Pysia jakoś nie mam weny twórczej :shake: ale moze jakiś tekst skombinuje z innych ogłoszeń:roll:
Spoglądam tęskno w stronę każdego przechodzącego obok mojego boksu człowieka... Ale choć tak bardzo chciałbym, aby ktoś zwrócił na mnie uwagę, nikt nie zechciał wziąć mnie ze sobą do domu...
Wygodne miejsce na Twojej kanapie jest tym, o czym najbardziej marzę. Chcę czuć dotyk Twojej dłoni na moim łebku, chcę czuć, że ktoś mnie kocha, że mam dla kogo żyć.
W schronisku nie przeszkadza mi szczekające głośno towarzystwo. Wiem, że Oni wszyscy starają się za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę.
Mam na imię Bruno. Jestem przyjaznym zwierzakiem, nie ma we mnie cienia agresji.
Mam około 6 lat do schroniska trafiłem 25.10.2007r. Świetnie sprawdziłbym się w roli stróża jak i towarzysza rodziny. Powoli tracę nadzieje ze ktoś mnie zauważy i weźmie z tego okropnego miejsca.
Nie wychodzę z boksu, bo nie chcę znowu się rozczarować. Ludzie przychodzą i odchodzą a ja ciągle jestem w tym samym miejscu.
Tyle się nasłuchałem o tym, co człowiek może zrobić psu w zamian za Jego wielką miłość i przywiązanie... Czy to jest sprawiedliwe? Ale ja chcę znaleźć człowieka, który będzie wspaniały i mądry, taki, jakiego sobie wymarzyłem. Kochający. Czy tak dużo pragnę?...
tyle udało mi się wymyśleć na szybko