Jump to content
Dogomania

luka1

Members
  • Posts

    27509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by luka1

  1. Nowa rasa sochaczewska - jamnisset :evil_lol:
  2. [quote name='modliszka84']mosii miala jakiegos bernardyna tylko nie jestem pewna czy ze schronu w czestochowie czy z innego miasta, w kazdym razie ma go zabrac na tymczas[/quote] tego wysłałam
  3. to dlaczego uśpił to jego słodka tajemnica. W lecznicy wisiało zdjęcie PIMPKA, nie zadał sobie trudu by pomyśleć.
  4. w tym tygodniu juz chyba nie będę u weta, ale postaram sie dowiedzieć jaka jest mozliwość zdjagnozowania Ledy i ile to bedzie kosztować
  5. i na co komu taki pies kłaczy jak stara poducha
  6. pierwszy raz dzisiaj i za chwilę ostani
  7. nie mam siy likwidować hopków
  8. znowu ktoś mi zarzuci że hopam, ale i tak hopnę
  9. dwa w jednym - może uda mi sie zrobić lepsze foto to zaobaczycie
  10. macie może bernardyna w schronisku - mam dom
  11. ................................:placz:..........................:placz: ludzie zgotowali mu taki los, ktoś sprawił, że trafił do schroniska
  12. Spajki ciesze się, że jesteś - małe, kosmate życie z wielką duszą.
  13. NIC nie mów, jest mi żle bardzo żle. Jestem wściekła !
  14. to straszna wiadomość. Narazie nie wiem co powiedzieć. Tak sie cieszyłam, że bedzie miał choc troche lepiej. :placz::placz::placz::placz:
  15. aktualnie ze wzg. na kleszcze ( schronisko jest w lesie) tylko na terenie schroniska.
  16. Schronisko podlega pod UM. Schronisko jest jedna z komórek ZGM. Pieniądze na schronisko są cedzone przez sito tak jak wszedzie. Wet wykonuje jedynie podstawowe czynności - szczepi, sterylizuje i czasem coś opatrzy. Badań sie nie robi - za drogie. Każdy pies, potrzebujący bardziej specjalnego leczenia był wyadoptowywany przez wolontariuszki , brany do domów i leczony prywatnie z prywatnych funduszy dziewczyn. Nie raz pracownicy zabieraja psiaki do innego weta, ale musi to być momen gdy wet schroniskowy jest nieosiągalny. Wtedy koszty ponoszone są z kieszeni prywatnych pracowników. Moja rola w schronisku jest niewielka. Jestem od robienia zdjęć, ogłaszania, szukania domów. Mogę psy czesać, głaskać i czasem pomóc w sprzątaniu. Cos doradzić, wskazać gdy coś zauważę, ale od decydowania jest pracownik ZGM, króry siedzi za biurkiem i psy i ich potrzeby zna z kalędarza.
  17. A kto mówi o "wirtualnej" opiece. Ja ci tego psa zawiozę na miejsce. Wirtualnie mozna pomagac Myszce Miki. Masz racje że podnoszenie na dogo nic nie daje tak jak niewiele daje wogóle umieszczanie psa na forum. Jeszcze żaden z naszych psów wyadoptowanych w tym roku nie znalazł domu na dogo, no moze jedna Renia, która czeka na wyjazd.
  18. Wiesz, może masz rację. Może powinnam ci ustąpić miejsca i przekazać Ledę. Skoro wiesz jak pomagać to proszę pomóż jej. Wyadoptuj ja ze schroniska, zrób badania i lecz - nikt ci nie broni, a wręcz przeciwnie bardzo sie cieszę, że ktoś doświadczony sie nią zainteresował - mnie wystarczy te 90 domów, które w tym roku znalazłyśmy. Dorastać juz nie musze bo następny etap dorastania w moim przypadku to mogiła, a jeszcze nie wybieram sie tam.
  19. czy jeśli podam w ogłoszeniach twój nr tel to bedziesz się gniewać?
  20. [CENTER]no to Ratanku troszeczke do góry[/CENTER]
  21. zaczynam mieć wątpliwości
  22. kurde i środa sie skonczyła
×
×
  • Create New...