Jump to content
Dogomania

Secia

Members
  • Posts

    4309
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Secia

  1. no ten Zafirek to ma szczęście wywczas na pięknej, zielonej daczy, masa odwiedzających, filmiki i sesje fotograficzne. Przewróci się chłopakowi w głowie i jeszcze poprosi o frak :-) uściski dla chłopaka i ukłony dla Ginn
  2. [quote name='Ginn']Dzień dobry, zgłasza się tymczas Zafira. Dziewczyny są jeszcze u mnie, wieczorem fotorelacja z wizyty.[/QUOTE] Do nóżek padam i serdecznie dziękuję za wielkie serce i opiekę na psiakiem :-)
  3. Tak czy siak Neruś pięknieje z dnia na dzień i niejednej panience zakręci jeszcze w głowie :-) A ile chłopak ma w skarpecie po leczeniu u veta?
  4. Oj pomniejszał mi się Neruś z Zafirkiem, który wpadł we wnyki oj kawkę trzeba wypić aby się obudzić
  5. I jak tam Neruś? Co z jego łapkami? Hop hop do góry :-)
  6. [B][COLOR=lime]Marro[/COLOR][/B] pamiętam jak się rozpoczeło zapalenie stawów u suni, wyła i przewracała się a ja nie wiedziałam co się dzieje. Na szczęście leki pomogły no i profilaktyka na odbudowę chrząstki. I do końca cieplutki kocyk na całe ciałko- prezent od Babci :-), termoforek w zimne i mokre dni na kuferek i leżakowanie pod kaloryferkiem całą jesień i zimę to tak jak z reumatykami.
  7. Poczytałam od początku wątek Nerusia i chciałam się podpytać co tam z leczeniem. Na jakim jest etapie? Zdiagnozowany, zarasta a jakie rokowania? No i najważniejsze jak tam z finansami dla Nerusia kopacza :-) Chyba sporo przeszło z konta Dziadka, który wrócił do domku. Na jak długo ma już opłacony hotelik? morsko pozdrawiam z zimnego Gdańska cioteczki opiekunki i rachmistrzynie :-)
  8. [quote name='marra']Secia jeśli można zapytać, na co chorował Twój piesek ? czy miał coś z nogami że nie mógł chodzić ?[/QUOTE] Moja sunia była dalmatyńczykiem, starym jak na swój wiek. Jak odeszła miała 14 lat i 1 miesiąc. Ta rasa nie należy do długowiecznych. Jak powiedział mój chłopak psina zaczęła się psuć od ogonka. Cierpiała na choroby wieku starczego. Miała problem po spacerku z zakręcenim kranika, więc kropelki moczu były wszędzie. Miała zapelenie stawów leczone i przepędzone a potem to już niedołęstwo i wylew 2 razy na moich oczach. Pies nie był sparaliżowany ale ze względu na zupełny brak sił nie przekręcał się. Były noce bez zupełnego ruchu ani przód się nie ruszał a tył to już zastygał zupełnie. Znajdowałam ją rano w takiej samej pozycji jak ją położyłam. Miała niewydolne nerki stąd ten widok wychudzonego, zagłodzonego psa. Na udach nie było mięśni tylko wisząca skóra i ścięgna, więc nie było czym ruszać kuferka. Ale chodziłyśmy 5 x dziennie na spacerki powolne do parku. masowałam i kochałam do końca. Czasami wieczorem nie mogła się ułożyć, więc podnosiłam do skutku aż usłyszałam westchnienie i pomruki snu Nerki dały początek problemom a potem wylew 2x po zatruciu mocznikiem no i starość choć serce było jak dzwon
  9. cioteczki opiekujące się Zafirkiem czytam wątek o tym materacu odleżynowym i tak sobie myślę, że nie będzie potrzebny. Mam duże doświadczenie z leżącym długo, chorym i bardzo starym psem. Moja sunia leżała około roku beż możliwości ruchu bez mojej pomocy. Chudzieńka była jak oświęcimek z powodu wyniszczającej choroby a potem doszedł nam jeszcze wylew X2 A Zafirek chodzi ładnie i może sobie polegiwać na trawce. No i rekonwalescencja będzię względnie krótka w porównaniu z moim leżakowaniem. Ja poprostu opiekowałam się tak, jak leżącym człowiekiem. Powrót z pracy na silnikach rakietowych i powolutku wstajemy na sik i rozruszanie. Mycie ciepłą wodą aby mocz i inne psie sprawy jak najkrócej miały kontakt z sierścią i skóreczką pergaminową. Potem albo maście odleżynowe a jak były upały to mąka kartoflana no i masażyk ciągły. Głaskanie z uciskiem i masowanie wszystkiego, czułam jak ciałko się prężyło i wyciągało. Suniek nie mół się drapać ani tarzać a czasami na pewno swędziało, że hej. Dałyśmy radę, do końca nie było odleżyn. A Zafirek jest młody, może się prężyć i wygina śmiało ciało, więc moim zdaniem materac będzię zbędny ale za to smyranie i masażyki jak najbardziej welcome PIĘKNE ZDJĘCIA ŁOBUZIAKA :-) :-)
  10. wielkie podziękowania dla Myszki :-) i Danusi :-) hip hip hura :-) no i hop do Łyska...
  11. Oczywiście, że nie ma mowy o żadnych zwrotach. Swoją kwotę, wpłata jako Dorota P z Gdańska, chciałabym w takim razie przenieść na Nero i tak jak obiecałam okrągłą 100 wpłacę na niego we wrześniu zamiast na ślicznotę Rexa co to odnalazł swój dom.
  12. A poza tym skoro pies ma "właściciela", który się o niego "troszczy" to czemu pies waży tylko 19 kg? Moja umierająca i wyniszczona chorobą dalmatynka ważyła tuż przed śmiercią 25 kg. A to przecież miejsza rasa i była starsza od Dziadunia. Dużo znaków zapytania, hmmm......
  13. Tak sobie myślę o tym, co się wydarzyło w sprawie Nestorka i nasunęła mi się jedna, jak mniemam istotna myśl. Komu właściciel powierzył opiekę nad swoim starym przyjacielem? Żulowi, pijakowi a może swojemu przyjacielowi, który nie miał czasu dla psa? Zastanawiające i bardzo dyskusyjne. Nie wiem jakie są aspekty prawne ale jak nie udowodni żadnymi dokumentami, że to jego pies to czy dostanie go spowrotem?
  14. [B]Secia witam Cię serdecznie ![/B] To ze mną rozmawiałaś w piątek w sprawie Nestorka i pisałaś esemesy. ;)[/QUOTE] Witaj Blacky morsko ściskam i pozdrawiam Secia :-)
  15. naprawdę piękne ujęcia Nestorka. :-) a jak się łasi wdzięcznie Jak zostanie podtuczony to jeszcze niejednej suczce zakręci w głowie chłopina :-) :-) czekamy na wyniki badań
  16. Pani, która odezwała się do mnie na FB w sprawie Nestorka dostała już numer konta i namiary mailowe. Osoba wpłacając to Karolina M.
  17. zagłosowałam już na drugiego Nestorka co mu się stało, nurzeniec? Widziałam na zdjęciach, że Dziadzio został przeniosiony do domu z powodu burzy. Czy już tam zostanie czy wróci do boksu? Martwię się o stawy jak był domowy a teraz na starość na nadciągającą jesień do budy hmmm... raczej powinien wylegiwać się w pobliżu kaloryferka
  18. Hura FC działa :-) odezwała się do mnie Pani, która też chciałaby wpłacić na Nestorka. Kieruję ją gdzie trzeba.
  19. Przesłałam informację o Nesorku do wszystkich dobrych cioć i wujków na FC, oby coś dało to linkowanie. Trzymam kciuki. Tora&Faro dzięki za info o wpłatach :-). Jak rozumiem to wszystko na hotelik czy na coś jeszcze?
  20. Secia, czy ja dobrze rozumiem, że jesteś na FB? Może będziesz mogła pomóc i rozesłać tam prośbę o pomoc. Ja przyznaję ze skruchą:oops:, że jestem tam zarejestrowana, ale brak mi czasu i nawet nie wiem, jak po FB jest poruszać. Będziesz mogła pomóc?[/QUOTE] Oczywiście, że mogę pomóc przy pomocy FB :-) Moge podesłać wszystkim znajomym linki z prośbą wielką :-) Czy może w inny sposób? Daj znać
  21. Duży ten boks z drzewkiem zacieniającym, ładna buda tylko szkoda że Nestorek tak patrzy w dal w oczekiwaniu :-( A może to stres przenosin i rozłąka sprawiły te kłopoty trawienne? Czy możemy prosić o podsumowanie ile jest wpłat na Nestorka do tej pory. Dziękuję :-)
  22. Ze zdjęć widzę, że staruszek to kawał bysia i potrzebuje sporo miejsca, aby się przytulić do podusi :-) na Facebooku zdjęcie było tak pstryknięte, że wydawało się, że to malutek. Czekam na numer konta chętnie mu pomogę a jak się spotkają z moją Secią to ją ucałuje ode mnie
  23. Witaj Blacky 764 to ja (Dorota) wczoraj dzwoniłam do ciebie, łkając w słuchawkę. Jak widzę wątek Nestorka rozwija się dosyć pesymistycznie. To, że jest głuchy to jest właśnie starość niestety i mam nadzieję, że hotelik go przyjmie z tą ułomnością.
  24. Bardzo proszę o inf o Stokrotku. Cieszę się, że wraca do zdrowia. Przyznaję się, że popłakałam się czytając o nim w gazecie. Mam też taką nadzieję, że skarpeta wytrzyma te wszystkie wpłaty od kochających cioć:lol: ciocia z Gdańska
  25. Przeczytałam artykuł wczoraj o stokrotku i prędziutko wpłaciłam do jego skarpety. To wspaniale, że są jeszcze ludzie z otwartym sercem na los psiaków a wasze forum jest teraz moim ulubionym forum. Pozdrawiam wszystkich, którzy cięzko pracują na codzień aby psiaki i inne zwierzęta miały lepiej. Właścicielka suni Sety i kocurka Kaca
×
×
  • Create New...