Jump to content
Dogomania

Bazyliah

Members
  • Posts

    1826
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bazyliah

  1. Jutro będę w KŚ, to zrobię fotki. I wykiziam malucha i mamuśkę.
  2. [quote name='BIANKA1']Tutaj w Warszawie był jeszcze jeden awaryjny tymczas dla szczeniaka . [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10128959&postcount=89[/URL][/quote] Piszcie Ciotki - GameBoy takiego maciupkiego może weźmie.
  3. [quote name='jareth']Rozmawiałam z Bazyliah,Bond jednak ma do mnie przyjechać.Niejaki Marro na stronie Świata Chartów ogłasza,że Bond potrzebuje domu.O co chodzi?Skąd ten gość ma te wieści?:nerwy::???:[/quote] Zaraz do niego mailnę. To chłopak od pomocy w ogłoszeniach :) A Bond poogłaszany na kilkunastu serwisach chyba - telefony pewnie będę miesiącami odbierać.
  4. Apetyt w normie - je za trzech :) Generalnie już po nim nie widać, że chory.
  5. Budrysek jeszcze bladziutki :( Ale szaleje jak zdrowy szczeniak :)
  6. Kolejna astowato-bokserowata bida :-( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111593"]www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111593[/URL]
  7. Błagamy od DT! Ten pies nie ma szans w schronie!
  8. Bondzik miał spuszczany płyn z łapy, płukanie. Ale, że skóra rozciągnięta, to wetka nie daje gwarancji, że znów się nie zacznie gromadzić. Jak zacznie się zbierać znów, to będzie trzeba nadmiar skóry usunąć. Rozmawiałam z Jareth, opisałam sytuację - wyjazd Bonda do nowego domu przesunięty. Szczerze mówiąc jestem załamana - mam cały dom wyłożony kafelkami, a ten Jełop nie chce leżeć na leżance ani na kocach - co go zaniosę i położę, to wstaje i idzie na kafelki. Leżenie na kafelkach mimo zabezpieczenia na łapie powoduje, że płyn zbiera się w ekspresowym tempie :-( Raz, że kafelki zimne, dwa twarde, więc obija tą nieszczęsną łapę. Ja się zastrzelę :placz: Muszę zrobić bazarki na ciachnięcie łapy i ew. transport Bonda. Bo od przyszłego tygodnia jestem uziemiona z dzieckiem.
  9. VIOLATOR - witam serdecznie. Budrysek do nowego domu może iść, dopiero jak skończy cycować :) Przedzwoń po południu do Kasi 603*651*833, to dowiesz się co i jak :) andzia69 - Minka nie ma złotego charakteru, jak na razie, więc dla niej bardzo doświadczonego domu szukamy i raczej bez kotów.
  10. Pytałam, bo Kasia też pracuje w Zielonce na Wolności :) Ale na wszelki wypadek popytajcie u wydz. ochrony środowiska, czy nie dofinansują.
  11. Dłuuuuugo tu nie zaglądałam - wariackie dni ostatnio nastały. A tu się dzieje, oj dzieje :) Eva - ta wetka od kastracji to P. Kasia? Może spróbuj w Zielonce na Wolności pogadać - tylko z właścicielką, nie z P. Kasią ;) Ostatnio rozmawiałam z dziewczyną z miau - ona kastruje i sterylizuje u niej w ilościach hurtowych i poleca :)
  12. Soda cała jest cud miód. Na żywo jeszcze fajniejsza, niż na zdjęciach.
  13. Charakter Kilerka nie zachęca do adopcji :roll: Chociaż, jak byłam pierwszy raz w Kocim Świecie - wygłaskałam bydlątko, wymiziałam wystawiony do góry brzuchol. A później zdębiałam, jak Kasia powiedziała, żeby nie dotykać, bo agresywny :crazyeye: Ale fakt - to nie jest pies dla każdego, potencjalnym chętnym należy uświadamiać jego uroczy charakterek. Lepiej zniechęcić, niż pies ma wrócić z adopcji z powodu pogryzienia człowieka. O ile ktoś odda go do KŚ, a nie "coś" z takim psem zrobi. PS. Mnie o imię akurat dowcipnie się kojarzy w porównaniu z posturą psa ;)
  14. Zmysł :loveu: jak Ty to robisz :crazyeye:
  15. Milka bardzo chciałaby mieć swój domek.
  16. Ogłoszenia są oddzielne. Budryska ktoś ma na oku, ale na razie to nic pewnego, więc nie będziemy zapeszać ;) Z Miną cisza :( Rozliczenia Kasia wrzuci, jak tylko się ogarnie - ostatnie dwa dni od rana do nocy spędziła w lecznicy.
  17. Dzwoniła Majqa po wizycie przedadopcyjnej :) Jest na tak. Jareth bardzo się jej spodobała :) :) :) Jutro wet na kontroli sprawdzi, jak to wszystkow wygląda.
  18. [quote name='jareth']Biedaczysko,miejmy nadzieję,że choroba nie wygra.:placz:[/quote] To jest opuchlizna od uderzenia się w łapę. Jakby ten Jełop kładł się delikatniej i chciał na posłanku leżeć, już by było wygojone. A próby przeniesienia Bonda na leżankę kończą się wyciem :roll: Acha - Bond jest tak ciężko chory i tak obolały, że ma siłę tylko pod blatem leżeć i wyć :roll: Oczywiście cała tragedia psia bezpowrotnie ulatuje na spacerach :diabloti: Szaleństwa z Dzitką nie mają końca.
  19. Opuchlizna dziś zaczęła wracać :roll: Za to reszta ładnie się goi. I Bond mniej troszkę wyje ;)
  20. [quote name='aquaija']Witam wszystkich serdecznie! To ja biore Lunke do siebie i juz teraz wiem, ile jeszcze z Kikunia bedziemy na nia czekac. Prosze jeszcze o wymiary rozwalonego Luniaczka,bo szukam legowiska i nie wiem, jakiej wielkosci. Moze dodatkowo pare aktualnych zdjec?:):)[/quote] Witaj serdecznie. Gratuluję wyboru Lunki - to jest wspaniały pies. Ja bardzo się cieszę, że szybko Kasia ją ode mnie zabrała, bo Lunka uzależnia :) Kasia ostatnio nieuchwytna - ostatnie 2 dni od świtu do nocy spędziła w lecznicy z Budryskiem i kotem, pewnie nie zdążyła nawet się z Tobą skontaktować. Planuję odwiedziny u Lunki w weekend, o ile Kasia znów w lecznicy nie będzie siedzieć. Od razu zrobię małej zdjęcia.
  21. Mało nas tu na wątku :-( Kasia dziś drugi cały dzień spędziła w lecznicy. Budrys z babeszją - ledwie odratowany, bardzo chory kot :placz: Budrys od wczoraj rana był w lecznicy, miał przetaczaną krew. Teraz badania kota. Rachunki rosną :shake:
×
×
  • Create New...