-
Posts
9908 -
Joined
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agata69
-
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Potrzebne podkłady, mokre jedzenie, pieniądze na weta i leki. Prosze zainteresujcie tym watkiem kogo sie da. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247113-Ufa-mimo-wiedzy-%C5%BCyciowej-%C5%BCe-cz%C5%82owiek-zawodzi-Przeczytaj-t%C4%99-smutna-histori%C4%99?p=21309413#post21309413[/url] -
Nie wiem ile lat żyła na ulicy. Ja ją znam przynajmniej 4 lata, widywałam ją pod przedszkolem, czasami w innej części centrum, ale cały czas w okolicach slamsów. Wiem, ze karmiło ją wiele ludzi. Najgorzej było w zime, żal był patrzeć na tę zmarzniętą, bardzo brudną sunie z pustym wzrokiem. Dwukrotnie usłyszałam jej historie, nadal nie wiem czy prawdziwą: sunia należała do jakiejś alkoholiczki, która po pewnym czasie wyrzuciła ją z domu, bo wzięła sobie innego psa. Od tego czasu sunia mieszkała na węglu i nauczyła się żywić na śmietniku i w miejscach , gdzie dobrze ludzie ją karmili. Nie wiem jakim cudem nie trafiła przez tyle lat do schroniska. Zresztą moze trafiła, ale wróciła z powrotem na ulicę. Myślałam o niej wiele razy, nosiłam jedzenie, ale jakoś nigdy nie był dobry czas żeby jej pomóc. Aż do wczoraj, kiedy zobaczyła ją pod Biedronką z jakąś starsza kobietą. Podeszłam. Pani oznajmiła, że żal jej suni i że by ja zabrała gdyby miała smycz. Dałam smycz, zawiozłam obie do domu, kupiłam jedzenie, szampon, opłaciłam weta, dałam legowisko, kocyk i miskę po moim nie żyjącym Beju, też zgarniętym z ulicy. Na szczęście. Po południu zadzwoniła, ta kobieta, kompletnie pijana. Kazała natychmiast zabierać sunię. Na jedną noc sunia trafiła do naszego fotografa. Jutro niestety trafi do kojca. To przekochana, domowa suczka. Wprowadzona do domu natychmiast zajmuje jakieś miejsce i nie ma zamiaru z tego domu wychodzić. Nie ma w niej ani odrobiny agresji, bardzo przytula się do dziecka, prosi o pieszczotę. W oczach nadal ma niepewność i wiedzę życiową, że człowiek zawodzi. Jednak nadal ufa, daje sobie robić wszystko, posłusznie wchodzi do samochodu. I czeka, co dalej... Uploaded with ImageShack.us Sunia ma 9 lat, częściową zaćmę na oczkach. Wczoraj została dokładnie zdiagnozowana, bo zabrałam ja od pani całą obsikaną. Bałam się, że to coś poważnego. Sunia miała ogromny, bolesny pęcherz. Nie mogła się wysikać i popuszczała pod siebie. Dopiero po no-spie wysikała wszystko i 4 razy zrobiła kupę. Stres czy tamta pijaczka jej nie wyprowadzała? Na szczęście biochemia jest ok, tylko mocznik podwyższony. Morfologia w normie. Na USG nerki nie robią szału, ale i nie ma tragedii, wątroba bez guzów. Widzę, że stawy są do niczego. Chyba wysterylizowana, bo ma blizmę na brzuchu. Kto to zrobił i kiedy? Czy sunia była w schronisku? Czy może kiedyś dawno, ktoś o nią dbał i kochał? Nie wiem czy poznam odpowiedzi na te pytania. Wiem, że dawno żaden pies tak mnie nie poruszył. Pewnie nie zostało jej dużo życia. Chcę zawalczyć o godne życie dla niej na stare lata. Nawet nie ma imienia... To było w piętek, w sobotę miałam odwieźć sunię do kojca. Płakalismy nad nią oboje a sunia piszczała i lizała nas po rekach. Została warunkowo na 3 miesiace w domowym dt. Ona pragnie tylko tego. Wykąpaliśmy ją. Wielki strach podczas kapieli i wielkie staranie się, bycie posłusznym, żeby tylko zasłużyć na bycie z człowiekiem. Ona wzrusza na każdym kroku... Niestety jest problem. Z suni wyciek mocz, wychodzi bardzo często, ale zaraz po spacerze natychmiast jest plamka moczu w miejscu gdzie leży. Przesikała tapczan i fotel na wylot. Ona to robi bezwiednie. Dostaje antybiotyk, ale to raczej nie jest to zapalenie pęcherza. Jutro zaczniemy kombinować z lekami hormonalnymi. Jesli do 2 tygodni nie będzie poprawy niestety sunia trafi do kojca, co będzie dla niej na pewno straszne. Na razie zwinelismy dywan , sunia lezy na podkładach wchłaniajacych mocz. Dostała na imię Elza. Dostała to imię od człowieka, który nie chciał słyszeć o psie i kłopotach a kiedy ja poznał dał jej szanse na zycie mimo jej ułomności. Czego potrzebujemy? Najbardziej odpowiedniego bdt lub domu. mam nadzieję, że ją jednak zdiagnozujemy i rozwiążemy problem nie trzymania moczu. Na tapczanie, jeszcze zanim go przesikała na wylot. Uploaded with ImageShack.us Takie podkłady pomagają utrzymać czystość suni i mieszkania. Uploaded with ImageShack.us
-
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Sunia jest rzeczywiscie wyjatkowa, choc urody raczej przecietnej. Najcenniejsze jest to czego nie widac. Dalismy jej na imie Elza. Wlasciwie dal jej tak na imie Krzysiek. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/31/kxe.JPG/][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/6151/kxe.JPG[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Dziewczyny - robie jej osobny watek , bo mala tu zginie a potrzebujemy pomocy. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj spedziłam kilka godzin u weta ze staruszka z ulicy. Nie ma jeszcze bidula imienia. Strasznie biedna. Nie wiem ile lat żyła na ulicy. Ja ja znam przynajmniej 4 lata, widywałam ją pod przedszkolem, czasami w innej części centrum, ale cały czas w okolicach slamsów. Wiem, ze karmiło ją wiele ludzi. Najgorzej było w zime, żal był patrzeć na tę zmarzniętą, bardzo brudną sunie z pustym wzrokiem. Dwukrotnie usłyszałam jej historie, nadal nie wiem czy prawdziwą: sunia należała do jakiejś alkoholiczki, która po pewnym czasie wyrzuciła ją z domu, bo wzięła sobie innego psa. Od tego czasu sunia mieszkała na węglu i nauczyła się żywić na śmietniku i w miejscach , gdzie dobrze ludzie ją karmili. Nie wiem jakim cudem nie trafiła przez tyle lat do schroniska. Myślałam o niej wiele razy, nosiłam jedzenie, ale jakoś nigdy nie był dobry czas żeby jej pomóc. Aż do wczoraj, kiedy zobaczyła ją pod Biedronką z jakąś starsza kobietą. Podeszłam. Pani oznajmiła, że żal jej suni i że by ja zabrała gdyby miała smycz. Dałam smycz, zawiozłam obie do domu, kupiłam jedzenie, szampon, opłaciłam weta, dałam legowisko, kocyk i miskę po moim nie żyjacym Beju, też zgarniętym z ulicy. Na szczęście. Po południu zadzwoniła, ta kobieta, kompletnie pijana. kazała [B]natychmiast zabierać sunię[/B]. Na jedną noc sunia trafiła do naszego fotografa. Jutro niestety trafi do kojca. To przekochana, domowa suczka. Wprowadzona do domu natychmiast zajmuje jakieś miejsce i nie ma zamiaru z tego domu wychodzić. Nie ma w niej ani odrobiny agresji, bardzo przytula się do dziecka, prosi o pieszczotę. W oczach nadal ma niepewność i wiedzę życiową, że człowiek zawodzi. Jednak nadal ufa, daje sobie robić wszystko, posłusznie wchodzi do samochodu. I czeka, co dalej... Sunia ma 9 lat, częściową zaćmę na oczkach. Wczoraj została dokładnie zdiagnozowana, bo zabrałam ja od pani całą obsikaną. Bałam się, że to coś poważnego. Sunia miała ogromny, bolesny pęcherz. Nie mogła się wysikać i popuszczała pod siebie. Dopiero po no-spie wysikała wszystko i 4 razy zrobiła kupę. Stres czy tamta pijaczka jej nie wyprowadzała? Na szczęście biochemia jest ok, tylko mocznik podwyższony. Morfologia w normie. Na USG nerki nie robią szału, ale i nie ma tragedii, wątroba bez guzów. Widzę, że stawy są do niczego. Chyba wysterylizowana, bo ma blizmę na brzuchu. Kto to zrobił i kiedy? Czy sunia była w schronisku? Czy może kiedyś dawno, ktoś o nią dbał i kochał? Nie wiem czy poznam odpowiedzi na te pytania. Wiem, że dawno żaden pies tak mnie nie poruszył. Pewnie nie zostało jej dużo życia. Chcę zawalczyć o godne życie dla niej na stare lata. Nawet nie ma imienia... -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Cicho na watku ale to nie znaczy , że nic sie nie dzieje. Wręcz przeciwnie, jest tyle pracy, że nie mam kiedy pisać. Wczoraj zastała zoperowana shar pejka grazia. Jest jeszcze we Włocławku, dzisiaj prawdopodobnie jedzie do hoteliku Ani. Skończyły sie prawdopodobnie jej cierpienia. Od soboty, jesli wszystko będzie dobrze zacznę ja ogłaszać. Sunia ma co prawda ogolone wokół oczu i szwy na powiekach, ale zanim znajdzie się dom i będzie sprawdzony, sunia mam nadzieje, będzie jak nowa. OD Ani wiem, ze Grazia jest bardzo fajna, będą z niej ludzie. Kasia w DT gotowa do adopcji. Była u fryzjera i na czyszczeniu zabków. Odmłodziło ja to o kilka lat. Niestety z powodu zaklejenia, kołtunów itd, musiala byc ostrzyzona, zwłaszcza nogi i teraz Kasia jest urody radiowej. Ale bardzo nadrabia cudownym psim usposobieniem. Ten pies patrzy w człowieka jak w obraz. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/850/x56p.jpg/][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/2571/x56p.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/27/d05r.jpg/][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/2466/d05r.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/842/p5x5.jpg/][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/8333/p5x5.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/208/8u0a.jpg/][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/3806/8u0a.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Za operacje grazi i zabieg Kasi u weta 280 zł długu. Wczoraj wpłaciłam 50 zł, które dostałam od was. Czyli zostało 230 do uregulowania. czeka nas niestety jeszcze sterylka, ale o tym potem. Wczoraj do Ani dotarły rzeczy na bazarek, może coś się uzbiera, tym bardziej, że jutro kończy sie opłata hotelu. czasami mysle, że wzięłysmy na siebie za dużo, ale z drugiej strony inaczej nie mozna... Gorki masowo wyciąga maleńkie koty i je wyadoptowuje. Najczesciej są to sierotki, które jeszcze trzeba karmić butelką. Na to tez idzie kasa. Ech... Ale przynajmniej te kocie dzieci dostają szanse, bo w schronie masowo umieraja na tyfus. Wczoraj z ulicy podjęłam staruszkę suczyne, umiesciłam w domu ale okazało się że nie na długo. Dzisiaj musze ja zainstalować w dt. Sunia dostanie swój watek, żeby nie zginęła w tłumie. A historia jej jest smutna i wzruszajaca. Chciałabym, zeby otrzymała dobre zakończenie, ale czy mi się uda... Tanitka, bardzo przydatne te obroże i smycze od ciebie, dzięki. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Ania, odezwij się, wazna sprawa a telefon głuchy! -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='edka71']Ok, będę jutro między 8 a 9 rano. Będziesz mogła do mnie wyjść? Jak będę pod szkołą to wyślę Ci SMS-a, ok?[/QUOTE] ok. wyjde albo wysle kogos. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='edka71']Agata, może ja bym Ci jakoś podrzuciła moje fanty? Mam głównie torebki. We wtorek będę na Śródmieściu, w UM.[/QUOTE] Ok, do 15.00 jestem w ZSCH, Bulwary 4. Mozesz mi tam podrzucic. Bedzie najwiekszy bazar swiata. Podam ci telefon na pw. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Kacperek w nowym domu. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/202/oktc.jpg/][IMG]http://img202.imageshack.us/img202/6171/oktc.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Mezo/Ares tez. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/198/2ui.JPG/][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/8059/2ui.JPG[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Idziemy jak burza. badzcie z nami, pomagajcie nam. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Agata - jakbyś dała radę te ubrania na bazar dać na środę Martynie, co by do mnie przywiozła, to bym bazar jakiś skleciła w następny week. Ja już nie mam w domu żadnych fantów , aby wystawić.[/QUOTE] Super, Aniu. Przygotuje ci te ciuszki i inne rzeczy. bardzo fajnie. Napisz co u malej.... -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Dzieki Edka71, mamy 50 zł. Włozymy w którąś dziurkę. Moze faktycznie bazarki, ja mam troche za małych ubrań , wystawiłabym ale nie mam kiedy. Boze , ta doba taka krótka.... -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Mezo ma sie coraz lepiej. Jeszcze jest sraczka i spora chudość, ale je coraz lepiej, dochodzi do siebie. Panstwo z Bydgoszczy przyklepali adopcje, teraz kwestie logistyczne. Kasia miała wczoraj zabieg czyszczenia ząbków. Jeszcze tego nie widziałam, ale podobno jest bosko. W poniedziałek sesja fotograficzna i Kaśka fruuu do domu mam nadzieję. Tej suni nalezy się wszystko co dobre, tyle sie wycierpiała, a jest fantastyczna. -
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Wczoraj nie miałam siły, ale juz piszę. Wczoraj byliśmy na bardzo długim spacerze w lesie i nad jeziorem. Była piękna pogoda, pieski pochodziły po wodzie, byliśmy nawet na pomoście. Pechowo wyczerpała sie bateria w aparacie i nie moge wam ich pokazać, ale Szopen wyglada zadziwiająco dobrze. Nie ma sladu po chudości, sierść ładna, żwawy. Nic z tego nie rozumiem. Na ich terenie w trakcie sprzątania znalazłam trochę białych kup, znaczy ta trzustka nadal szwankuje, ale nie ma tego tak duzo jak kiedys. Ogólnie mozna powiedzieć, że Szopen i Doda maja się dobrze. Dostały jak zwykle syche i jogurty, jogurty zjadły chętnie , na suche rzucił sie tylko Szopen, znaczy nie głodne. Tylko teren zasrany po kostki. Posprzataliśmy im troche, pół taczek tego było. Do następnego razu. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Dzieki aniu. Mam nadzieje ze bedzie dobrze. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='tanitka']To szerokim frontem Agata walczysz! :) no właśnie, tyle człowiek mógłby dla bezdomnych zwierząt zrobić tylko trzeba kasy, kasy....[/QUOTE] Nie chciałam wywołać takiej lawiny, samo wyszło. To samo nakręcająca sie machina. Dołączają inni ludzie, sa możliwości, więc aż żal nie pomagać. tylko coraz mniej czasu i sił. A psów przybywa. Chociaz musze sie pochwalić, że jeden z pracowników schroniska przyznał, że odkad działamy adopcji już o wiele więcej. Nawet takich schroniskowych. -
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
Agata69 replied to fona's topic in Już w nowym domu
Dziekuje, ze jestescie z nami. Niebawem relacja ze spaceru. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
No wiec tak. SArpeika ma, ze tak sie nie fachowo wyrażę, podwiniete powieki, w zwiazku z tym rzesy wrastaja jej w oczy. Nastepuje bardzo silny scisk tych powiek, wywolany duzym bolem galek ocznych. Obecnie jest tak duzy stan zapalny oczu, ze nie mozna bylo przeprowadzic zabiegu korekcji tych oczu. Na szczescie galki oczne nie sa jeszcze, na pierwszy rzut oka, uszkodzone nieodwracalnie. Jedno oko jest gorsze. Ona tak zaciska powieki, ze wet nie mogl znalezc jednego oka. Sunia dostała antybiotyk, środki przeciwzapalne i p/bólowe. Dokładnie nie wiem, jest karta od weta z wyszczególnieniem. Cześć lekow to leki ludzkie na recepte, 100% płatności. Trzeba jej to podawać przez tydzień, potem trzeba przywieźć na zabieg. [B]Ania, maść do oczu można a nawet trzeba podawać nawet 3-4 razy dziennie. Bardzo cie proszę żebyś tego dopilnowała.[/B] Wczoraj Kasia była u fryzjera, jutro ma czyszczenie zabkow, bo zeby ma straszne. Edka, bardzo dziekuje za wsparcie. Niestety bazarku tez nie zrobie, bo mamy tyle roboty, ze ledwo daje rade cos tu wam napisac. Ale trzeba poszukac jakis pieniedzy bo nie damy rady. kazdy pies to oplata schroniskowa, leczenie owczarka, teraz operacja sharpejki, fryzjer i wet Kasi, transport SP (w tym przywiezienie na zabieg i odwiezienie to okolo 400 km), leki, karma, różne rzeczy. mamy jeszcze koty w domach tymczasowych. Fajnie ze sie kreci , ale nie damy rady finansowo. Moze podrzucicie pomysły gdzie uderzyc, do jakich organizacji , zeby otrzymac jakas pomoc.... -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Nie ma imienia, trzeba jej cos wymyslić. Jestesmy po wizycie u weta, zabieg na razie nie mozliwy, ale ona cierpi. Napisze wszsytko wieczorem, bo padam na twarz. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Hop, hop, jest tam kto? -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj wyciągamy sharpeikę. Dzięki Martynie mamy 2 tydognie opłacone w hotelu w Brodnicy u.... Ani. Shar pejka najpierw pojedzie do weta, jesli to będzie mozliwe przejdzie zabieg na powieki. U Oczki wszystko dobrze. Chodzi za panią krok w krok, czuje ze to anioł nie kobieta. A Czarny wczoraj kąpał się juz w Wiśle. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Czarny adoptowany! Pojechałam do cIECHOCINKA. Pan wypatrzył go na tablicy, troche rozmawialismy, a dzisiaj po niego osobiscie przyjechał. Życzę szczęścia kochany piesku! [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/14/v853.jpg/"][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/8063/v853.jpg[/IMG][/URL] -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='edka71']Agata,podaj mi nr konta, to podeślę jakiś grosik w przyszłym tygodniu.[/QUOTE] Bardzo ci dziękuję, każdy grosz się liczy, a jak widzisz u nas pusto na wątku. W weekend wyadoptowalismy 5 kociąt sierotek. Pomogła Iza, która wzięła maluchy na dt. Dostały szanse na życie, w chronisku już by były chore. Mezo ma sie lepiej, skończył kroplówki, je. Jest pan z Bydgoszczy zainteresowany pieskiem. Podobaja nam się warunki, moze cos z tego będzie. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Kasia w dt super spokojna i fajna. Raz sie zesikała zaraz na poczatku, nasikala tez w nocy, mam nadzieje ze ze stresu. Bardzo lagodna, moze byc z dziecmi, troche poluje na koty. Biedna sunia, co ona musiala przeżyć. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Kasia w dt. To co przezylam z ta suczka to ludzkie pojecie. Sunia rewelacja, przekochana, madra, proludzka, cudowna. ale kompletnie zaklejona, nie wiem jak ona funkcjonowala. wycielam jej z tylka kilo kudlow razem z skamieniałym gównem. Caly worek od smieci tego byl. Wycinalam 2 godziny. Wykapalam, sunia bala sie bardzo, ale pozwolila na wszystko. Teraz w dt zapoznaje sie z kotami i cala reszta. Oplata schroniskowa 30 zl, przegląd wet 30zl, zaplacilam ze swoich. dt na karme dalam 90 zl, które dostałam od was ( Ania, Tanitka, Magdyska). Koszty owczarka: oplata 50 zl, wet 180. -
Schronisko we Wloclawku. Pilna pomoc dla 200 psow i kotów.
Agata69 replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdyska25']jestem na sekundkę- napisałam do fundacji w sprawie shar peiki- ale można też zadzwonić: [URL]http://www.fundacja-sharpei.pl/kontakt[/URL] przelałam 30 zł., więcej nie dam rady- tz stracił pracę, mam zwierzyniec w domu a jeszcze zostają deklaracje stałe, które trzeba dla psiaków zapłacić. Kasa według uznania- priorytetowe albo na fryzjera albo dla Mezo.[/QUOTE] Magdyska, wielkie dzieki. przyda sie kazda zlotowka, bo mamy jeszcze kociaki w dt, co prawda nie placimy za opieke, ale karma i leki sa nasze. Przepraszam, ze jestem rzadko, ale naprawde mamy sporo pracy. Wczoraj fotografowalismy niepelnosprawnego kota w dt. Tez z naszego schronu. Oto Kacperek: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/9/ihg7.jpg/"][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/5351/ihg7.jpg[/IMG][/URL] Owczarek ma sie lepiej, dobrze znosi kroplowki, zjadl nawet kolacje. Dzzisiaj jade po Kasie. [URL="http://imageshack.us"] [/URL]