-
Posts
24578 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rudzia-Bianca
-
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img530.imageshack.us/img530/9972/bianca103rw7.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/508/bianca037nu0.jpg[/IMG][/URL][/IMG] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/6089/bianca156pd7.jpg[/IMG][/URL] gdzieś na górze czuję kotecka :lol: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img294.imageshack.us/img294/2605/bianca335yb9.jpg[/IMG][/URL]kotecek , jest i kotecek jak ona miała na imię hmmm no tak Happy :) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/6297/bianca348ig0.jpg[/IMG][/URL] ojej ojeje ja się chyba jednak jej boję :(
-
już nie jest taka puchata , sierść się jej bardzo zmieniła, co będzie widać na dalszych zdjęciach .
-
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img522.imageshack.us/img522/5527/bianca097gs4.jpg[/IMG][/URL] lubimy stokrotki :) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img526.imageshack.us/img526/6870/bianca218vl6.jpg[/IMG][/URL] :loveu:
-
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/3484/bianca042ou7.jpg[/IMG][/URL] lubię tego miśka [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img67.imageshack.us/img67/4777/bianca075to2.jpg[/IMG][/URL] :) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img407.imageshack.us/img407/7105/bianca078as4.jpg[/IMG][/URL] piękne mam oko nawet jak śpię [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/7164/bianca080cd3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/5176/bianca144tq9.jpg[/IMG][/URL] i tu pańciu przepadłaś - od dziś to jest [COLOR=red]moje [/COLOR]łóżko- może pozwole ci w nim spać :evil_lol:
-
Bianca po tym jak się obudziła bardzo długo nie wiedziała , nie przyjmowała do wiadomości że człowiek to nie wróg, że miska słuzy do jedzenia a to co na misce należy do niej i może zjeść w spokoju , że każdy szmer nie jest spiskiem na jej młodziutkie psie życie , że chcemy żeby była szcześliwym pieskiem . Tu opisuje cześć naszych problemów [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=73765"][COLOR=seagreen]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=73765[/COLOR][/URL] A teraz pora na zdjęcia mojej kochanej Biany która zawojowała moje serducho i zajęła każda wolną minute :) :loveu: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/3100/bianca031ru7.jpg[/IMG][/URL] pierwsze wyjście do nowego ogródka:crazyeye:
-
od rana nerwowe krzątanie się po domu , ostatnie zakupy dla maleńkiej i spoglądaniena telefon , który nareszcie zadzwonił, są , jeszcze kilka minut i Rudzia będzie u mnie . Jest , przyjechała , śpiąca królewna, ponieważ dzikus z niej straszny dostała maleńka środek uspokajający na drogę no i zasnęla snem twardym na ..... dwa dni . [U][URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=5552212#post5552212[/URL][/U] Czym doprowadzała mnie do rozpaczy , a nasza wet do zlości bo ciągle dzwoniłam do niej ze psina nadal spi, czy to normalne, a może jednak by przyjechała ją zobaczyć, a serduszko strasznie szybko bije , a oddycha jak maratończyk po biegu itp itd Tak upłynęły nam piersze dwa dni razem [IMG]http://img507.imageshack.us/img507/2096/bianca008wc3.jpg[/IMG] psina w legowisku ja na łózku z telefonem obok jakby nie daj Bóg coś się złego działo . Po dwóch dniach wielka radosć :multi: psina( ochrzczona w trakcie snu Biancą ) obudziła się [IMG]http://img250.imageshack.us/img250/9392/bianca013ws9.jpg[/IMG] i od razu uciekła w najmniejszy kąt w pokoju [IMG][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img162.imageshack.us/img162/4273/bianca018tl2.jpg[/IMG][/URL] cdn
-
Wszystko się zmieniło 11 maja 2007r. o godz. 9.30 odszedł ode mnie po 15 latach bycia ze mną mój ukochany lisek Wauzik. I tego samego dnia chyba jako znak od mojego Wauzikaa , ze dobrze zrobiłam, że pozwoliłam mu odejść, że to nagroda za to że nie byłam egoistką i nie pozwoliłam mu bardzo cierpieć - znalazłam na forum oddam psa Rudzię - mała , rudą przerażoną kulkę . Dwa dni burzy myśli i telefon do opiekunki Rudzi , kilka telefonów z dziwnymi pytaniami, wątpliwościami , strachem no i po kilku dniach decyzja - nie mogę jej zostawić , ona już zawojowała moje serducho i musi być moja . Rudzia przed przyjazdem do nowego domku została ukąpana i tak wyglądała : [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/8163/070512rudziagt6.jpg[/IMG] a [COLOR=red]19 maja[/COLOR] [COLOR=red]2007 r. [/COLOR]około południa w słoneczną sobote [COLOR=red]przyjechała[/COLOR] pod opieką cudownych opiekunów z Kielc prosto do mojego domu maleńka , kudłata , ruda i przerażona [COLOR=red]sunia[/COLOR] .cdn [IMG]http://pdgf.pitapata.com/ZFqpp2.png?ND49p4ds[/IMG] [COLOR=red]11 lutego 2010 r.[/COLOR] nastąpił cud - do Bianki dołączył Leny :multi: który za kilka dni został przechrzczony na Bazyla ;) [IMG]http://pdgf.pitapata.com/OT01p2.png?ikmkjSkn[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_oHuqh2PJuJM/S2oEui8DmaI/AAAAAAAAClA/qoVwA21xOIU/s576/P1320861.JPG[/IMG]
-
Metoda Jan Fennell - interpretacje psich zachowań.
Rudzia-Bianca replied to Arlene's topic in Behawior
Zaczęłam czytać książki państwa F&F w związku z pojawieniem się w moim życiu małej dzikuski Bianki. Nie mam wielkiego doświadczenia , ba chyba nawet nie mam doświadczenia w pracy z psami. Bianca to mój trzeci pies , przy czym pierwszy którego wychowuję ja a nie rodzice i powiem szczerze że owszem wpadałam w zachwyt nad opisywanymi postepami jakie czyniły psy F&F ale wszystko we mnie buntowało się przeciwko zastosowaniu ich metod. Owszem miałam mocne postanowienie trzymać się sztywno zaleceń , ale po dwóch dniach udawnia przed sobą ze stosuję się do zaleceń pani F -wszystko we mnie krzyczało nie tędy droga, nie mogłam patrzec jak moja biedna Biana nie rozumie dlaczego pani która przez 3 miesiące robiła wszystko zeby się cieszyła najej widok, nagle nie chce się ze nią przywitaći wyrzuca ją z łóżka . Cieszę się że zaufałam mojej intuicji i znalazłam ten wątek. Biana jest psiakiem po przejściach , bardzo słaba psychicznie i najprawdopodobniej narobiłabym tylko więcej szkód w jej psychice . Ciesze się że przeczytałam ten wątek . PS Biana chyba też - śpi rozłożona na moim łózku i wcale nie wygląda na szaloną dominantkę :) -
Przerażona Bianca boi się wszystkiego ( dłuuugie )
Rudzia-Bianca replied to Rudzia-Bianca's topic in Strachliwość
Bianca robi postępy, wprawdzie nadal się boi ale próbuje to opanować:) widać po niej że zaakceptowała nas, że już wie że to jest jej dom a my jesteśmy jej ludzie :) Laluna dziękuje za przekonanie mnie że powinnam z nią wychodzic na spacery, a nie trzymać ją pod kloszem - to nam bardzo pomogło . Biana bardzo się cieszy z powrotów do domu, już wie że jej nigdzie nie zostawię i że jak wychodzimy z domu to do niego wrócimy :) Oczywiście nie jest jeszcze różowo- ale już wiem że jeśli dam jej czas to jest szansa ze Biana będzie normalnym psiakiem :)) Niestety mamy problemy zdrowotne- ostatni tydzień spędziłyśmy u weterynarza na badaniach - prawdopodobnie Bianca ma alergię pokarmową :( na razie próbujemy ustalic na co , wykluczyłyśmy z diety drób i jest jakby lepiej. Ma dziwne napady drapania uszu - zaczyna się ok 1 w nocy - drapie uszy do krwi , a później zasypia . W ciągu dnia nie robi czegoś takiego :( Miała robiony wymaz z ucha i nic nie wyszło. Przyplątało się jeszcze zapalenie spojówek :( tak więc ciągle odkąd u mnie jest , zażywa jakies leki :( Nadal są problemy z jedzeniem -psina chyba boi się miski:( je w ten sposób że chociaz jedną łapke musi miec w swoim legowisku a najlepiej jak może każdy kęs zanosic do legowiska i dopiero tam jeść. Je bardzo nerwowo - ale już je i to jest sukces- bo odkąd u mnie jest schudła 1,3 kg . Bianca je dużo trawy , zdarza się że wymiotuje . Miała zrobione większość badań z krwii , na szczęście wszystko wyszło dobrze . Wątroba i trzustka - enzymy w granicach normy . Wet mówi nam że mam ją obserwować i dać jej na jakiś czas spokój z badaniami, że być może to wszystko jest reakcją na stres , bo wyniki ma zdrowego psa . Dziekujemy wszystkim za kciuki za nas i pozdrawiamy :) -
Przerażona Bianca boi się wszystkiego ( dłuuugie )
Rudzia-Bianca replied to Rudzia-Bianca's topic in Strachliwość
byłyśmy dziś z Bianką na długim spacerze ( ponad godzinę ) i panna wygląda na obrażoną a nie zadowolona z tego faktu :( O ile w miarę nie boi się samochodów, motorów :crazyeye: i innych hałasujących stworów o tyle człowiek wywołuje u niej ogromną panikę . A że jest piękna ( wiem wiem nieskoromna jestem ) to każdy chce do niej podchodzić i ją głaskać :mad: i każdemu z takim zamiarem muszę tłumaczyć że nie wolno . Zmieniłyśmy obróżkę na skórzaną ( dzięki Laluna za radę ) i udało nam się wrócic razem do domu . [B]Karjo[/B] właśnie się zastanawiałam czy nie założyć jej szelek i smyczki na raz ale na razie próbujemy na obróżce ( z szelek się wyplątuje - nie wiem jak ale zmyka z nich łatwiej niż z obroży ) Niestety nie mam mowy o żadnych zabawach na spacerze , na razie drobnymi kroczkami musimy poznać świat . Spotkałyśmy w parku maleńkigo yorka - Biana na jego widok wysłała chyba wszystkie możliwe sygnały uspokajające , maleńki podbiegł do niej mrdając ogonkiem a moja dama była tak przerażona jakby to co najmniej tygrys ją atakował . Ale nie dałam się nie wzięłam jej na łapy, nie pocieszałam . A i byłyśmy bez syropku :multi: [B]Oksytocyna[/B] , mam pytanie o wizytę behawiorysty , jesteś zadowolona, cos konkretnego się dowiedziałaś ? Kto był u Ciebie ? Ja się zastanawiam nad Kłosińskim , ale nie wiem czy nam pomoże taka jednorazowa wizyta . Też się zastanawiam nad umówieniem się , chociaż kurcze to trochę droga impreza ( a jeszcze spłacam długi za leczenie poprzedniej psiny ) . Pewnie jeszcze efektów rad nie widać , ale jak uważasz warto? Trzymam kciuki za Twoją psinkę , zobaczysz jaka to radość jak zamacha do Ciebie ogonkiem ( to nic że za kilka godzin mnie nie poznaję :shake: ) Pozdrawiamy . -
Przerażona Bianca boi się wszystkiego ( dłuuugie )
Rudzia-Bianca replied to Rudzia-Bianca's topic in Strachliwość
Laluna wklejam opis stresnalu z ulotki : [B][U]Syrop trankwilizujący dla psów i kotów [/U]Skład:[/B] Wyciągi roślinne Eschscholtzia californica, Crataegus oxyacantha (kwiatostan głogu), Passifiora incarnata (ziele pasyflory - męczennicy cielistej) aa 8 g Hypericum perforatum (ziele dziurawca) 7 g Lizyna 2 g Excipient ad 100 ml [B]Właściwości i działanie:[/B] Wyciągi roślinne zawarte w preparacie działają ogólnie uspakajająco, osłabiają stan niepokoju, strachu i agresywności. Działają też spazmolitycznie, zmniejszają napięcie mięśni gładkich przewodu pokarmowego, dróg żółciowych i moczowych oraz ścian naczyń krwionośnych. Lekko obniżają ciśnienie krwi i pobudzają diurezę. Eschscholt-zia californica zawiera protopinę, która działa nasennie i rozkurczająco. Wyciągi z kwiatów głogu działają uspakajająco, rozszerzają naczynia mózgowe umożliwiając doprowadzenie z krwią, zwiększonej ilości tlenu oraz składników odżywczych, a tym samym przeciwdziałają anemizacji mózgu. Związki flawonowe zawarte w pasyflorze (męczennicy) obniżają wrażliwość kory mózgowej na bodźce zewnętrzne oraz hamują aktywność ośrodków wegetatywnych mieszczących się w rdzeniu przedłużonym. Ziele dziurawca zawiera hiperycynę, która działa uspakajająco. [B]Wskazania:[/B] Stany niepokoju i napięcia nerwowego (nieobecność właściciela, zawody, wystawy, podróże itp.). Brak posłuszeństwa. Przygotowanie do leczenia zaburzeń zachowawczych. Stany lękowe. Okresy depresji u szczeniąt. [B]Przeciwwskazania:[/B] Brak. [B]Stosowanie i dawkowanie:[/B] Do picia. - 2 ml/5 kg m.c./dzień. Podawać 2-3 razy dziennie. Przy transporcie podawać od 30 do 60 minut przed podróżą. Z reguły nie należy przekraczać dawki 15 ml/dzień. Uwaga: Dawkę można zmniejszyć lub zwiększyć w zależności od indywidualnych potrzeb. Wetka obawia się uzależnienia , ale ja podałam Biance 1 ml na cały dzień przy zalecanych 2 ml na 5 kg m.c czyli Bianca powinna dostać ok. 3 ml na dzień . Po dzisiejszej próbie widzę ze zupełnie inaczej Bianca się zachowuje, przede wszystkim jest skupiona na tym co do niej mówie a nie na wysłuchiwaniu czegoś czego mogłaby się bać . Trochę się boję wychodzić z nią na spacery po jej ostatnim wyczynie , ona mnie jeszcze nie słucha i jak ucieknie to obawiam się ze mogę jej nie znaleźć :( Obrożę miała założoną tak że już ciaśniej nie można :( ale zgodnie z Twoją rada kupiłam skórzaną obróżkę , tasmę zamówiłyśmy powinna byc za kilka dni ( niestety u mnie w mieścinie mogę kupić taśmę ale dla dużych psów , Biance od takiego zaiecia chyba by łepek odpadł , więc musiałyśmy zamówić ale to nietety trwa ) . Ale spróbujemy jutro iśc na spacer zaraz rano jak nie będzie tylu ludzi żeby się nie bała i zobaczymy . Pozdrawiamy . -
Przerażona Bianca boi się wszystkiego ( dłuuugie )
Rudzia-Bianca replied to Rudzia-Bianca's topic in Strachliwość
Dziękuję Laluna za instrukcję wkładania tu zdjęc , ale coś chyba zrobiłam nie tak ;) ale moją piękną strachliwą psicę widac :) Dziś podałam Bianie stresnal, nie wiem co się jej stało, ale nie można się było przy niej ruszyć nawet bo uciekała przerażona . Siedziałam przy komputerze i ruszyłam nogą a ona uciekła podkulona . Dałam jej 1 ml. Uspokoiła się , do tego stopnia że mogłysmy w ogrodzie poćwiczyć przychodzenie na zawołanie i znalazłyśmy psi przysmak - nie zgadniecie co - kromka chleba z masłem :) żadne tam mięcho itp tylko chleb z masłem jest dla mojej psicy atrakcją . Szło nam całkiem całkiem, wprawdzie nie podchodziła do mnie na tyle blisko żebym mogła ją złapać, ale przychodziła na zawołanie na odległość ok 1 m . Nie wiem czy dobrze robiłam że ją za to nagradzałam. Wszędzie czytałam że powinna dostać nagrodę dopiero za ełne wykonanie ćwiczenia tzn za podejście i dotknięcie wołającego , ale to w przypadku Bianki wydaje się na razie nie możliwe :( więc stwierdziłam że najpierw niech przychodzi na zawołanie tak, a póxniej będziemy ją doszkalać zeby przychodziła i dotykała wołającego - dobrze myślę czy nie ? Normalnie takie ćwiczenie nie jest możliwe :( poniewaz Bianca jest skupiona głównie na nadsłuchiwaniu strachów :mad: i jest kompletnie rozkojarzona , wystarczy byle szmer a ona przestaje logicznie myśleć . Glatego chyba do takich ćwiczeń będę jednak jej dawać stresnal co o tym myślicie ? Wprawdzie moja wet jest przeciwna temu , ale ja obawiam się że bez takiej pomocy syropowej cieżko będzie się Biance skupić na czymś innym niż jej strachy ;( Ech jak ja się rozpisuję ;) Laluna mam jeszcze pytanie - dlaczego polecasz przejście na gotowane jedzenie ? -
Przerażona Bianca boi się wszystkiego ( dłuuugie )
Rudzia-Bianca replied to Rudzia-Bianca's topic in Strachliwość
[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[URL=http://img339.imageshack.us/my.php?image=bianca037vb2.jpg][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/8228/bianca037vb2.th.jpg[/IMG][/URL][/IMG] próba zdjęcia -
Przerażona Bianca boi się wszystkiego ( dłuuugie )
Rudzia-Bianca replied to Rudzia-Bianca's topic in Strachliwość
Karmiona jest jak pisałam w pierwszym poście ; [COLOR=darkgreen]A i jeszcze dieta - staram się żeby nie była to dieta wysokobiałkowa, Bianca dostawała przez jakiś czas gotowany ryż / makaron z kurczakiem i marchewką , kilka razy dostała puszkę animody , obecnie dostaje suchą karmę RC Medium dla dorosłych psów ( dla szczeniaków są za małe chrupki i Biana się nimi dławiła ) ponieważ ze względu na to że nie mogę liczyć na zjedzenie miski po podaniu jej , tylko musze księżniczce mojej zostawić na cały dzień jedzenie w misce , na tych upałach gotowane zaraz się jej zepsuje .[/COLOR] Co do ilości to dostaje 150 g RC w zwiazku z tym że ma bardzo mało ruchu . Jesli chodzi o rybę to oczywiście ma ją równiez w głębokim poważaniu :mad: ona się zachowuje tak jakby jedzenie dla niej nie istniało . Na załatwianie potrzeb wychodzimy do ogrodu, poza bramką byłyśmy dwa razy dopiero z czego po pierwszym zachęcającym spacerze - Biana szła wprawdzie od krawężnika do krawężnika ale była ciekaw i szła to na drugim wystraszyła się tak chłopca który rzucił obok niej piłkę że zerwała obrożę ( parcianą !!!:crazyeye: ) i uciekła w zarośla przy parku. To był koszmar , była tak przerażona , ja zresztą też bałam się że jej w tych krzakorach nie znajdę , że na razie koniec ze spacerami :( A fotek nie umiem tu wklejac :( :comp26:dlatego podałam link do zdjęć Bianki [URL="http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,...1,0,2.html?v=2"][COLOR=darkgreen]http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,...1,0,2.html?v=2[/COLOR][/URL] -
Przerażona Bianca boi się wszystkiego ( dłuuugie )
Rudzia-Bianca replied to Rudzia-Bianca's topic in Strachliwość
Laluna ja już tak próbowałam przez prawie tydzień . Przez kilka dni Bianca dostawała michę rano jak nie zjadła ( a nie zjadała ) to micha do lodówki i powtórka za kilka godzin ( znowu nie zjadała ) i jeszcze próba wieczorem ( też nie zjadała ) . Po kilku dniach praktycznie nie jedzenia zostawiam jej miskę z jedzeniem na cały dzień . Dla Bianki nie ma przysmaku , wątróbki nawet nie pwącha, serducha je nasz kot więc też próbowałam dawać Bianie ale gardzi nimi, jedynie przez kilka dni zjadała parówki ( a próbowałyśmy już chyba wszystkiego, łącznie z zakazanymi słodyczami ) A co do stresnalu to właśnie też mi się wydaje że to ją oszołomi, będzie naćpana i po odstawieniu wróci do tego co było. Nie wznam się na takich specyfikach dlatego pytam, bo sama również nie jestem do takich spsobów przkonana . Chociaż może delikatne uspokojenie Biany dobrze by jej zrobiło bo to jest chodzący kłębek nerwów. Sedalinu dostała 2 tabletki ( te mniejsze nie pamietam ile mg ) - ważyła wtedy 8 kg . -
Przerażona Bianca boi się wszystkiego ( dłuuugie )
Rudzia-Bianca replied to Rudzia-Bianca's topic in Strachliwość
Dziękuje za Wasze rady .Bianca potrzebuje czasu na przekonanie się do nas, więc nic nie robie na siłę . Dzis Bianca ma lepszy dzień, przywitała się ze mną , nie uciekała jak wróciłam z pracy :) a teraz słodko śpi . Laluna co do pozostawiania jej miski z jedzeniem na cały dzień to wiem że to jest błąd , początkowo w założeniu Biana miała dostawać michę i jak nie zje w ciągu kilkunastu minut miałam ją zabierać i tak też było przez kilka dni , ale tym sposobem miałabym traktowanego zgodnie z zasadami ale zagłodzonego psa . Niestety ona musi mieć stały dostep do jedzenia, jest tak przerażona że najmniejszy nawet szmer powoduje że Biana przestaje jeść i odkłada to na później i niestety dawanie jej miski dwa razy dziennie skończyło by się zagłodzeniem jej przy pełnych miskach jedzenia ( przez kilka dni wyrzucałam wieczorem nie zjedzone , ba nawet nie tknięte jedzenie z miski ) i wtedy też nie miała ochoty na żadne przysmaki . Ona jest za bardzo zestresowana żeby jedzenie było dla niej przyjemnością :( Przyznam się jeszcze że popełniam inny błąd wychowawczy - pozwalam Biance spać u mnie na łóżku , śpi spokojniej , nie oddycha tak strasznie szybko jak u siebie w legowisku ( ale ja też siadam do jej wyrka, żeby damula nie myślała że jest najważniejsza ):) Mam do Was pytanie czy ktos stosował może w przypadku takich strachliwców syrop stresnal ? Pani która przywiozła mi Biane poleca go , z kolei nasza wet odradza stosowanie takich środków . Bianka na drogę przed przyjazdem do mnie dostała sedalin , na który zareagowała bardzo mocno - nie mogła się dobudzić przez prawie dwa dni . Co myślicie o podaniu takiego syropu ? Macie jakieś doswiadczenia z stresnalem ? -
witam wszystkich i bardzo prosze o pomoc , od 19 maja 2007r. jest u mnie Bianca, sunia, która do tej pory była bezdomna, nie znam jej przeszłości . Bianca ma ok. 8 mieś do roku . Prawdopodobnie wcześniej nie miała żadnego kontaktu z człowiekiem, nie była socjalizowana i jest jedną wielką chodzącą kulką strachu i nerwów . Bianca boi się wszystkiego , boi się najmniejszego szmeru, hałasu , jest tylko kilka rzeczy które ją nie przerażają na które nie reaguje ( np. suszarka do włosów :crazyeye: ) boi się ludzi . Gdy do mnie trafiła to przez okres około dwóch tygodni dałam jej święty spokój, spała praktycznie cały czas . W trzecim tygodniu pobytu u mnie nagle pojawił się problem , zaczęła panicznie bać się mojego taty zdarzało jej się na niego warczeć i szczekać , ale nagle jej przeszło , tzn nadal się go bardzo boi ale nie warczy już na niego . Był taki okres czasu przez kilka dni ze wydawało mi się że jesteśmy na dobrej drodze, Bianca zaczęła chętniej jeść, reagowała na imię , gdy wracałam z pracy witała się ( nie jakoś wylewnie ale podchodziła do mnie i merdnęła ogonkiem ) , przez dwa dni bawiłyśmy się zabawką w ogródku , biegała za nią, można było ją nagrodzić parówką ( jako jedynym przysmakiem który jej smakował ) . A od trzech dni mamy załamanie całkowite - sunia nie chce nic jeść , czasem coś poskubie w nocy jak nikt nie widzi , boi się znowu wszystkiego , nawet tego jak przejdzie sama obok czegoś i spowoduje najmniejszy nawet szelest przysiada przerażona , nie ma mowy o tym żeby zjadła jakiś przysmak , odwraca główkę i nawet nie powącha . Znowu cały czas śpi , a jak nie śpi to lezy w legowisku i nadsłu****e każdego szelestu i kuli się . Moge siedziec obok niej z zabawką i bawić się nią a ona nawet na nas nie spojrzy , tylko robi szczęnięce ślipka i kuli się . Znowu nie chce wychodzić do ogrodu ( muszę ją wynosić ) w ogrodzie załatwi tylko swoje potrzeby i szybko ucieka do domu , już nawet nie chowa się między krzaki jak do niedawna tylko ucieka do domu .Od początku jej pobytu u mnie miałam problem z jej nagradzaniem - ona gardzi smakołykami , próbowałam wszystkiego nawet zakazanych słodkości żeby tylko czymś ją przekupić, nagrodzić. Nie chce też być głaskana, to dla niej żadna pieszczota i nagroda . Ona wygląda jakby żyła w swoim świecie, zamknięta w swojej skorupce . Przeczytałam książkę o sygnałach uspokajających - Bianca wg tej książki stosuje niemal wszystkie z nich i to niemalże na raz ( ziewanie, odwracanie głowy , podnoszenie łapy, przysiadanie, znieruchomienie , oblizywanie się , przewracanie oczami ) i nie reaguje na wysyłane takie sygnały przeze mnie ( chyba że nie potrafię ich wysłać ) . Bianca ucieka na nasz widok tzn domowników, gdy przychodzi ktos obcy to ucieka do legowiska tak szybko że ostatnio prawie spadła ze schodów, ma cały czas przerażone oczy . Jedynie rano ( pewnie to bład ale śpi w swoim legowisku obok mojego łóżka ) jak się obudzimy cieszy się , wpada do mnie do łóżka i odstawia taniec ogona ( czyli potrafi ) , wylizuje mi ręce , twarz co tylko się jej uda :) i wygląda na zadowolonego psa . Problemem jest to , że niestety musi zostawac sama w domu na kilka godzin dziennie , niestety chodzimy do pracy . Zostaje sama na ok 3 - 4 godziny . Bardzo mało pije nawet na tych upałach , sika kilka razy dziennie , koopke robi 2-3 razy /dzień. Piszę już wszystko , zeby ewentualnie wychwycić jakies moje błędy . A i jeszcze dieta - staram się żeby nie była to dieta wysokobiałkowa, Bianca dostawała przez jakiś czas gotowany ryż / makaron z kurczakiem i marchewką , kilka razy dostała puszkę animody , obecnie dostaje suchą karmę RC Medium dla dorosłych psów ( dla szczeniaków są za małe chrupki i Biana się nimi dławiła ) ponieważ ze względu na to że nie mogę liczyć na zjedzenie miski po podaniu jej , tylko musze księżniczce mojej zostawić na cały dzień jedzenie w misce , na tych upałach gotowane zaraz się jej zepsuje . A jeszcze przypomniałam sobie że często się drapie , nie ma pcheł , nie ma łupieżu , ma czystą ładną skórę , czeszę ją co kilka dni , uszka ma czyste różowe a też się po nich drapie ( na kolejnej wizycie może zrobimy wymaz z uszu , chociaż wet mówi że uszy są czyste i wyglądają na zdrowe ) . Dodam tylko że Bianca jest pod opieką weterynarza, była leczona na zapalenia gardła i węzłów chłonnych , jest odrobaczona ( ale chyba musimy odrobaczyć ją jeszcze raz bo znajduję w koopce czasem małe białe w skupiskach robale - chyba owsiki ) , nie była jescze zaszczepiona ( ze względu na przyjmowany antybiotyk ) , obecnie ma jeszcze niewielki stan zapalny dziąseł ( z którym walczymy już prawie 3 tydzień ) . Pomóżcie proszę jak mam pomóc mojej psinie wyjść z tej skorupy strachu, aż serce boli jak się na nią patrzy taka przerażoną . Ja już zgłupiałam . Poradźcie czy zostawić ją jeszcze w spokoju tak jak ona chce i pozwolić jej nadal odsypiac jej stresy ( tzn pozwolić jej spać cały czas praktycznie ) czy starać się ją w jakiś sposób ( ale jaki?) zmuszać do choć minimalnej aktywności . Jak reagować jak się wystraszy czegos ( wiem żeby jej nie tulić , nie pocieszać bo odczyta to za nagrodę ?( no nie wiem czy na pewno nagrodę ) za jej tchórzliwe zachowanie ? Mam ją całkiem ignorować , pocieszyć głosem ( boi się ) , przytulić ( boi się ) Miesiąc to jeszcze bardzo mało czasu dla suńki na zaaklimatyzowanie się w nowym domu , ale boję się że jak jej tak pozwolę spać cały czas i leżeć to ona całkowice zdziczeje :(? Jak jej pomóc ? A tu pokażę Wam moją śłiczną Bianeczkę - niestety nie umiem na tym forum wstawiać zdjęc :( ale wstawiam link do innego . [URL]http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,62776741,62776741,0,2.html?v=2[/URL] Dziękuję za wszystkie rady jak pomóc mojej psinie . Pozdrawiam .
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Rudzia-Bianca replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='saga_86']Witamy w naszych skromnych progach;) Rudzia vel Bianka wygląda na zdjęciach śliczne, pewnie już zrobiła ogromne postępy:razz: :loveu: A zapomniałam zapytać erkę gdzie zauważyliście Rudzię?Na allegro?[/quote Biankę znalazłam w dniu w którym uśpiłam mojego kochanego 15 latka Wauzika , na forum gazety wyborczej- zwierzęta pomóż przygarnij . Później widziałam ją również na allegro . A że Bianca wygląda jak siostra lub córka Wauzika nie miałam serca jej zostawić , mimo że miałam chwile zwątpienia ale na szczęście tylko chwile :) Pozdrawiamy B&G -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Rudzia-Bianca replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
jest u mnie od wczoraj dzieki pomocy cudownych ludzi którym bardzo dziękujemy za dowiezienie do nas Rudzi , która przyzwyczaja się do nowego imienia - od wczoraj ma na imię Bianca i do wszystkiego co ją otacza w nowym domku :lol: Jest bardzo płochliwa i przerażona ale robi ogromne postępy . Najwazniejsze że już się obudziła , zrobiła po kilkunstu godzinach siku :multi: i zjadła odrobinke kurczaczka . Ponieważ nie potrafię wklejać zdjęć doklejam linka ze zdjęciami Bianki, który to wątek będziemy uzupełniać :p [URL]http://fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,62776741,62776741,0,2.html?v=2[/URL] jeszcze raz serdecznie dziekujemy za dowiezienie nam suni , pozdrawiamy Bianca i Gośka.