[I][B][FONT=Arial][SIZE=2]Bari podróż na Mazury zniósł dzielnie ( ma chorobę lokomocyjną), ale tam czuł się nieswojo, Państwo musieli chodzić oddzielnie na posiłki, aby nie zostawał sam. Na spacery szedł niechętnie i tylko , jeśli szedł Pan ( uznaje go za przewodnika stada).Raz odważył się wejść za Panem do jeziora , ale trząsł się. Utył, jest mało ruchliwy, najchętniej jest w domu. Jest kochany, ma wspaniałe warunki i ciepło domowe, którego utraty wyraźnie się boi, nie lubi opuszczać domu, a tym b. wyjeżdżać, zapewne ze strachu, że straci to przyjazne miejsce i znów czekałaby go poniewierka.[/SIZE][/FONT][/B][/I]