no więc sprawa z Bruno /Lakim ma sie następująco. Pan stwierdził że pies uciekł razem z drugim psem - tamten wrócił a Bruno nie. Szukali (?) ale bez rezultatu ( bezogłoszeń w radio, bez ogłoszń na slupach, bez zgłoszenia do schroniska - szykali?)
Po ukazaniu sie zdjęcia w gazecie - zgłosili sie do wetki. Podobno są miłosnikami zwierząt i pewnie dlatego bojąc sie opinii sąsiadów, którzy znali Bruno, odezwali się. Ale nie chca Bruno bo on do domu sie pcha a to miał byc podwórkowy, i nie szczeka i ......
Tak więc Bruno został nadal w gabinecie.
Bruno jest psem adoptowanym ze schroniska Azorek - musiał byc cichociemny bo ja go nie pamiętam. Adoptowali go w pażdzierniku 2007.
Podobno wzieli jeszcze innego psa - trzeba sprawdzić