Jump to content
Dogomania

luka1

Members
  • Posts

    27509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by luka1

  1. Eni ma obserwatora, ale to o niczym nie świadczy
  2. no i cisza w sprawie adopcji :-(
  3. To sunia Karoliny - niech ona wymysli imię :cool3:. Jak nie powie jak ją nazwać to bedzie VEGA :lol:
  4. jeszcze nikt nie pokochał małej - a w budzie zimno i strasznie
  5. Racja, ona jest śliczna, ma piekną mordeczkę, sliczne łapki - no jest wyjątkowa. Ale to jeden ze szczeniaków, które los rzucił do schroniska. Wiecie , niestety one nie wszystkie przeżyją. Psiaki trafjaja z różnych warunków i w różnym stanie, często juz chore. Widziałam maleńkiego szczeniaczka zwinietego w kłębuszek, apatycznego, -patrzył smutno. Ech, .............................
  6. Nikt Mony nie odwiedza? To tak jak w schronisku, nikt sie nawet nie zatrzyma przy jej boksie. Ot siedzi z dziwnie podniesionymi uszami, patrzy smutnymi oczami i nawet nie wyjdzie z budy by poszczekać. I tak jak mówi asiamm - swinka bo gruba. A przecie to pies, który ma jakąś przeszłość. Była kiedyś mała kuleczką, szczeniakiem ze śliczną mordką, ktos ja kiedys próbował kochać, i ktoś ją w końcu zdradził, zostawił. Myslicie że ona nie pamieta tego? Pamieta, ja w to wierzę bo czemu podnosi głowe gdy ktoś przechodzi koło boksu? Wystawia mordke by sprawdzić czy to nie po nią. Ona jeszcze resztkami psiej pamieci wierzy że ten jej KTOŚ sie zjawi. Gdy straci te wiare umrze.
  7. [quote name='epe']Jego lekarz powinien zobaczyć- pies po wypadku,któremu tylko język zwilżano!:crazyeye: On nie Wstyduś,on raczej Choruś!![/quote] Oczywiście, że leskarz go "widział". Był prześwietlany itd. Nie pisze co mu robiono bo właściwie nie wiem dokładnie. Psina przez jakiś czas dostawała kroplówki, leki , ale nie rejestruje wszystkiego i nie pisze dokładnie na watku bo to szczegóły dotyczące weterynarza. Mały od poczatku był ostrożny w stosunkach z ludżmi - tak mu zostało. Może pozostał mu strach po wypadkowy?
  8. oj nie tylko :evil_lol:. Próbowałam go wyprowadzic do zdjęć - tak pędził dookoła mnie że w końcu zrezygnowałam, nie opanowałam go:shake:. Burza nie pies :cool3:
  9. Teraz to i ja wiem że Perełka ma nadal domek u Inki. Transporter - hm, nie mam. Mamy w schronisku , ale w troche opłakanym stanie. Gdyby miał stać w aucie i nie ruszać go, to może być ale noszenie go wraz z lokatorem grozi rozpadnięciem. To 250,- to koszt paliwa do Sosnowca i z powrotem. Za tyle nie ma problemu by sunia pojechała, ale jest to kwota:crazyeye:. No myslę że jakoś sie to uzbiera w końcu to nie milion :evil_lol:. Perełka jest trochę żywiołowa i na samej smyczy trudno ją będzie opanować w pociągu - no chyba że cały czas na rękach, ale ciężka cholera
  10. [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/750/imgx1519xn7.jpg[/IMG] to zdjęcia zrobione wczoraj. Pies siedzi w budzie. Nikt go z niej nie wyciaga. Jedzenie ma wstawiane do środka.
  11. [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/7311/imgx1518lz1.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/7966/imgx1515hw9.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/5808/imgx1517kp7.jpg[/IMG]
  12. To maleńki piesek, który w lipcu trafił do schroniska prosto z ulicy. Potrącony przez samochód, miał raczej mizerne szanse na życie. Przez kilka dni leżał z wypadnietym języczkiem i zupełnie sie nie ruszał. Pracownicy co chwila chodzili do niego i smarowali mu ten jezorek wodą by mu nie wysechł. Po kilku dniach pies zaczął przełykać wodę ale trzeba było mu podtrzymywać głowę. Jakimś cudem psiak przeżył. I żyje tylko jakoś nie nabrał zaufania do ludzi. Zapomiałam właściwie o nim. Okazało sie że pies jest i ma sie dobrze tylko nie wychodzi z budy, ani nie daje sie dotknąć. Nadal nie ma z nim kontaktu. Jest maleńki, czarny i dlatego nie widać go w ciemnej budzie. JEST NIEWIDZIALNY. [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/3850/dscn0874xjpgkr3.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/8536/dscxn0876jn6.jpg[/IMG] 26.07.2008 [IMG]http://img143.imageshack.us/img143/8577/dscxn0938dw2.jpg[/IMG] 2.08.2008
  13. [quote name='Ziutka']:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Założysz mu wątek ? :placz:[/quote] Tak, ale nie bardzo można liczyć na fotki. Te które mam Michał robił włażąc do budy.
  14. w naszym schronisku nie ma "tymczasów". Czasami, w bardzo drastycznych przypadkach. Ale zwykle trzeba psa wyadoptować na siebie i dopiero można zabrać go do domu.
  15. Nika jak zwykle - do mnie namiary [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL], 502 156 186 Nikomu nie potrzeba takiego piesia? A szkoda bo słodziak straszny. TEN PIES NIE MA IMIENIA
  16. bo to jest Mona. Ona jest mała tylko ciut jej sie przytyło :eviltong: Buziaki za banerek
  17. niestety, Eurydyka ma rację.
  18. no i czekamy na domek, a domek ma nas w nosie.
  19. sunia nie powinna być duża. Teraz jest mała, tylko zdjęcie tak powiększa. Łapki grube ale to taki jamniczy typ. Sunia narazie nie wykazuje by była chora, ale w gromadzie szczeniąt różnie bywa. Szczeniaków jest sporo i bywa że umierają, nikt sie nie zastanawia dlaczego.
  20. [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/2627/p1120928xxds5.jpg[/IMG] jak patrzę na to zdjęcie to wierzę że i tego małego wyciągniemy z budy
  21. a może jakies imię jej wymyślicie?
  22. dzielny mały psina, której się nie udało - ale ma jeszcze szansę
  23. piękny ciepły psina - bardzo kochający ludzi , tylko ludzie są podli
  24. dzielny, piekny pies który musi schronisko traktować jak dom :-(
×
×
  • Create New...