Czasem zwalnia się jakaś buda, czasem udaje się przenieść psa do innego boksu, ale to akurat nie gwarantuje ze i tam będzie dobrze.
Ostatnio na moją prośbę pielęgniarz przeniósł psa, który w sowim boksie atakował inne psy. Do tego stopnia, że wpadał do budy i gryzł te , któe tam leżały.
Przeniósł go obok. Tam on stał się ofiarą. I zaczęły go gryźć. Potem przeniósł go gdzieś indziej, ale też nie wiadomo jak sie potoczyły jego losy.