to wpaniałe wieści. Zaglądałam na forum owczarka.
Nie dziw sie, że jesteś najwazniejsza dla Wiewióra. Ja to nazywam syndrom jajka. Piskle jak wychodzi z jajka to pierwszą osobę która zobaczy uwaza za mamę - osoba wyprowadzajaca psa ze schroniska jest jego panem.
Jaka była jego przeszłość? Nic nie wiadomo - pani, która go przywiozła nie udzieliła wyjasnień dlaczego sie go pozbywa.
Na początku pies bał sie ludzi, nie dawał sie wyprowadzic z boksu, a kiedy juz z niego został wyciągniety - bardzo sie bał. Pies musiał byc bity - sama widzisz jak reaguje na kijki. Podniesiona ręka była powodem do przywarownia do ziemi. Ale mnie też wydawał sie przytulakiem - wystarczyło go wyciagnąć z boksu i pomiziać.
Cieszę się, że złe czasy ma już za sobą. A z Rudim już nie zadziera?
No i fotki, fotki prosimy.