Dziękuje bardzo za trzymanie kciuków, które bardzo się przydały, bo w oby dwa dni udało się zgarnąć CAJCE, więc plan wykonany do końca.
Na Słowacji niestety nie ma tak jak u nas tak fajnie najpierw grupach eliminacji na juniorach tylko najpierw wychodzą juniory psy a później suki, więc na ringu jest taki tłok że stoi pies na psie i trudno się przebyć, ale w sobotę udało się przejść przez chyba 3 eliminacje i dojść do tej dziesiątki, a miejsc tylko 3.
W niedziele sędzia wolał masywniejsze psy i nawet na nas nie spojrzał.