Jump to content
Dogomania

Zmysł

Members
  • Posts

    12213
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Zmysł

  1. [quote name='Bazyliah']Potwierdziłam - środa zdecydowanie. Podeślę TŻta do pomocy :)[/quote] czy potrzeba narzędzi, desek, gwoździ?
  2. [quote name='Bazyliah']To jest bardzo, bardzo pilne. Podpytaj, kiedy mogą. W paru miejscach są jeszcze dziury w siatce do załatania. A tam, gdzie te łobuzy się podkopują można dechy grube w ziemię wkopać.[/quote] a wtorek lub środa ok. 15,16?
  3. [quote name='Bazyliah']Zmysł - wrzuć na czerwono w pierwszym poście, że pilnie potrzebujemy 2-3 mężczyzn, którzy potrafią wykopać dołek łopatą i przybić gwoździem deskę do deski. Płot jest niezbędny - psy wychodzą poza posesję, zdażyło się, że parę osób obszczekały i pogoniły. Dechy na prowizoryczny płot są, gwoździe to nie problem, brakuje tylko rąk do pracy.[/quote] ja się tym zajmę, trzeba tylko wyznaczyć, na kiedy. chętnych wstępnie mam
  4. Kochani! Dziękuję za odzew. Sam nie ma na razie wielu informacji, bylem tam tylko raz i krótko, ale wystarczyło, abym się i wzruszył i przeraził. a kilka opisanych historii usłyszałem dopiero dzisiaj. wszystko jest więc w początkowej fazie, również jeśli chodzi o mnie. Czy wystarczy, żebym poprosił moda o przeniesienie wątku na pwp?
  5. Bardzo Was przepraszam za offa, ale chciałbym zaprosić na ten wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10038547#post10038547
  6. Może Rychu się nie pogniewa: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10038547#post10038547[/URL]
  7. Mam nadzieję, że Duduś będzie już szczęśliwy, dlatego zapraszam na wątek, gdzie naprawdę potrzeba pomocy: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10038547#post10038547[/URL]
  8. Przepraszam za offa, ale czy mogę Was zaprosić na ten wątek? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10038547#post10038547[/URL]
  9. Spróbuję. A jednocześnie przepraszam za offa, ale chciałbym zaprosić na ten wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10038547#post10038547[/URL]
  10. Jak więc widać Pani Teresa ma pełne ręce roboty. Nie jest to tylko związane z "jej znajdkami", ale także ze zwierzakami okolicznymi. I nie chodzi tu tylko o zaopatrywanie w żywność, leki(choć to jest niezwykle ważna, ciągła potrzeba), ale także o pomoc fizyczną, poradę w naprawdę dramatycznych sytuacjach, gdzie widoczne są nie tylko karygodne zaniedbania, lecz wręcz naruszenia prawa. Pani Teresa jest z tym sama, otoczona w większości przez nieżyczliwych, wyzutych z uczuć sąsiadów. POTRZEBNE JEJ OGÓLNOPOJĘTE SZEROKIE WSPARCIE.
  11. Nie mam niestety zdjęć, jedynie imiona i historie. A oto one: 1. MISIA - długowłosa sunia ok.2 lat. Czarna, podpalana. Podobno wzięta z Palucha. Chyba czuje się niechciana i niekochana, bo śpi w dołach, które wykopie sobie w lesie, albo u Pani Teresy pod starymi, wielkimi tujami. Puchata, średniego wzrostu, bardzo łagodna i płochliwa, patrzy głęboko w oczy i prosi o pochwałę lub pieszczotę, o dotyk przyjaznych rąk i o domek, w którym ktoś chciałby ją zauważyć(np. wyjąć osty z sierści) i pokochać. Może znajdzie się ktoś taki?????? bardzo lubi bawić się z nią 2. PLUTO - nieduży, wesoły, żółty jamnikowaty psiak liżący wszystkich po rękach. Bardzo łagodny i domagający się pieszczot. Czasami chce pokazać, jaki jest groźny- goni samochody, a rowerzystów łapie za nogawki. Na pewno swojego domku broniłby całym małym serduszkiem. Jest duże niebezpieczeństwo, że sąsiedzi, niezadowoleni z praktyk Pluta z rowerzystami, wezwą w koncu hycla. POMOCY!!!! 3. Czad - płowy, zgrabny, młody psiak, który kocha dzieci i swojego małego, sadystycznego pana, który w ubiegłym roku wrzucił go w ognisko, żeby sprawdzić, co się stanie. Psiak przeleżal dwa dni z poparzonymi łapkami, a potem pobiegł do swojego pana starać się o jego łaski. Włos mi się zjeżył, chyba musimy szybko przyjrzeć się tej sprawie!!!! 4. Leśny Znajdek - kundelek, który przychodzi wyspać się w spokoju, odpocząć, zjeść, napić się i wraca na tułaczkę. 5. Berta i Misio - zmarła im pani, wpadają na dokarmianie. i jeszcze kilka innych...
  12. [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=182c09341e97b477][IMG]http://images29.fotosik.pl/189/182c09341e97b477m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=f5dd0e4b6691c088][IMG]http://images31.fotosik.pl/206/f5dd0e4b6691c088m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6d2db4d6589ef8ea][IMG]http://images31.fotosik.pl/205/6d2db4d6589ef8eam.jpg[/IMG][/URL] A oto kilka z kociaków. W tym miejscu proszę Evę o pomoc w dopasowaniu imion.
  13. [IMG]http://images30.fotosik.pl/190/69438f5d6a78f397med.jpg[/IMG] Borys to "nowy nabytek". Dołączył do gromadki w ostatnie Święta. Piękny, wielki, mądry pies, coś pomiędzy labradorem a nowofunlandem. Znaleziony głodny, spragniony i przeziębiony, z temperaturą i kleszczami, które Pani Teresa wyciągała przez całą noc aż do rana. Jest wielki i silny, ale "szczeniakowo-zabawny", łagodny, przytulaśny. Wspaniały piesio. A to jego wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108425[/URL]
  14. [IMG]http://images23.fotosik.pl/189/6bb02c24ff89f3a6med.jpg[/IMG] Ta starsza psia dama trafiła do Pani Teresy po rozwodzie swoich opiekunów. Pani z synem wyjechała za granicę, a pana z sunią nie chciała przyjąć noclegownia. Podobno jako szczeniak wzięta była z Palucha, teraz ta kilkuletnia sunieczka bardzo przeżyła to, co się stało. Całej sytuacji omal nie przypłaciła życiem- nie chciała jeść ani pić, leżała apatyczna, smutna, trzymając mordkę na wyciągniętych łapkach. Po tygodniu wielkiej rozpaczy, głaskana i przytulana niemal bez przerwy, zaczęła sama jeść i pić. Do dzisiaj śpi z Panią Teresą w łóżku. Ma jednak uraz, zostwaiona sama wyje i szczeka.
  15. [IMG]http://images33.fotosik.pl/206/d6d535b2dfd149e2med.jpg[/IMG] Gdyby nie Pani Teresa nie przeżyłby zimowej nocy. Pobity i pogryziony leżał w czerwonym do krwi śniegu, zwinięty w kłębek. Ten duży, wilkowaty pies już nie prosił o pomoc. Miał dziury do kości na łapach, na nosie, łbie i pod pyskiem. Zabrany do domu nie protestował przy opatrunkach, piszczał tylko przy czyszczeniu ran. Mądry i łagodny piesek. Bardzo opiekuńczy dla innych zwierząt.
  16. [IMG]http://images33.fotosik.pl/206/30c7ff0995f2dd3emed.jpg[/IMG] Happy to leciwy, rusy, liskowaty psinek. W któreś Święta Bożego Narodzenia "dobry właściciel" wyrzucił go z jadącego samochodu na rondzie pod inne samochody. Zszokowany, oszołomiony piesek wracał na ulicę szukając "swoich ludzi" dotąd, aż go potrącił samochód. Leżał kilka godzin w zaspie nie mogąc się podnieść. Na szczęście Pani Teresa szła właścnie z córeczką do swojej mamy. Zobaczyła psiaka, dała córce torbę z ciastem dla babci, a sama wzięła na ręce rannego pieska. Przy okazji usłyszała wiele cennych rad od innych przechodniów, z których najważniejsza była: "nie bierz Pani obcego psa bo pogryzie". Psiaczek został opatrzony i nakarmiony. Wynoszony na dwór "za potrzebą" szybko wstawał i mimo bólu biegł z piskiem do domku, aby nie zamknąć przed nim drzwi. Nie zaufa już nikomu. [IMG]http://images31.fotosik.pl/206/c885fa86f2c509b7med.jpg[/IMG]
  17. Pani Teresa żyje w podwarszawskiej miejscowości. Jest kobietą wielkiego serca, swoją egzystencję poświęciła pomocy innym - między innymi zwierzaczkom. Pani Teresa nigdy nie przechodzi obojętnie obok nieszczęścia, zawsze nie tylko stara się pomóc, ale po prostu pomaga. Stąd też u niej w domostwie znalazło się całe mnóstwo biednych stworzonek, które nie przeżyłyby bez tej pomocy. Przez ostatnie trzy lata przez dom przeszło ponad 20 psów i jeszcze więcej kotków - małych, średnich, dużych, zazwyczaj chorych i bardzo nieszczęśliwych. Tutaj znalazły schronienie, pożywienie i miłość. Pani Teresa przy pomocy przyjaciół stara się znajdować domki dla przygarniętych biedaków. Czasami się udaje, ale wiele zwierzaków zostało i pozostanie u Pani Teresy pewnie na zawsze. Głównie są to psiaki i kociaki stare, schorowane, których nikt nie chciał i nie chce. Bez takich dodatkowych obciążeń życie Pani Teresy nie jest usłane różami. Mówiąc krótko - jej sytuacja jest trudna. Mimo wielu osobistych problemów nigdy nie zobojętniała na krzywdy, jakie widzi wokół niemal codziennie. Nigdy się nie skarży, nie żali, płacze jedynie nad losem biedactw, które ludzie traktują w tak okrutny sposób. I pomaga... wciąż pomaga. KOCHANI DOGOMANIACY!!! To chyba z myślą o takich ludziach i miejscach powstało to forum. [B]Pomóżmy w znalezieniu domków dla zwierzaków, którymi opiekuje się Pani Teresa.[/B]
  18. Misio przypomina, że szuka domku i czeka na wsparcie finansowe
  19. [quote name='Ziutka']Nie ma za co :lol: To naskrob cosik i się biorę do roboty z ogłoszeniami dla Szorsteczka :loveu:[/quote] Dzisiaj się wezmę
  20. [quote name='zolzunka']Wczoraj rozeslalam maila do znajomych czy nic nie maja do oddania.Dam znac za pare dni kiedy mozna bedzie odebrac fanty.Ja mam cala torbe juz :)[/quote] Super. Bardzo dziękujemy
  21. No to postaram się następnym razem uchwycić cos więcej w Alterku, niż urodę
  22. no to wielkie szczęście. nawet mod nie zdążył przenieść wątku;)
  23. te kilka dni niepewności :shake:
×
×
  • Create New...