tak ma sie z dogami Niemieckimi to sa cudne psy, ale na wiele chorob choruja i nie ma to zwiazku, ze to mega - super hodowla i pies zdrowy jak rydz.. Jest tak w wiekszosci, ze pies zdrowy, ale coraz czesciej jest tak, ze psy choruja... To, ze wybiera sie psa z hodowli zarejestrowanej przez ZKWP swiadczy miedzy innymi, ze ten pies wyrosnie mi na takiego psa, rase, jaka chce, ze bedzie mial ten charakter, jak pisze wikipedia. Psy z rodowodem choruja, owszem, wszystko zalezy od danej rasy.... i od hodowli...
-
[quote] a po co mi wystawy jak nie chcę psa hodować na ładne uszka? ;-) ja nie widziałam w twoich wypowiedziach rzeczowych argumentów, tylko zarzuty że gadam glupoty[/quote] Nie pisałam, o moich wypowiedziach. Byly inne. Zignorowalas je.... skupiasz sie jedynie na tym, co Ty uwazasz....i jak uwazasz....
-
[quote name='Amber']Ja na swojego z rodowodem wydałam tyle na leczenie, że chyba mogłabym sobie pewnie już kupić za to samochód :evil_lol: Nikt nie pisze, że pseudo jest OK, ale gadka, że R=R będzie zdrowy, a z pseudo chory jest mega zabawna ;)[/QUOTE] Na co leczylas swojego psa, ze az samochod moglabys zakupic?
-
[quote name='Unbelievable']skoro tak propagujesz ZKWP, to powinnaś mieć jakieś argumenty "za", ja nie propaguję i mam rzeczowe argumenty przeciw ;) chętnie poczytam bez zbędnej ironii mój drugi pies też jest z ZKWP, nie ma połowy rodowodu bo ojciec był w dosyć dziwny sposób dopisany do księgi wstępnej, więc mógł być nawet kundlem, i jest okazem zdrowia, chory był raz, ma już prawie 7 lat :)[/QUOTE] Mialas sporo argumentow przedstawionych, nie przeze mnie, czytać widocznie nie umiesz, badz nie dociera do Ciebie.... Ksiega wstepna znam to... nie widze zwiazku .... z tym, ze nie jest ZKWP.... ale jest uznany, ze takowego psa mozna wystawic na wystawach ( tak to rozumiem i znam takie psy, ktore sa ChPl ) , kundla z pseudo nie mozna....
-
ty mnie sie pytasz? ja szary żuczek, ktory ma z bardzo dobrej hodowli psy z rodowodem, ( nie choruja w ogole) i ma jednego psa bez rodowodu na ktorego wydalam mase kasy byc ten pies zyl...
-
Rece mi opadaja.... jak grochem, o sciane.... Ludzie kupjcie psy bez rodowodu, nie trzeba leczyc, nie trzeba tyle kasy wydawac.... i niczym pies z rodowodem nie rozni sie z tym bez rodowodu....
-
Owszem, masz racje co nie znaczy, by pisac, ze kupno psa bez rodowodu, jest tak samo, jak zakupic psa z rodowodem....
-
Wybralaś dobra hodowle z problemami genetycznymi.... Nie mam juz nic do dodania....
-
[quote name='Unbelievable']a ktoś coś takiego napisał? bo ja na pewno nie[/QUOTE] Nie rob sobie jaj, sama napedzasz swoim pisaniem na kupno psa z pseudo..... bo wybralas zla hodowle? bo Twoj pies chorował, choruje, to Twoja wina, a nie wina hodowli....
-
[quote name='Unbelievable']Jak już mówiłam psy z miotu mojej suki mają chorobę genetyczną, rodowody sprawdzałam, rodziców, dziadków, wszystkie pokolenia wzdłuż i wszerz, znalazłam tylko dwa chore psy hen hen daleko w rodowodzie, gdzie u jednego to było HD B, u drugiego HD C/D(nie pamiętam już) a szczeniaki mają OCD, która nie jest z tym powiązana ;)[/QUOTE] Zla hodowle wybralas, i to znaczy by kupowac psa z pseudo?
-
[quote name='zmierzchnica']Też tak mam, ale to może kwestia tego, że nie mam dzieci :cool3: Może gdybym miała i obcowała na co dzień to byłabym bardziej nimi zainteresowana. Teraz jedyną styczność z dziećmi to mam kiedy spotykam bratanka TZa. Lubię go, ale hm... Opieka nad dzieckiem mnie nie porywa ;) Może za młoda jestem, ale kiedy myślę o dziecku tak 24 h/dobę... To cieszę się, że mam 4 kundle :diabloti:[/QUOTE] Nie trzba miec dziecko by stwierdzić, jak czl na nie bedzie reagowal... ;) Uwież mi na slowo, znam nie jedna osobe, ktora bardziej jest za psem niz za dzieckiem, i jest wzorowa matka. Dzieci sa całe i zdrowe przede wszystkim kochane, od małego wychowuja sie z psami...
-
A, Tyś co myslała, ze jak ta odpowiednia hodowla wybrana, to cena za szczeniaka to, jak za ta "do dupy"? Za dobrego szczeniaka, z dobrej hodowli trzeba zaplacic.... I nie ma inaczej. I raz jeszcze napisze skoncz napedzać pseudohodowle!!!!!!!!!!!!!!!!! [B] czi czi[/B][quote]No wlasnie, tylko jak wybrac odpowiednia hodowle? Jak sie wybierze odpowiednia to czesto ceny ma z kosmosu za calkiem przecietne szczeniaki.[/quote] Ja takich hodowli nie znam..... i nie jest to mozliwe, co piszesz, a jedynie siejesz zamet....
-
Czytaj uwazniej, co pisze... Trzeba wybrać odpowiednia hodowle, a nie ze pies ma rodowod... i hura superowego mam psa.... Nie mozna sobie rozmnazac suki do woli, jak sie jest w ZK. Suka raz do roku moze miec mlode, jak jest inaczej ZK nie zarejestruje miotu. Bzdury Ty wypisujesz, ze jest inaczej... Tak dziala pseudohodowla, ze rozmnaza suke do woli.... A, po co komu suke kryc i szczeniaki nie sprzedwac? Jaki w tym "biznes" przede wszystkim sens?
-
Ja oponuje... skonczcie napedzać ludzi by kupowli psy bez rodowodu... Jak, ja kupowalam psa z rodowodem, to nie pierwsza "lepsza " ( na googe) hodowla, a ta sprawdzona przez osoby, ktore znaja sie na rasie, mam na mysli fora.... Hodowla, hodowli nie rowna.... Wiec trzeba myslec z glowa, a nie, bo pies z rodowodem to go kupuje.... Raz jeszcze zaznaczam, ze "hodowanie" psów bez papierów jest karalne....
-
Tak, piszcie i upewniacie innych nowych userow ktorzy loguja sie, ze nie warto kupować psa z rodowodem, a zakupic psa z pseudo i Zaznaczam, ze wg nowej ustawy psy "hodowlanie" nie rodowodowe to karalne.... Nie wiecie ilez, to ja kasy wydalam na mego dalmata [URL="https://www.google.pl/search?hl=pl&client=firefox-a&hs=3EE&tbo=d&rls=org.mozilla:pl:official&spell=1&q=nierodowodowego&sa=X&ei=3s8SUcO1HIHx4QTgl4CgBg&ved=0CCsQvwUoAA&biw=1272&bih=603"][B][I]nierodowodowego[/I][/B][/URL] , na jego leczenie za ktore mialabym psa z rodowodem... I skonczie pisac glupoty, ze lepiej kupic pa bez rodowodu, bo z rodowodem sie nie oplaca....