A zgadnijcie kto do mnie wczoraj dzwonił? - Pan który miał adoptować Warszawiankę, ale na skutek małego zamieszania nie udało sie.
Pan nadal był zainteresowany adopcją.Bardzo sie uxieszył że pies jest juz w nowym domu. Pogadaliśmy trochę otym i owym. To bardzo miły Pan i zazdroszczę mu warunków w jakich może sobie żyć. Ech....