Mama znalazła wątek, na którym nie wiem dokładnie kto, bo tego już nie umiała mi powiedzieć, dziewczyny ze Szczecina, pomagaja pewnej starszej Pani utrzymać pieska.
Starsza Pani musiala go oddac do schronu, bo chorowal a jej nie bylo stac na leczenie. I odwiedzala go i chodzila z nim na spacerki.
Az ktos ja dojrzal, wyciagnal psa ze schronu, oddal wlascicielce i pomaga w jego leczeniu i utrzymaniu. Wiem też, że bierze w tym czynny udzial cioteczka z Holandii (jak dobrze pamietam). i nie tylko ona, ale cale grono. Chyle czoła.
Wiesz coś na ten temat? :cool3: