Piszę na szybko, bo teraz się dowiedziałem. W podwarszawskiej miejscowości jest młody, ok. roczny owczarek kaukaski. Jest psem Ukraińców, którzy zamierzają się ewakuować z Polski. Przestał więc być potrzebny. Wywieźli go raz, ale wrócił. Teraz mają zamiar przywiązać go do drzewa w lesie. Na razie podobno jest przywiązany do posesji na bardzo krótkiej smyczy i głodzony.
Nie wiem, czy to jest prawda, czy może część prawdy, nie jestem w zasadzie pewny niczego. Muszę to sprawdzić i jeśli okaże się, że to prawda, to psiaka zabiorę.
Niestety, nie mam pomysłu(na razie), co nim zrobić, ale wydaje mi się, że nie można czekać.
POMOCY.