-
Posts
2786 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Diana S
-
Dokładnie, malutki przykład: Mamusia z dzieckiem potrafiła pojść za drzewo, by dziecię sie wypróżniło. Zachodzi pytanie, czy owa mamusia posprzątała po swoim dziecku? Oczywiscie, ze nie. Zostawiła tenże zakąsek dla moich psów. Bo moje psy niestety lubia zjadać ludzkie gowna.
-
[quote name='badmasi']Diana S-więcej śmiałości! Jak ktoś będzie demolował przystanek to też nie zareagujesz bo nie jest on twój?Z twoich wypowiedzi wynika, że jak coś nie jest czyjeś tylko wspólne czyli niczyje to można to niszczyć. Trochę pokrętna logika:p[/quote] Mogłaś to tak odebrać. Ale prosze Cie, nie oceniaj moich pobutków, tylko dlatego, ze logikę w tym widzisz pokrętną. Jasne, ze nie mozna niszczyć przystanów, ale co ja mogę sama? widząc, ze chmara młodzieży dewastuje ten nieszczęsny przystanek? Moge jedynie zadzonic na Policję. Tak bym zrobiła.
-
[quote name='Arwilla']Kompletnie nie zrozumiałaś... Zapytałam,czy pozwalasz [B]swojemu[/B] psu obszczywac bramy i płoty, skoro się oburzyłaś,że ja swojemu nie pozwalam... Jak wyglądają trawniki przed blokami, klatki schodowe i piwnice wiem, bo mieszkałam w bloku 25 lat...[/quote] Nie oburzyłam sie, a napisałam co o tym myśle, zadnych znaków interpunkcyjnych ( wykrzykników, emotek) nie zastosowałam, byś wysnuła taki wniosek, ze jestem oburzona. [quote]A co w tym dziwnego,że sprzątasz po swoich psach? Ja mówię o sprzątaniu po cudzych... Według ciebie co mam zrobic w sytuacji kiedy widzę beztroskiego pana z kupkającym pieskiem? Wyjśc przed dom z woreczkiem, czekac grzecznie,aż piesek skończy i posprzątac z uśmiechem po nim machając na do widzenia panu?:diabloti:[/quote] A, gdzie ja sie dziwię, ze sprzatam po swoich psach? nie raz pisałam, taki moj psi obowiązek. Ok. nie mieszkam w domku jednorodzinnym, nie wiem jak to jest, kiedy cudzy pies sra przed moim ogrodzeniem. Wiem, jak to jest jak psy srają na trawie, gdzie mam balkon, okno. I nigdy nie powiem, ze facet, kobita ma sprzątnąć po swoim psie, chodz nie raz mnie korciło by to zrobić. Nie mam na tyle smiałośći by komuś na to zwrócić uwagę. O tyle. I nigdy nie uzyłam sformułowania, ze to "moj" blok, badz "moj" trawnik, tylko dlatego, ze okno jest po stronie, gdzie jest trawa i sraja na niej psy.
-
[quote name='badmasi']Oczywiście, że moje i tylko moje:diabloti: A ludzi, którzy już nie mogą wychodzić pod swój dom bo wszyscy ich gonią za niesprzątanie po swoich pupilach i wolą przemierzyć codziennie kilka przecznic, aby piesek wyprodukował kolejny stosik pod moim:diabloti: drzewem, niż chodzić z woreczkiem i sprzątnąć po swoim ulubieńcu będę gonić i koniec!A co do własności to i owszem jestem właścicielem kawałka trawnika, parkingu, kilku drzewek i krzaczków pod moim domem. Kulturalni psiarze są zawsze mile widziani a ci, którzy przychodzą tylko "na kupę"-wynocha.[/quote] Dobre :diabloti::diabloti: To zamożna z Ciebie kobita, masz swój trawnik, parking, kilka drzewek, krzaczek na własnośc. Jednym słowem, schodzić ci z drogi. Ja rownież jestem za kultura, jednak rzeczywistośc jest inna...
-
Przepiękna metamorfoza :loveu: [img]http://img193.imageshack.us/img193/5766/dsc0059.jpg[/img]
-
[quote name='WŁADCZYNI']Ale kurcze swoje a nie cudzych zwierząt! :shake:[/quote] Oj, zebys wiedziała, ze jak zbieram to sprzatne przy okazji cudze gowno, gdzie moj pies zrobi na innym gownie. Wiec wiem, jak to jest sprzatac cudzą psie kupę.
-
[quote name='WŁADCZYNI']Ale kurcze swoje a nie cudzych zwierząt! :shake:[/quote] Oj, zebys wiedziała, ze jak zbieram to sprzatne przy okazji cudze gowno, gdzie moj pies zrobi na innym gownie. Wiec wiem, jak to jest sprzatac cudzą psie kupę.
-
[quote name='shin']Nie masz wiekszych zmartwien, niz czepianie sie ze dziewczyna uzyla powszechnie stosowanej formy? Nie mowisz nigdy 'moje miasto', 'moja uczelnia', 'moj autobus'?[/quote] Nie. Tak sie skł. ze nie uzywam tego typu sformułowań, ze to "moj" autobus, "moje" miasto, "moj" blok. A irytuje mnie to, ze jak wchodze z moimi psami na trawnik, a ktos mi krzyczy, idz sobie pod swoj blok, nie na moim trawniku. Stad moj wyzej napisany post.
-
[quote name='akodirka']Ale np. osiedle na którym ja mieszkam jest bardziej mojsze niż twojsze :evil_lol:[/quote] Pewnie :evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='Arwilla']Czyli mam rozumiec,że twój pies sika gdzie popadnie? Chciałabyś codziennie wychodząc z mieszkania trafiac na "pachnące" własne drzwi wejściowe? Brama i płot też tak "pachną"...[/quote] Moze nie mieszkam w domku jednorodzinnym, ale mam trawę przed blokiem w ktorym mieszkam i uwierz mi, ze nie w jedną kupę weszłam, by przejsc do klatki. [B]Arwilla;12305525[/B][quote]Nie do końca się orientujesz...:p To moim obowiązkiem jest kosic, sprzątac i odśnieżac ten teren... I czy mam "na papierze", czy nie, obowiązek jest ten sam... A jesli sprzątam, to i śmiecic nie pozwalam...:mad:[/quote]Twoim obowiązkiem moze byc, ale to nie Twoj teren. Twoj teren jest przed Twoim ogrodzeniem, a ze sprzątasz poza ogrodzeniem to sie bardzo chwali. [B]Arwilla;12305525[/B][quote]Jeśli przez kilka lat sprzątałabyś z trawnika dziennie minimum trzy kupki nabrałabyś śmiałości...:p[/quote]Powiem tak, mam trzy psy w tym, dwa borzoje, dlamatyczyka i wiem jak to jest sprzatac: minimum trzy kupy dziennie po psie, a wiedz, ze dziennie sprzatam wiecej, niz trzy kupy.
-
[quote]Ja niestety znam osoby, które notorycznie przychodzą na moje odsiedle odesrać psy[/quote]Chyba chciałaś napisac, ze jest to osiedle w ktorym mieszkasz, a nie ze jest Twoje, bo chyba nie zakupiłaś całego osiedla, by mówic, ze jest Twoje. Nie podoba mi sie to, ze ktos nie sprzata po swoim psie, ale nie mialabym na tyle smiałosci, by powiedziec os. ze to moje osiedle, gdzie mieszkam ( i tylko mieszkam) ma sprzątnąc psia kupe, bo co ja tu mieszkam?. Irytuje mnie to, ale co ja mogę?. Mogę jedynie sama sprzatać po swoich psach, moze to da obserwtorom do myślenia, ze to nie wsyd, ze warto dbac o nasze trawniki.
-
[B]bira[/B], cudowna metamorfoza :multi::multi::loveu:
-
[quote name='Martens']No właśnie, możnaby polemizować, czy więcej szkody narobi "podlanie" paskudnego ubazgranego sprayem muru, czy młodego drzewka... [B]No i gdzie właściwie podniesienie nogi przez psa-samca jest w porządku[/B].[/quote] Nigdzie...wiec chyba powinien nie sikać :evil_lol::evil_lol: Pozdrawiam.
-
[quote]Nie pozwalam psu obszczywac samochodów, bram, płotów itp... Według mnie to chamstwo i tyle...:roll:[/quote]Ciekawe to... Czyli, mam rozumiec, ze pies ma prawo, tylko drzewo obsikać, badz jakis tam krzaczek? [quote]Jeszcze dodam,że mam pod ogrodzeniem kawałek trawnika... Jak przyuważę pana z pieskiem załatwiającym swoją potrzebę stałą na MOIM:diabloti: trawniczku, wychodzę na taras i podaję panu (lub pani) woreczek...:diabloti: Woreczek - kilka groszy... Mina właściciela psa - BEZCENNA.[/quote] Z tego co sie orientuje, to swoja trawę, ze sie tak wyraze ma sie przed swoim ogrodzeniem, poza płotem...to " "wolnosc" dla kazdego obcego psa. Sama nie popieram nie sprzątnięcie kupy przez swojego psa, jednak nigdy nie miałam na tyle smiałosci podac woreczka, wł. psa, ktory zrobił przed chwilą kupe w celu sprzątnięcia tego co narobił jego pies.
-
Sliczny, oby tylko sie zgubił, ze jego wł. go szukaja. [img]http://img397.imageshack.us/img397/5468/img0638resize.jpg[/img]
-
Tak sie patrzy na te metamorfozy, i dusza płacze ze szczescia, ze te bidy maja domki, ich pychole tak sie ciesza, slonka na nowo odzywiaja w nowej rodzinie... Pozdrawiam.
-
[quote name='WildH']Widziałam już (a może 'dopiero'? :roll:) dwóch ludzi sprzątających po swoich psach, a u mnie to rzadko spotykane, całkiem nowe zjawisko :multi:. To dwóch starszych panów, jeden ma pieska mniejszego, drugi większego... [B]Uważam to za dobry znak[/B] :cool1:[/quote] I to jest straszne, ze ludzi sprzatających po swoich psach jest tak mało, ze na palcach mozna zliczyć. Uważasz to za [U][I]dobry znak[/I][/U], tzn. ze sama bedziesz sprzatać? :razz: Pozdrawiam.
-
Co z ta sucza? [img]http://img4.imageshack.us/img4/9642/szpicula1.jpg[/img]
-
[quote name='tina i irish']też wolę wrzucić do kosza zwykłego gdy ten przeznaczony na psie kupy jest przepełniony. tylko jeżeli już mam to szczęście i są takie kosze specjalnie w tym celu, to lepiej by było z nich korzystać, a przeszłam się w poszukiwaniu innych, wszystkie zapełnione - używane są jak zwykłe kosze. podzwonie i popytam co z tymi koszami mimo, że sprzątam to i tak muszę uważać na trawnikach. w dodatku nas z nich przeganiają (a nie chodzimy nikomu pod oknami), a sami przesiadują na placach zabaw z dziećmi, psy puszczone luzem robią gdzie popadnie i nikt nie sprząta[/quote] U nas rowniez sa psie kupy na trawnikach...strasznie mnie to irytuje. Ludzie sa okropni, gadki szmatki, ze pies nie ma załatwiac sie na trawie, a gdzie ma robic? pewnie na Marsie. Moje psy moga nawet na chodniu zrobic, sprzątne to. Ludzie jeszcze uważaja, ze jak mam duze psy, to pewnie robia kupy wielkosci słonia. Paranoja. Wszystko zalezy od diety psa. Wtedy taka kupa bedzie. Pozdrawiam.
-
Przeprowadzilśmy sie, ale tam, gdzie wczesniej mieszkalismy zbierałam psie kupy ( taki moj obowiazek) i gdzie wrzucałam? do zwykłych koszy na smieci, innych nie było. Wrzucałam, az przebierało, tez sie zastanawiałam, czy w ogole oprozniaja te kosze? kosz przebierał smieciami na maxa, jakos służby sprzątające reagowały i opróżniały kosze. Teraz mieszkam, w innym miescie, nadal sprzatam po naszych psach... nie wyobrażam sobie by, tego nie robic, i gdzie wrzucam? do zwykłych koszy ( nie ma koszy na psie odchody) wiec juz wole wrzucic, psią kupę do zwykłego kosza, a niżeli wleź w psia kupe... Pozdrawiam.