-
Posts
10821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gops
-
zdjecia swietne! a ja tu z pytaniem przychodze :) jak sie sprawowala gumowe frisbee ? chce kupic mojej pod choinke dobrze to lata ?
-
jesli jest juz gdzies taki temat prosze o polaczenie ;) mam takie pytanie , chcialabym zapisac sie z psem na szkolenie ipo ale nie wiem czy najpierw musze skonczyc pt? suka zna wszystkie komendy potrzebne przy pt szkolilam ja sama , jesli jest tatki wymog to pojde na to szkolenie i czy jest jakies ograniczenie wiekowe i wagowe (psa) przy szkoleniu ?
-
[quote name='zaba14']a jaki to rozmiar ten najmniejszy? :) bo my mamy tą 55 jak się nie myle :) i zapinam na drugą dziurkę od środka :) a Twoja Miska ma chyba plus minus tak jak moja w szyji? 39 cm ??[/QUOTE] ja mialam el perro 50tki i wchodizla na najwieksza dizurke wiec pewnie 55 by musiala miec tak ma 38-9 w szyi :)
-
no el perro fajna :) szkoda ze taka wielka
-
pogoda taka ze coagle sypie wiec fotek nie udalo mi sie porobic za to mam kilka filmikow z dzisiaj :lol: ciagniecie 9 letnniego Szymona , Kingi brata Miska ciagnela 2,5km poczym padla :evil_lol: caly czas biegla wiec pewnie dlatego [url]http://www.youtube.com/watch?v=wfgJVZWnUj4[/url] potem odpoczynek [url]http://www.youtube.com/watch?v=psyssoucO-s[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=0XXArFkSKXU[/url]
-
[quote name='AngelsDream']To akurat rozumiem, moje też nie chodzą w kagańcach wszędzie. Sądzę, że Twój dobór słów i nieszczęsne emotki powodują, że ludzie odbierają wypowiedzi Twojego autorstwa kompletnie opacznie. Kotu ani wróblom życia nic nie przywróci. Myślę, że wyciągnęłaś wnioski i jesteś ostrożniejsza. Tym bardziej, że za wróbelka możesz zapłacić naprawdę wysoki mandat, jeśli ktoś by się uparł. Fajnie, że chce Ci się pracować z psem. Wiem, że trudny pies to wyzwanie, a świat zwykle nie pomaga, warto jednak się nie poddawać i przeć do przodu. A koty mają swoje "miejscówki" - można je omijać.[/QUOTE] mozliwe, przestane uzywac emotek bo mi to nie wychodzi oczywiscie ze jestem ostrozniejsza co do wroblekow to nawet nie wiedzialam , zawsze wydawalo mi sie ze jest ich tak duzo ja lubie pracowac z suka , tymbardziej ze widze efekty swojej pracy sucz w kagancu , jakby ktos nie wierzyl ze taki posiadam [URL=http://img408.imageshack.us/i/dsc07205s.jpg/][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/8422/dsc07205s.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
[quote name='AngelsDream']A wiesz, jak to zabrzmiało? Pozwolę sobie przedstawić coś na kształt szkicu Twojej wypowiedzi. Nie twierdzę, że to miałaś na myśli, ale tak Ci wyszło. [I]"JA PRACUJĘ ze swoim psem, nie uczę jej głupich, nieprzydatnych sztuczek, uczę ją komend, nie to, co inni. I nie jest mi przykro, a wszyscy się doczepili bez powodu. Mój pies nie będzie nosił kagańca. Nie, nie, nie! - Tupnięcie nogą".[/I][/QUOTE] to zle zrozumialas calkowicie nie to mialam na mysli moj pies chodzi w kagancu ! ale nie z powody kotow , i tylko i wylacznie jak ide gdzies daleko lub puszczam ja ze smyczy , nie widze potzreby zamykania jej w kagancu na kazdy spacer
-
[quote name='Zofia.Sasza']Zwłaszcza to mrugnięcie rozwala mnie totalnie :( Ręce mi opadły i nie tylko...[/QUOTE] moze pwoiedz mi czego odemnie oczekujesz w takim razie? ze bd z suka chodzic w kagancu ? albo moze ja oddam do lepszego domu albo do schroniska dogomania ma to do siebie ze pisze sie tylko o tych dobrych rzeczach a o zlych zadko , ja nie wybielam swojego psa , ale pracuje nad kazda zla rzecza myslisz ze jakby innemu psu ktory nie lubi kotow wpadl prosto pod pysk kot to by go polizal ? watpie
-
[quote name='AngelsDream']To ja tylko wspomnę jeszcze, że wróble są pod ochroną. To już naprawdę kłusowanie. Nie napisałam tych słów tak sobie. A pokora zawsze jest w cenie. W tej chwili mam na myśli dokładnie tę wypowiedź:[/QUOTE] napisalam prawde, tak uwazam , nie ucze psa rzeczy ktore nie bd dla mnie przydatne bo nie mam takiej potrzeby , wole nauczyc psa stoj,zostan, pusc itd
-
[quote name='Zofia.Sasza']Panujesz? Czyli co, jak się trafi kolejny "głupi kot", to przeżyje?[/QUOTE] jak sie trafi kolejny taki kot to mam nadzieje ze zdaze zareagowac i opanowac suke napewno nie wsadze jej w kaganiec ani nie bd nosic na rekach bo koty chca sobie do nas podchodzic ;)
-
[quote name='AngelsDream']Do tej pory sprawę z kotem oceniałam jako wypadek, po przeczytaniu przedostatniej wypowiedzi gops stwierdziłam, że to jednak faktycznie taki typ osoby, która wie lepiej, ma swoje zasady i genialnego psa, a inne są głupie. gops, spójrz na swoje wypowiedzi w tym temacie i pomyśl, czy warto było się tak zaprzeć, a nie zwyczajnie odpuścić i okazać minimum pokory? Ja w dwa lata z psem ze schroniska wypracowałam to, co co chciałam. Ty to, co Tobie było potrzebne. Dziwnym trafem mój pies ma problem z ptakami i kotami, znajome? Ale nie upolował nic i póki ja mam dwie zdrowe ręce i nogi, nie upoluje, bo to zwykła kłuserka i wstyd dla właściciela. I na zapas napiszę: jeśli upoluje, zrani jakieś zwierzę, będzie mi przykro za mnie i za to, że najwyraźniej nie dość dopilnowałam psa. I taka ciekawostka: ja albo zajmuję się psami, albo telefonami.[/QUOTE] bo to byl wypadek , nie puscilam psa ze smyczy i nie klaskalam jak go zlapala ;) nie mam idealnego psa, ale to co ona umie jest tylko i wylacznie moja ciezka praca i cierpliwoscia dokonane ale jakiej pokory ? ja sie nie czuje winna , nie mialam mozliwosci uratowania tego kota , gdyby byla taka mozliwosc kot by zyl , tymbardziej nie moge odpuscic jak ktos mi przypisuje slowa ktorych nie powiedizalam(nie mowie o Tobie) lub nie wiem jak jest a ocenia sytuacje z gory , bo przeciez na dogomani sa same psie idealy ;) takie czasami mam wrazenie zmienilabym jeszcze kilka rzeczy w moim psie i daze do tego caly czas, nie poddalam sie bo wiem ze moge osiagnac wiecej , idealem pewnie nigdy nie bd ale ja sobie ulatwiam zycie , dlaczego mam przez ok.15lat zycia psa sie meczyc z nieodwolywalnym i agresywnym psem skoro moge w 3 lata poswiecic czas na nauke i wypracowac wszystkich rzeczy ktore sa mi potrzebne mi rowniez bylo przykro z powodu smierci tego kota a nawet wrobla ale nie jestem typem osoby ktora zacznie plakac
-
[quote name='Greven']Kiedy Twój pies zabił tego "głupiego" kota?[/QUOTE] dokladnie nie wiem , mysle ze jakies 1,5roku temu , byla u mnie wtedy kolo pol roku
-
[quote name='Saite'][B]Gops[/B], nie zasłaniaj się wypadkami, bo to skrajny brak przewidywania i niefrasobliwość z Twojej strony. Tak bardzo rzekomo pracujesz nad swoim psem, z takimi efektami, to może pora popracować i nad sobą, bo tu tkwi najwyraźniej problem. A jeśli faktycznie nie potrafisz sprawować kontroli psychicznej i fizycznej nad swoim 17-kilogramowym psem, to powierz spacery komuś dorosłemu. Twoja infantylność mnie poraziła. Z mojej strony koniec dyskusji na Twój temat.[/QUOTE] jakbys poznala mojego psa 2 lata temu to bys wtedy widziala ile osiagnelam przez ten czas ;) jestem bardzo dumna z mojego psa bo teraz jest swietna suka , swietnie sie sluchajaca , mozesz wierzyc lub nie efekty mojej pracy widac golym okiem jesli ktos ma porownanie , przez 2 lata osiagnelam tyle co niektorzy nie potrafia osiagnac cale zycie ze swoimi psami wyeliminowalam calkowicie agresje do ludzi , w wielkim stopniu do psow , nauczylam ja wielu przydatnych komend nie zadnych "kolek" czy czolgania tylko rzeczy ktore sie przydaja w zyciu codzinnym z psem , mamy to opanowanie bardzo dobrze dlatego pozwalam sobie puscic mojego nie dokonca "normalnego " jeszcze psa bez smyczy i wiem ze zadnemu psu lub czlowiekowi nic nie zrobi bo nad nia panuje zarowno slownie jak i fizycznie , zaufaj jakby Twoj pies w 15sec zlapal kota i go zabil tez bys nie zdazyla zaregowac i jestem dorosla ;)
-
[quote name='Szura'] Widzisz, Tobie to się zdarzyło dwa razy w życiu. A do psiaka, który był u mnie, osiedlowe (i nie tylko) burki dolatywały, zazwyczaj ze szczekaniem/warkotem średnio dwa razy dziennie. Nikt nie ucierpiał, ale nie obwiniałabym siebie, gdyby któryś pies w końcu oberwał.[B] Psy potencjalnie agresywne TEŻ mają prawo być bezpieczne.[/B][/QUOTE] o wlasnie , zgadzam sie z tym ! bo wiekszasc psiarzy o tym zapomina
-
[quote name='Saite']Skoro Twoja suka nie podchodzi do psów i ludzi-kontrolujesz ją, to dlaczego pozwoliłaś jej [B]zabić[/B] kota? Wybacz, ale zrozumiałabym, gdyby pogryzła, ale ona go zagryzła, gdzie więc byłaś? Bo to nie trwa pięć sekund. Widziałam jak dwa dobki rozszarpały kota i to też nie trwało mgnienie oka, tylko była chwila na reakcję, interwencję. A żeby nie móc zainterweniować trzeba być daleko od psa. Jeśli zaś pies zagryza kota, który wchodzi mu pod pysk, gdy pies idzie na smyczy to jaka jest kontrola właściciela nad psem, że kot traci życie? Pytam: Jaka jest różnica między zabiciem przez psa kota, a jaka między zabiciem psa przez psa, skoro jedno i drugie podyktowane jest instynktem? A instynkt, to instynkt- jak napisałaś- zapanować się nie da- trzeba zrozumieć. Zatem idąc Twoim tokiem rozumowania, gdyby mój pies zabił Twojego (taki ma instynkt ze względu na przynależność rasową), to należałoby nad tym przejść do porządku dziennego. (Zakładamy, że Twój pies pomylił mojego z ogromnym kotem i do niego podszedł).[/QUOTE] ja jej nie pozwolilam zabic kota, jak juz mowilam to byl wypadek trwalo to moze maxymalnie 15sec , jedno zlapanie kota za kark kilka ruchow glowa i kot nie zywy ja wtedy bylam 2m obok na drugim koncu smyczy , moj pies byl w amoku nie dalo sie jej opanowac slowami musialabys to zobaczyc zeby zrozumeic , tu nie bylo mozliwosci mojej reakcji wszystko dzialo sie za szybko to byl moment reszty nie skomentuje bo takiej sytuacji by nie bylo i nie ma co gdybac [quote name='kropka77']Pomijam kwestię ułożenia/ złego ułożenia/ braku ułożenia psa. Twój pies prócz zabicia kota zabija jeszcze inne zwierzęta. Tak, wiem, to tylko ptaki i brudne osiedlowe koty.. Sorki, ale nie rozumiem. Smycz ile ma? 2-3 metry? I w takiej odległości od Ciebie zostaje uśmiercone zwierzę i Ty tak spokojnie o tym piszesz? Uważasz to za normalne ludzkie zachowanie? W czym lepszy jest pies od innego stworzenia? Rozmiem,że można nie lubić kotów, myszy, pająków, dzieci itp. ale trochę empatii bardzo ułatwia współżycie na tej planecie.[/QUOTE] 2m mam plakac? ja nie uwazam ze pies jest lepszy , pies jest "sprytny" i szybki namierzenie i zlapanie wrobla to kilka sec , raz sie przyznam rozmawialam przez telefon akurat ktos do mnie zadzownil a drugi raz zwyczajnie szlam po chodniku i nagle moj pies ma wrobla w pysku [quote name='corrida']Saite, żeby rozszarpać kota potrzeba trochę czasu, ale żeby go zabić? Czasami wystarczy kilka sekund, jedno niefortunne kłapnięcie zębami i rzut o ziemię. To samo się tyczy zabicia małego psa, czy ptaka (choć ptaki zazwyczaj do pyska same nie wchodzą, pies musi jeszcze na nie zapolować lub mieć zajebiaszczy refleks żeby jakiegoś z miejsca hapnąć). Nie było mnie przy tym, ale nie sądzę żeby Gops stała spokojnie i patrzyła, jak jej pies minuta po minucie zjada żywcem kota. To był wypadek. Wypadki się zdarzają. .[/QUOTE] wlasnie to kwestia sekund
-
[quote name='corrida']Ja szczerze mówiąc, też nie widzę wielkiej różnicy... Piszesz, że wiele psów od szczeniaka nie lubi kotów - niektóre psy nie lubią innych psów, i tak też jest po prostu. I też instynkt im tak każe. Nasza jednak w tym głowa, jako właścicieli, żeby upilnować swoich podopiecznych, żeby dbać o ich bezpieczeństwo, ale również o to, żeby nie stwarzali zagrożenia dla otoczenia. Wypadek może zdarzyć się każdemu, czasami nie mamy na to wpływu, ale beztroskie "pfff, to tylko kot, a nie pies" jest trochę nie na miejscu.[/QUOTE] a ile moja suka zabila kotow/psow? jednego ;) to byl przypadek ktory sie wiecej nie powtorzyl ja nie bd chodzic z psem cale zycie wszedzie w kagancu bo ktos nie potrafi przypilnowac swojego psa lub bo kot chce sie przywitac z rzucajacym sie psem suka chodzi w kagancu jak jest bez smyczy ale tez czesto sciagam jak idzie na nia w nieokreslonym celu pies tymbardziej wiekszy , nie mam ochoty na nasteopne pogryzienie mojego psa, wizyt u weterynarza, stresu i rachunku ;) nie twierdze ze kot jest gorszy od psa jak niektorzy probuja mi wmowic nie lubie kotow , ale to nie znaczy ze bd chodzic z moim psem po podworku i puszczac zeby je pozagryzala
-
[quote name='Greven']Jak kot mógł być GŁUPI? On był po prostu UFNY i NIEOSTROŻNY. [B]dlatego slowo glupi zostalo wsadzone w "" ;) wiem ze kot nie byl glupi tylko nie ostrozny [/B] Deprecjonując tego kota i jego śmierć (no bo przecież głupi był, sam się prosił, co nie?) chcesz usprawiedliwić siebie i swojego psa, czy po prostu lepiej się poczuć? A może nie widzisz nic złego w zlikwidowaniu przez psa "głupiego" kota? Ofiary gwałtów też się deprecjonuje i obarcza winą za to, co zaszło - bo przecież jedna z drugą mogła nie ubierać się tak wyzywająco, nie iść przez ciemny park... Głuuuupia dziewucha! [B]ale ja nadal nie rozumiem czego odemnie oczekujesz? mialam wziac psa na rece i uciekac przed kotem ? [/B] [B]ja sie nie usparwiedliwiam poprostu nie czuje sie winna [/B] Nie mam zwyczaju cytowania z emotami, ale po tej wypowiedzi okraszonej blinkiem, wszystko mi opadło. Idę się zrestartować.[/QUOTE] dla mnie jest roznica , pies to zwierze ktore ma instynkt , nie zawsze "mysli" czasami poprostu robi cos , wiekszasc psow ma instynkt pogoni dlatego atakuja koty ktore uciekaja . nie znam psa ktory bylby po super rodzicach , wychowywany bez agresji ,bez zadnych przykrych doswiadczen i bylby agresywny do innych psow. dla mnie agresja zawsze ma jakies podloze , moja atakuje bo stala jej sie krzywda wczesniej a ten sam pies moze koty gonic bo tak mu kaze instynkt jak pies jest agresywny do innych psow to wina jakas jest w wychowaniu , w przeszlosci , a jak pies atakuje koty to nie musi byc "niczyja" wina ;) [quote name='Arwilla']Gops...z całym szacunkiem... nie rozumiem takiego podejścia.... Jaka to różnica?[/QUOTE] j.w
-
[quote name='Saite']Mój pies ma taki instynkt, że rozprułby tętnicę każdemu napotkanemu psu (dla równowagi ma świetny kontakt z kotami i ptactwem- uczestniczył w odratowywaniu małego wróbelka). Rozumiem, że gdyby hipotetycznie doszło do wypadku z udziałem mojego i Twojego psa, to przyjęłabyś argument "bo to taki instynkt"? Pamiętaj, każdy kij ma dwa końce...[/QUOTE] mozesz mi uwierzyc ze moja suka by nie podeszla sama do Twojego psa ani Ciebie , do psow i ludzi nie podchodzi chyba ze ja podejde i jej pozwole , chyba ze to Twoj pies podbiega atakujac do obcych psow to niestety jest problem ;) i dla mnie nie bylby to argument , ten amstaf ktory pogryzl moja suke zostal uspiony , nie mial wlasciela (nie bylo go przy nim) i policjant ktory przyjechal widizal w jakim stanie jest moj pies , odrazu mi powiedzial ze to zalatwia , inaczej jakby byl wlasciciel wtedy napewno rzadalabym pieniedzy za weterynarza dla mnie jest roznica miedzy "moj pies zagryzl innego psa" i moj pies zagryzl kota ;) wiele psow od samego szczeniaka nie lubi kotow , tak jest poprostu nie wiem czy moja suka zanim do mnie trafila nie byla szczuta, ale u mnie nie , a agresywna do psow stala sie dopiero po 2 pogryzieniach , mysle ze ona uznaje zasade "najlepsza obrona jest atak"
-
[quote name='Zofia.Sasza']A mnie przeraża nawet nie to CO piszesz, ale to JAK to ujmujesz. Kot stracił życie. Zagryzł go Twój pies. Ja w takiej sytuacji czułabym się bardzo, bardzo źle. Ty walisz w postach uchachane ikonki, piszesz brednie o "głupich" kotach... Nie mogę pojąć, jak można w takiej formie komentowac śmierć niczemu niewinnej, żyjącej istoty. To co się stało, stało się przez Twoją nieuwagę i niefrasobliwość. Kropka.[/QUOTE] gdzie tu jest moja wina? znam swojego psa wiem jak reaguje dlatego chodzi na smyczy ;) kot stracil zycie bo podszedl , mialam wziac 17kg psa na rece? ja nie czuje sie z tym komfortowo, ale nie widze powodu zeby rozpaczac , gdyby nie podszedl to by zyl sytuacja ta miala miejsce rok temu , oprocz tego suka zabila 2 wroble ( bedac na smyczy) i tez z tego powodu nie plakalam powiem jeszcze ze moja suka byla 2 razy powaznie pogryzona i nie przez 5kg szczekacze tylko raz przez amstafa a raz przez szar peia i skonczylo sie to u weta na szyciu a raz na kroplowce , nie uslyszalam nawet przepraszam , moj pies mogl juz nie zyc , co by bylo gdyby miala wtedy kaganiec? nie byloby mojego psa [B]filodendron[/B] moj pies nie rozroznia ktory pies na niego leci w zlych intecjach czy on sie zerwal 1 raz ze smyczy czy moze lata po podworku caly dzien i podlatuje do wszystkich kazdy pies ktory podleci w zlych zamaiarach moze byc zaatkowany
-
Gops pracuje ze swoim psem i mozna to sledzic w mojej galeri , jestem sporo czasu na dogo i niektorzy zdazyli mnie poznac dlatego pisza w ten sposob a nie jak mowisz do kogos "obcego" :) ja poswiecam mnostwo czasu mojemu psu , nie tylko na zabawy i zmeczenie psa ale tez na nauke , suka jest bardzo dobrze wyszkolona taki wypadek zdarzyl nam sie raz, nie podbiega do zadnych obcych psow ani ludzi , slucha sie mnie w kazdej sytuacji , ale sa rzeczy nad ktorymi nie da rady zapanowac np instykt
-
[quote name='Greven']Zgadzam się z tym. A gdyby ktoś napisał, że jego psu przytrafił się "wypadek z małym pieskiem", który był "głupi" i wlazł mu pod sam pysk? Jak byście to odebrali? .[/QUOTE] to nie bylby moj problem tak jak z kotem , moj pies byl na smyczy , nie jest ani duzym psem ani wygladem nie przypomina "ttb " i innych "mordercow" nikt sie mnie nie czepia i nie boi jak ide z suka bez kaganca jak inny pies podejdzie jej pod pysk i bd lagodnie nastawiony to jedynie bd chciala go zdominowac a jak podejdzie w celach awantury to gorzej , ja psa na rekach nie bd nosic bo ktos nie potrafi wychowac sowjego psa :)
-
nam juz 2 plexi pekla :) moze to od mrozu ? 2 plexi wywalilam sama bo byly tak porysowane ,ze nic nie bylo widac numeru juz
-
ale Bora ma siwa brodke :) slicznie jej
-
viva albo brazowa :) napewno jakas zilona by pasowalo , pomaranczowa
-
swietnie wyglada : Aza, Maylo i Bono :evil_lol::lol: [B]Night [/B] czekamy na zdjecia :eviltong: do mnie doszly juz oba rogzy, choc femine i rozowa nitka, i zostawie nitke chociaz oba pasuja do mojej suki