a ja powiem, że marzę o tym od samego początku, aby Korunia została u Kasi, widząc śmiejące się pycho Korci ale nigdy tego nie mówiłam głośno z wiadomych względów
Koruniu kochana co ci przyszło do głowy z tymi chorobami :-(
Na szczęście diagnoza została postawiona szybko i wiadomo o co chodzi. Nie zostaliśmy zaskoczeni.