Jump to content
Dogomania

toyota

Members
  • Posts

    8312
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by toyota

  1. Ja nie umiem zrobić wydarzenia :(. U Leo nic się nie dzieje, jak siedział tak siedzi. W schronisku nie ma wolontariatu, więc na spacer nie wyjdzie nigdy :(.
  2. [quote name='agusiazet']czyli może coś się przejaśni w naszej wiedzy o łapce Farci:)[/QUOTE] Bardzo mi zależy, żeby łapkę uratować. Mam nadzieję, że wet Basi się podejmie, ale gdyby nie, to będę chciała pokazać zdjęcie jeszcze innemu wetowi. Oczywiście Farcia docelowo trafi do BDT do Basi :loveu:.
  3. Jutro jadę z Farcią na RTG.
  4. Kiedy to się skończy, aż strach czytać wiadomości :shake::placz: : http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/poznan/makabryczny-widok-uslyszeli-straszny-skowyt,1,5013897,region-wiadomosc.html
  5. Jamnik, jamnik, tylko głowa rottweilera ;).
  6. Ale się wyluzował Atosek Portosek Aresik :evil_lol:.
  7. [quote name='Sarunia-Niunia']Oczywiście, że tak!!!!!!!!!! Portos to chłopczyk domowy, a nie na 9 godzin na podwórko!!![/QUOTE] Też tak uważam, ale wolałabym jeszcze porozmawiać z jej mamą jak ona to widzi. Ale zobaczymy czy się w ogóle odezwą.
  8. [quote name='bejasty']powłóczącym łapami w wielku 10 miesięcy kupionym w Bydgoszczy - ok. 50 psów w stodole. Pies być może będzie musiał być poddany eutanazji, na razie coś wet próbuje z nim zrobić. Pies z Bydgoszczy wiesz coś więcej o tym miejscu jeżeli tak podaj na PW namiary .To jest moje miasto mogę sie ta sprawa zająć.[/QUOTE] To było w poczekalni u weta. Rodzina z dzieckiem, raczej mało rozgarnięci, pies naprawdę ledwo chodził, myślałam, że jakiś dojrzały osobnik, a tu szok - 10 miesięcy. Zapytalam skąd go mają, to odpowiedzieli, że z Bydgoszczy. Mówili, że były tam same ON- ki trzymane w stodole. Szczeniak kosztował ok. 500 zł. Powiedziałam, że się nie kupuje w takich miejscach. Odparli, że teraz to wiedzą, że nastepnym razem kupią od jakiegoś znajomego, który dopuści sukę (!). Powiedzieli, że się nastawili na szczeniaka i zrobili tyle km po niego (z Grudziądza do Bydgoszczy to pewnie z 70 km- to mój TZ tyle codziennie do pracy jeździ)- dla nich to taka wyprawa, że nie mogli wrócić z niczym. Niestety szczegółów nie podali, nie dałam rady wyciągnąć z obcych ludzi.
  9. [quote name='zaginiona sara'][B]Pantolini[/B] Dokładnie. A od teraz jesteś pseudo bo ośmielasz się krytykować związki. Widziałam wiele psów z pseudo, nie przypominam sobie jakichś chorych. Z tych, które osobiście widziałam. Poza typowym zaniedbaniem, czyli brak szczepień i odrobaczeń, pies zdechł. Rodowód nie jest gwarancją.[/QUOTE] A ja mam zupełnie odmienne doświadczenia. Wyżeł z giełdy zachorował na parwo i jest za TM, buldożek z allegro kupiony w Mc Donaldzie za TM (ci sami idioci kupili drugiego za 800 zł !!! tyle, że z innego ogłoszenia). Yorki z tych większych, ON- ki z tych mniejszych, ostatnio rodzina z ON- kiem ledwo powłóczącym łapami w wielku 10 miesięcy kupionym w Bydgoszczy - ok. 50 psów w stodole. Pies być może będzie musiał być poddany eutanazji, na razie coś wet próbuje z nim zrobić. I wiele więcej takich historii. Nie wiem jak można być tak głupim, żeby kupić psa bez papierów i świadomie narażać się na problemy- choroby, płacz, a w najlepszym razie na pytanie " jaka to rasa ?" odpowiadać - to ON-ek tylko, że ma zakręcony ogon i klapnięte ucho :).
  10. [quote name='Dogo07'] To czyje konto mam podać ?[/QUOTE] Tutaj konto jest potrzebne.
  11. Na wątku Sterylkowej Skarbonki są problemy, akcja została zawieszona, post 3587 :[URL]http://www.dogomania.pl/threads/184498-AKCJA-STERYLIZACJA-by-bezdomniaków-było-mniej!!?p=18519343#post18519343[/URL] Nie mogę do tego dopuścić, aby historia się powtórzyła i powstał nowy wątek " Luna i 8 szczeniaków" :shake:. Marta załatwiła sterylkę za 150 zł, to jest bardzo niski koszt jak za taką sporą sunię. W dodatku ma na głowie organizację tego przedsięwzięcia, dojazdy, telefony, bo znając Damiana pewnie puszcza jej sygnały. W tej sytuacji muszę udźwignąć tą sterylkę, nie ma wyjścia.
  12. [quote name='dogomaniaczkaa']Deklaruje 10 zl stalych i czasami moze cos wiecej wpadnie. Poza tym bazarki. Moge prowadzic finanse.[/QUOTE] Bardzo dziękuję. Zatem mamy księgową. Poproś dogomaniaczkoo moda, żeby Ci udostępnił drugi post na rozliczenia. Czy wiadomo mniej więcej jakie są koszty pobytu w kaukazowych hotelach ?
  13. [quote name='Basia1968']Nie ma co przeciągać i debatować. Rozmawiałam z Panem doktorem. Obejrzał zdjęcia suni - te z pierwszego postu /było tylko "ooo cholera"/ . wg niego ze zdjęcia wynika, że to jest uraz mechaniczny lub sunia urodziła się ze zdeformowana łapeczką. Ważne jest czy sunia ma czucie w łapce. Powiedział, że nie wygląda to na krzywicę, bo pozostałe łapki są normalne. Tyle co ze zdjęcia widać. Powiedziałam doktorowi że sunia ma 5 - 6 latek - tak na oko. Wszystko jest do zrobienia. Trzeba ją przywieźć, doktor ja zbada, zrobi rtg itd itp. Oceni, w przypadku, gdy sunia będzie miała czucie w łapeczce będzie robił rekonstrukcje łapki. [B]Trzeba szukać transportu do Tarnobrzega, bo sunia od razu trafi do weta[/B].[/QUOTE] [quote name='EVA2406']Tylko ja zrozumiałam, że Kamil daje suni DT bez względu na łapkę. To i tak należy szukać transportu....................chyba dobrze myślę ?[/QUOTE] Myślę, że transportu można szukać, bo zanim znajdziemy, to mam nadzieję, że już zdjęcie będzie. Sunia trafi do Kamila na BDT w Sandomierzu dopiero po pobycie u weta w klinice w Tarnobrzegu. Musimy wiedzieć jaki jest koszt za dzień pobytu w klinice w Tarnobrzegu zanim ją tam umieścimy. Przypominam, że na koncie mamy w tej chwili 255 zł.
  14. Ja już uzgodniłam z kierowniczką, że zawieziemy sunię na RTG tu na miejscu. Następnie zdjęcie będzie wysłane do Basi. Będziemy mieli wtedy pewność, że ten wet się tego podejmie. Nie chcę, żeby doszło do takiej sytuacji, że sunia pojedzie do Tarnobrzega, a wet jednak stwierdzi, że tylko może amputować łapkę.
  15. [quote name='Isadora7']Coraz mniej mi się ten domek podoba chyba[/QUOTE] Zapytałam wprost tej dziewczyny czy pies będzie w mieszkaniu w bloku czy przy domu na podwórku. Odpowiedź była taka, że jak nie ma jej 4, 5 godzin, to pies zostaje w mieszkaniu. Jeśli dłużej - 8, 9 godzin to na podwórku. Mam obawy czy nie ucieknie pozostawiony tak długo sam. Takie małe psy potrafią się przecisnąć niemal że wszędzie. Podobno jej mama pracuje 7 dni w tygodniu. Potem wieczorem zadzwoniła do mnie mama tej dziewczyny, ale nie podejmowałam już tego tematu, bo sprawa została zawieszona z powodu kotki z ropomaciczem.
  16. [quote name='bianka0']Zwolniło mi się miejsce u DIF. Jest już opłacone do końca lutego, więc każdy dzień to strata. Poszukuje pilnie jamniczki na to miejsce.[/QUOTE] [quote name='Kasia77']a tej pięknisi z Korabiewic nie dałoby sie pomóc? : [URL]http://jamniki.eadopcje.org/newsy/5[/URL][/QUOTE] Gdzie jest ten hotelik u DIF ? Chodzi o Halinów ? To tylko 80 km od Korabiewic.
  17. Dom w Mławie jest w bloku, ale mają też domek. Za bardzo więc nie wiem o co chodzi, ale nie może być tak, żeby Portos sam siedział na podwórku, a oni w mieszkaniu w bloku. Dom koniecznie do sprawdzenia.
  18. [quote name='Lotty']Cóż, być może wzięło się to stąd, że ja szukałam tylko w pekinach. Saro, o jakich kilku tysiącach mówimy? Za kilka tysięcy to musi być jakiś superwystawowy szczeniak z wybitnym rodowodem. Albo przedstawiciel bardzo rzadkiej rasy. Rodowodowego psa, nawet pekina można kupić już za 1000-1500 zł, a niektóre rasy nawet taniej.[/QUOTE] Zależy od rasy, ale jest wiele psów z rodowodem "na kolanka" za ok. 1000 zł.
  19. [quote name='[email protected]']wszystkiego się nauczy Atos Ares czy Portos ?:evil_lol:[/QUOTE] Danusia się nie może zdecydować :evil_lol:. Co on ma taką smutną minę ? Uczysz go dobrych manier :evil_lol: ?
  20. To on ma na imię Atos czy Portos :lol: ? Mam nadzieję, że przywyknie do zostawania w domu, bo pani z Mławy pracuje, a jej córka się uczy :roll:.
  21. Danusiu, [B]Portos jest zaszczepiony na wściekliznę 22.11.2011 r.[/B] To moja wina, bo dostałam oddzielne zaświadczenie i myślałam, że to jest tylko stare i niepotrzebne zaświadczenie o czipowaniu. Portos był odłowiony w Kwidzynie i tam został zaczipowany i zaszczepiony. Jest to spięte razem. W dowodzie identyfikacji w polu właściciel wpisane jest "burmistrz", a na zaświadczeniu o szczepieniu "okresowa przechowalnia". Muszę jeszcze odebrać ze schroniska drugi dowód identyfikacji z Twoimi danymi i wtedy wszystko razem Ci prześlę poleconym.
  22. [quote name='Gosiapk']Także jak Owieczka i Toyota uważam, że wet pana Kamila i pani Basi wydaje się być najodpowiedniejszym rozwiązaniem w obecnej sytuacji. Ponadto uważam, że nie można wykorzystywać dobrego serca pana Kamila i tak całkowicie finansowo nie wspomagać go w utrzymaniu suczki. Może chociaż [B]karmę powinnyśmy fundować [/B]dla niej oraz [B]zwrot za benzynę[/B] przy dojazdach do weta i oczywicie wszystkie koszty medyczne (tj. nie tylko samą operację i wizyty pooperacyjne ale także odrobaczanie, odpchlanie, szampon do kompieli, smych/szelki itp.).[/QUOTE] Nie zrozumiałyśmy się. Właśnie Basia wolałaby, żeby sunia była już zdiagnozowana i najlepiej poskładana. Basia ma ok. 25 psów i trudno klaść na jej głowę leczenie suni.
  23. Tylko, że to jest 500 km. Jak sunia pojedzie do Basi to już nikt nie będzie z nią nigdzie indziej jeździł, bo Basia ma ok. 25 psów pod opieką. Basia prosiła, aby sunia trafiła do niej już zdiagnozowana, a jeszcze lepiej jakby była już poskładana.
  24. BDT mamy na u Basi1968 na 100 %. Dziękuję Basi i Jej synowi za Wielkie Serca. Teraz musimy się zdecydować do kogo uderzyć w sprawie diagnozy i ewentualnej operacji. My mamy w Grudziądzu takiego specjalistę: [URL]http://www.klinika-wet.pl/[/URL] . Ale bardzo drogi i nie ma żadnych zniżek. Klinka wyposażona jest w najnowocześniejszy sprzęt, a to kosztuje i musi się zwrócić. Kiedyś leczyłam tam psa, ale to było dawno jak miałam tylko jednego. Teraz już nie korzystam ze względu na koszty, ale też nie mam żadnego ciężko chorego psa. Ukryty Smok poleca prof. Silmanowicza z Lublina. Prof. operował sunię Szansę, ktora śmiga na 4 łapkach i została adoptowana przez Ukrytego Smoka. Można liczyć na litościwe serce profesora w kwestii finansowej. Nie wiem jednak kto dopilnowałby sunię w Lublinie, bo to jest lecznica państwowa i trzebaby małą odwiedzać. Trzecia możliwość to skorzystać po prostu z weta Basi: cyt. "u nas dr Oręziak jest bardzo dobrym chirurgiem i warunki w szpitalu ma naprawdę dobre. Myslę, że najpierw należałoby skonsultować a w razie czego będziemy działać dalej". Proszę o pomoc w podjęciu najrozsądniejszej decyzji i ewentualnie jeszcze jakieś inne namiary na dobrych wetów.
×
×
  • Create New...