śledzę ten wątek z powodu zauroczenia rasą. nigdy nie miałem takiego psa w domu.
suczka nula mieszkała u moich znajomych w domu z ogrodem ale ten ogród nie wystarczał, do tego były kilkugodzinne spacery za miastem. jak nula wyrwała się kiedyś koleżance - dorosłej osobie wagi ok.60 kg na ulicy to kobieta zaliczyła rzut a nula wyszła bez szwanku ze zderzenia z małym fiatem(fiat z wgniecionymi drzwiami).
ludzie z osiedla na spacerze w lesie znaleźli charta przywiązanego do drzewa i ledwie żywego. zabrali go do domu i chcieli go na zawsze. ale niestety nie dali rady - był przylepiasty i milutki ale po prostu za duży i za ruchliwy do mieszkania w bloku, ludzie pracowali i nie mieli czasu na codzienne kilkunastokilometrowe spacery. oddali go z żalem do lepszego domu.
dziewczyny, nie chcę was zniechęcać ale rosyjski chart to nie tylko wielkie psisko ale i wielki obowiązek.
lavinia - wybierz najlepiej dla psa