Super! Jak będę wiedziała coś konkretniejszego to dam znać. Później podam Ci na PW telefon i GG do Edyty, bo to z nią będziesz się dokładnie umawiała, bo ja do Krakowa już nie dojadę (a szkoda ;)). Będziesz miała dla Trusi jakieś szelki i obróżkę czy jej kupic? Założę jej i jedno, i drugie i przypnę obydwa do smyczy, bo bardzo się boje, że ten staszak z jednego mogł by się wysmyknąć i wtedy marne były by szanse na złapanie takiego dzikuska :shake: a tego bym sobie nie darowała. Na wieluńskim forum była taka historia kiedy to sunia równie zastraszona jak Trusia, podczas jazdy ze schroniska do własnego domu, już na miejscu, tak wystraszyła się trzaśnięcia drzwiami, że wydostała się z szelek i dała nogę. Dziewczyny chyba z miesiąc na nią polowały i cudem im się w końcu udało ją złapać. Teraz Mili jest już wpełni udomowionym pieszczochem ;) [COLOR=Blue]http://www.wielun.fora.pl/viewtopic.php?t=483[/COLOR]