-
Posts
2009 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fiona.22
-
Z kotów które mieszkały na ulicy Bezo jest u mnie na dt i wypuszczę go jedynie do nowego domku [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Chrupka tez w dt. Była sterylkowana ale wsszy puściły i kicia w poniedziałek miała kolejna operację. W nowych domkach sa Nutka, Fala, Ula, Lidka a Lagos przeprowadził się na dt do domku w którym zamieszkała Lidka. do domków wyjechały tez Ula z Kleksikiem i niestety Kleksik wczoraj wieczoem nawiał z domu...uciekł przez drzwi miedzy nogami. Nie wiadomo gdzie jest, nie udaje się go odnaleźc [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] Szanse na domek ma ciągle Trzykropka, Pamir, Gala, Alder, Samba i Orso. W sobote umarła moja Szarlotka...:-( Jest też masa nowych kotow, ktore zaraz pokaże. O poczatku 1. Kociaki, których mama zgineła pod samochodem. Kocinki mieszkaa na wsi i nie ma ich kto nawet nakarmić [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] Kociczka nr 1 [IMG]http://img83.imageshack.us/img83/6916/dsc5020.jpg[/IMG] [IMG]http://img223.imageshack.us/img223/7607/dsc5018j.jpg[/IMG] [IMG]http://img406.imageshack.us/img406/1818/dsc5022.jpg[/IMG] [IMG]http://img83.imageshack.us/img83/7055/dsc6248ok.jpg[/IMG] Kociczka nr 2 [IMG]http://img83.imageshack.us/img83/9079/dsc6256ok.jpg[/IMG] Kociczka nr 2 i kocuek [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/9006/dsc6251ok.jpg[/IMG]
-
Jestem załamana juz całkowicie. Dwa koty odeszły w ciagu 5 dni [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG] Staś wczoraj umarł :placz: Dzisiaj do sterylizacji zaniosłam Arielke i dostała alergi na narkoze...nie wiadomo czy przezyje... Domki tymczasowe rzucaja informacje, ze nie moga dłużej miec kotów i trzeba je zabrać...co ja mam zrobić z tymi wszystkimi kotami to czwarty raz w poczynając od połowy sierpnia. Na poczatku jeszcze jakoś to było ale w tym momencie to już nie wiem co robić...chyba trzeba będzie te wszystkie koty na ulice wypuscić [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG] U mnie jest w tej chwili 15 kotów. Od wtorku do piatku byl u mnie Staś który odszedł na pp. Wszystkie koty na scisłej kwarantannie. Może być tak, ze za dziec, dwa czy trzy wszystkie będą chore...Stas był odizolowany ale pp to takie cholerstwo, ze bez najmniejszego oporu mogło się przenieść na inne koty. Maluchy Gibson, Gala zakichane, na antybiotykach...na prawde brakuje mi juz sił... Kleksik pojechał do domku w piatek a w poniedziałek nawiał i teraz nie wiadomo gdzie jest [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG] Same tragedie ostatnio...a ja mam ograniczona wytrzymałość niestety [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_cry.gif[/IMG]
-
Dzisiaj jest trzeci dzień jak mała nie żyje :placz: Nie mogę się zupełnie z tym pogodzić, mała ciągle jest w mojej głowie, serce mi chce pęknąć, ciągle mam myśli, ze mała może jednak żyje. W sobote jak padał deszcz to w środku czułam, ze małej jest zimno, że siedzi sama na tym deszczu. Myślałam, ze oszaleje :cry: Wczoraj jak oglądałam film nagle znów mała przyciągnęła mnie myślami i tak w kółko. Ciągle mi łzy same lecą. Moje zwierzęta czują wszystko. W sobote wszystkie wpakowały mi się do łóżka i wtulały się. Nawet Benek, który od roku śpi z rodzicami nie chciał ode mnie odejśc, wtulił mi się w szyje tak jak to mała robiła :cry: Dzisiaj rano poczułam zapach małej, chodziłam po domu i szukałam skad ten zapach dochodzi. Nie znalazłam nic a zapach zniknął. Pewnie niektórzy pomyślą, że głupia jestem ale mała na prawdę skradła mi serce :placz: Mam masę zwierząt ale pustka jest ogromana, nie mogę sobie tego wszystkiego poukładać i bardzo trudno mi, żyć bez Szarlotki. Ciągle widze jak mała śpi na termoforku, jak się tuli, jak ssie smoczka, słysze jak mrucz, w nocy się zrywam bo słysze jak mała miaukunia :cry: Czekam aż mała do mnie wróci a jestem pewna, ze wróci. Za tydzień, za miesiąc za rok ale będe na nią czekała :cry: Myślę, że jak sie spotkamy to od razu będe wiedziała, że to moja mała...
-
Do nowych domków wreszcie przeprowadziły się Ula, Kleksik, Lidka i Nutka. Szanse na domek maja Fala, Gala, Pamir, Albim, alder, Arnika, trzykropka, Pusia, Falkor i Samba Dt zmieniły Lagos-zamieszkał tymczasowo w domku, który zaadoptowałLidkę. Dianka dzisiaj ma zmienic dt. Bezo wczoraj wrócił z Myslenic i teraz wypuścimy go tylko do nowego domku. Jest też trochę nowych kotów, postaram się je pokazać jak najszybciej. Niestety dzisiaj rano umarła moja Szarlotka...:bigcry::bigcry::bigcry: wczoraj przestała jeść, bolał brzusio. Pojechalismy do Myślenic mała dostała sonde do żołądka, żeby ja karmić. Dostala tez leki przeciw bólowe, antybiotyk, kroplówkę. Brzusio bolało. Potem była chwilowa poprawa a potem znów pogorszenie :placz: Kilka godzin przed końcem przestała sikać, kupkac, trawić zaczęły się duszności. Niestety śmierć to coś najgorszego tym bardziej jak odchodzi takie maleństwo. Szarlotka była juz moja kicią nie chciałam jej nikomu oddawać. Była dla mnie kimś wyjątkowym, była ze mną 11 dni i pokochałam ja ponad wszystko. Ciągle się zatanawiam dlaczego ale jedyne co mi przychodz do głowy to myśl, ze kotka nie porzuciłaby swjego dziecka bez powodu. Mała nie rozwijala się jak zdrowy kot, mało przybierała na wadze, mało rosła. Cieszyłam się oczywiście z kazdego przybranego grama, z każdej kupy z każdego mruczanka... Mała została pochowana w zielonej trawce obok mchu, wrzosów i borowinek. Malutka pewnie pełza sobie już wśród kocich aniołków. Stasznie to przeżyłam tym bardziej, że jej śmierć była okropna. Mała udusiła mi się na rękach, łapała powietrze jak ryba wyciągnięta z wody, przed koncem zwymiotowała...nie moge normalnie :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: Do końca trzymałam ją za łapkę, ryczałam i prosiłam, żeby się nie wygłupiała...nie chciała słuchać :placz: A ja chciałam umrzeć razem z nią :placz: Jestem zrozpaczona po prostu, nie moge przestać ryczeć, ciągle mam to wszystko przed oczami :cry: Wchodze do kuchni, nastawiam wode ale mleka nie trzeba już robić :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: Teraz pozostaje mi czekać, aż mała Szarlotka wróci do mnie w innym futerku... a na pewno wróci :-(
-
Jogi, nie moge się z niczym wyrobić :( Ale może tym razem spróbujemy z Idril i dzieciakami, bo u Gama sytuacja nieciekawa i koty musza szybko się ewakułować. Powiem Gemowi, zeby podesłał do ciebie opisy i fotki. W zasadzie to można tez skorzystac z tych z pierwszego postu bo sa tam aktualne opisy i zdjęcia [COLOR=red][B]Idril[/B][/COLOR] Wiek: ur ok kwietnia 2008 Płec: kociczla-czeka na sterylizacje Idril to młoda koteczka, którą własciciel wyrzucił z domu. Koteczka znalazła sie w trawie przed blokiem razem z kociakami. Kotka miała na szyi obroże. To ewidentnie domowa kotka, miziasta i mruczaca, zupełnie nie umiała sobie poradzic z sytuacją w jakiej się znalazła dlatego zaczęła wynosić kociaki na dach klatki schodowej. Kotka przebywa obecnie w domu tymczasowym, gdzie dchowuje maluchy. [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/6391/p5100256.jpg[/IMG] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/1862/p5100245.jpg[/IMG] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/8329/p5100254.jpg[/IMG] [COLOR=red][B]Iton[/B][/COLOR] Wiek: urodzony 03.05 Płec: kocurek Iton to pełen energii i chęci do zabawy kotek. Bawić się może dosłownie wszystkim - nawet papierową kulką. Jest ufny i przyjazny, nie boi się psów ani innych kotów. W stosunku do ludzi jest miły i ufny, domaga się głaskania. [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/3279/img0261l.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/1980/img0695f.jpg[/IMG] [COLOR=red][B]Ibsen[/B][/COLOR] Wiek: ur 03.05 Płec: kocurek Ibsen jest największym kociakiem z miotu. Jest spokojny i ostrożny. Początkowo zachowuje dystans i trzyma się na uboczu, ale po jakimś czasie przychodzi na kolana, pozwala się głaskać i mruczy. Wskazany bylby domek bez psów i małych dzieci. [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/5031/idrilatka2.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/7223/img0711q.jpg[/IMG] [IMG]http://img170.imageshack.us/img170/6119/img0709g.jpg[/IMG] [COLOR=red][B]Ida[/B][/COLOR] Wiek: ur 03.05 Płec: kociczka Początkowo wydawało się, że to histeryczka. Na zamknięcie w transporterku reagowała płaczem, a podczas wizyty u weterynarza była bardzo zestresowana. Teraz zachowuje się zupełnie inaczej: odważnie spaceruje po domu, zwiedza wszystkie kąty, nie boi się ani psów, ani kotów, ani ludzi. Z kotami chce się bawić, od ludzi oczekuje czułości i pieszczot. [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/4283/idrilatka5.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/8825/img0703u.jpg[/IMG] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/4564/img0254j.jpg[/IMG] [COLOR=red][B]Inky[/B][/COLOR] Wiek: ur ok 15.05 Płeć: kocurek Inky to czarny kocurek, wyraźnie mniejszy od reszty. Idril zastąpiła jego biologiczną matkę, która nie mogła karmić. Maluch jest rozpieszczony, uwielbia ludzi i głaskanie. Je samodzielnie, umie korzystać z kuwety. [IMG]http://img444.imageshack.us/img444/16/img0676.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/2389/img0681s.jpg[/IMG] [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/8118/img0704foe.jpg[/IMG] Uleńka trzy dni po zabiegu juz zaczęła skakać a jako, ze zabieg polegał na resekcji główki kości udowej to na prawde kicia szybko sie pozbierała. Bardzo przydałyby się też domki dla Idril i dzieciaków bo u Gema sytuacja nieciekawa. Bylo zapytanie o Pamira ale nic z tego nie wyszło [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Jest tez szansa na domek dla tzykropki [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] w Opolu ale musimy jeszcze sprawdzic domek. Pani przeprowadza się w okolicach wrzesnie i wizyta będzie po przeorowadzce [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Jedna z kotek, która urodziła pod Castorama schowala maluchy w kanałach podziemnych i z tego co się domyslamy ukryła maluchy w kanale pod ulicą. Kotka, która chciałyśmy łapać do sterylki ale wypuściłyśmy w efekcie bo miała mleko w cyckach od trzech dni nie przychodzi więc najprawdopodobniej tez urodziła [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Nie możemy sie pozbierac z tymi kotkami [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] Sa tam tez dwa 5 mies podrostki jedna tygrysica i jedno sreberko też przydałoby się gdzieś na dt je zabrać... Koniec swiata normalnie...nie wyrabiamy z tym wszytskim [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG]
-
[IMG]http://img36.imageshack.us/img36/4366/p8240801.jpg[/IMG] [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/3046/p8240803.jpg[/IMG] [IMG]http://img252.imageshack.us/img252/7178/p8240804.jpg[/IMG] [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/8887/p8240811.jpg[/IMG] [IMG]http://img259.imageshack.us/img259/9232/p8240812.jpg[/IMG] Malutka ma już 8 dni ;) Niedlugo będziemy oczka juz oglądać ;)
-
Staś jest najprawdopodobniej po wypadku. Podejrzenie strzaskania miednicy. Puśka już bez gipsu i w końcu normalnie kuwetkuje [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Chociaż ten problem odpada [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] Maluchrośnie, kupy robi, spi i zaczyna sobie gadać [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] A to troszkę fotek z życia malej [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/4040/p8240775.jpg[/IMG] Ajak juz jest przytulnie i ciepło to można pospać sobie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/5338/p8240774.jpg[/IMG] Próba siadania...niestety głowa za ciężka i przeważa [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_razz.gif[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/7382/p8240780.jpg[/IMG] Tutaj mizianki mamy [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG] [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/1782/p8240781.jpg[/IMG] [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/6128/p8240782.jpg[/IMG] Będawizytyw do mkach dla Samby, Shili i Arniki. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Szansę na domek ma Nelly ale Pani ma dzwonić do mnie w czwartek. Były też jakies telefony o Itona, Falę ale srednio sensowne. W piatek wreszcie wyjeżdżają do domku Kleks z Ulą. Wyjazd niestety opóźnił się bo Ula miała operację. Ale już jest ok ;) Oprócz tegokotów ciagle przybywa a to co ubywa to jest kropla w morzu [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG]
-
Mały w sobote zostal przyniesiony do lecznicy. dostałam telefon, ze jest kot i czym ogłabym przyjśc zrobić zdjęcia. Pojechalismy po południu z Gemem do lecznicy. Okazało się, ze mamy do czynieniaz maleńkim ok 3 mies kocurkiem. Kociak ma bardzo duże problemy z poruszaniem się. wygląda to tak [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_cry.gif[/IMG] [url=http://www.youtube.com/watch?v=pcU4PC0Mw2g]YouTube - P8220819[/url] [url=http://www.youtube.com/watch?v=anL2Cnv3tOY]YouTube - P8220832[/url] Pomine juz opis jak wyglądała wizyta, jak kociak został przez wetów potraktowany i jak przyłozyli się do badania. Wyszliśmy z lecznicy z rtg (źle zrobionym), oczywiście z kotem, który miał obniżona temp, był blady ale za to odpchlony i drobaczony [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_rolleyes.gif[/IMG] Pojechalismy do nastepnej lecznicy. Tam lekarka przyłozyła sie do badania, probowała pomóc na tyle na ile potrafiła. W efekcie kot dostał antybiotyk i steryd. Byliśmy dzisiaj w odwiedzinach ale wg mnie nie ma żadnej poprawy. Maluch ma bolesnośc ogona gdzie został wymacany ropień a do tego ogon jest połamany. Jest bolesność lewej tylnej nogi. Zaburzenia równowagi sa lewostronne. Kociak ma błedny wzok i nienaturalnie wywija do tyłu przednia prawą łapę. Szukamy pomocy w zdiagnozowaniu małego i zaordynowaniu leczenia. Kot potzrebuje konsultacji ze specjalistą. A może ktoś ma jakis pomysł ?? Weci szczerze mówiąc nie wiedzą co jest maluchowi. [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/9435/p8220820.jpg[/IMG] [IMG]http://img504.imageshack.us/img504/6812/p8220821.jpg[/IMG] [IMG]http://img256.imageshack.us/img256/8750/p8220826.jpg[/IMG] [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/1238/p8220828.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/2732/p8220836.jpg[/IMG] [IMG]http://img2.imageshack.us/img2/8261/p8220837.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/8824/p8220839.jpg[/IMG] Potrzebne bedzie wsparcie finansowe dla Stasia. Musimy jak najszybciej pokazac go komus mądremu !! Pieniążki zbieramy na koncie AFN z dopiskiem "ogony u fiony-Staś" 78213000042001038801430001 VWBank
-
Maluszek bez zmian tzn je mleczko ale jakoś tak bardzo rózne ilści. Czasem wypije 1 ml a czasem 4ml. Jest ruchliwa, pełza sobie po całym koszyczku, tylną nóżkę wkada sobie do pysia a potem idzie spać. Sikamy za pomoca sunia albo masazu brzusia. Dzisiaj mamy już trzy dni ;) Ciągle szukamy mamusi zastępczej !! [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/2396/p8200751.jpg[/IMG] [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/4521/p8200753.jpg[/IMG]
-
Dziewczyny spokojnie, bo niezły bałagan sie tu zrobił. Do Urzedu miasta dzwoniła preses Toz. Poprosiła o telefon do schroniska i o to, że jak ktoś przyjdzie po sunie to, żeby psa wydali. Po 14 dniowej kwarantannie a nie po 60 dniach !! W schronie dostali telefon, ze mają tego psa wydać i wydadza ale nie wczesniej niz po kwarantannie. Nie róbmy niepotrzebnego zamieszania. Kwarantanna kończy się w poniedziałek. I wtedy mozna spkojnie psa odebrać.
-
[IMG]http://img199.imageshack.us/img199/2834/p8190741.jpg[/IMG] [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/7647/p8190742.jpg[/IMG] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/651/p8190744.jpg[/IMG] Tak sobie ziewamy ;) ale bez mamki sobie nie poradzimy. [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/8452/p8190743.jpg[/IMG]
-
Na już potrzebna zastępcza mama dla 1 dniowego kociaka !!! Gem go dzisiaj przywiózł. Kociak caly dzień le zala na trawniku i mamusia nie wróciła po niego !!! Marne szanse, ze malucha uda mi się odkarmić. Mamka to jedyny ratunek. Na razie myciem i masowaniem brzusia zajęła się moja sunia, ktora nie odstępuje malca na krok.
-
Elizo już na wątku napisałam co i jak ;) A ja przypomnę jeszcze nasza Tygryski ;) Trzykropka [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/4627/trzykropka.jpg[/IMG] [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/9144/trzykropcia.jpg[/IMG] Tolek [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/9263/teodor.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/9677/teodorek.jpg[/IMG] Tosiek [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/8233/toficzek.jpg[/IMG] [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/6296/tofiky.jpg[/IMG]
-
Sytuacja nieco się komplikuje. W regulaminie schroniska jest zapis, że pies który trafia tam z miasta musi odsiedziec 14 dni kwarantanny, natomisat pies z innej gminy aż 60 dni !!! Jedyną szansą jest właściciel, który zgłosi się po psa ale... Po pierwsze będzie musiał pokryć koszty pobytu psa w schronisku przez te 10 dni liczac do dzisiaj. Jaką mają stawkę tego nie wiem ale na pewno nie mniej niż 20 zł za dobe bo tak było 2 lata temu plus do tego koszty transportu z Jędrzejowa do schronu w Kielcach. Po drugię moga odmowić wydania psa jesli np ktoś przyjedzie z książeczka zdrowia, poda imie psa (bo skoro jest włascicielem wie jak pies ma na imie) a pies na imię nie zareaguje lub będzie sie bał człwieka. Lub można ewentualnie po godzinach, wieczorem spróbować ze stróżem załatwić, wyprowadzenie psa na lewo. Jutro powinnam mieć informację jak ewentualnie mozna to jeszcze sensownie załatwić ale nie spodziewam sie żadnego genialnego pomysłu... W razie czego mam kontakt do Jo37
-
nr do schronu 41 361 67 34 Nie wiem jednak czy to jest dobry pomysł... będą chcieli udokumentowania, że pies jest własnościa osoby, która się po niego zgłosi. Potem stwierdzą, że pies nie reaguje na właściciela. A potem zaczną sie zastanawiać jakim cudem pies znalazł się w Jędrzejowie... Nasz schron jest bardzo specyficzny. NatiiMar, jesli uwazasz, ze to dobry pomysł to dzwoń. Kilka razy próbowałam wyciągnąć psa z Dymin i to nie jest takie proste jak się wydaje. Niektórzy z kielc wiedza o czym pisze.