:lol: z tego co piszesz o jej apetycie -oznacza tylko jedno! Jednak domieszkę dalmata w sobie ma. Mój też jeszcze nigdy nie najadł się po brzegi (a nie jest ze schroniska). Trzeba pilnować! Oprucz swojego jedzenia zmiata również wszystko czego dosięgnie (nasze obiadki i śniadanka też nie są bezpieczne). :evil_lol: Wszystko co znajdzie na ulicy - też zje (torebki foliowe, kości, ptasi pokarm ). Jako wypychacze i łapówki ma podawane ważywa i owoce. Marchew, jabłko, ogórki kiszone, kapusta....... dosłownie wszystko. Powodzenia.