Jump to content
Dogomania

luka1

Members
  • Posts

    27509
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by luka1

  1. Bunia ma straszny łupierz (tak się to pisze?) Olcia kąpieluje ją w szamponbie leczniczym i juz jest trochę lepiej, ale Bunia strasznie się wścieka.
  2. No i był telefon. Pani chce piesia, bardzo chce. Nie moze po niego przyjechać bo nie ma czym. Pani jest z Warszawy. Opowiedziałam jej o wszystkich wadach i zaletach pieska i nadal jest zdecydowana. Moze jej go zawieziemy? Kto dorzuci grosik na transport?
  3. Zuza jest młodziutka. Wet okreslił jej wiek na mniej niz rok. To jej pierwsza cieczka. Tubylcy mówili , że sunia łąkała się od dość dawna po sasiedniej wsi, teraz przyszło do nich. Nikt nie chciał jej pomóc? Gdyby nie telefon P.Moniki moze skończyłaby jako śmierdzące truchło. :shake:
  4. Dziń zaczął się od pogoni za psem. Biegał po ulicy za ludżmi, każdy go odpedzał. Próbował wejsc na posesje - wypędzono go. Trafił w końcu do fundacyjnego boksu. Narazie mogę o nim powiedzieć tylko tyle , że jest młody i piekny. Ogłoszenia zrobione i czekamy na właściciela. [IMG]http://img182.imageshack.us/img182/8555/dscn4xx168.jpg[/IMG] [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/8381/dscnxx4163.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/507/dscnxx4166.jpg[/IMG] [IMG]http://img524.imageshack.us/img524/2483/dscnxx4167.jpg[/IMG] [IMG]http://img2.imageshack.us/img2/9182/dscnxx4164.jpg[/IMG] __________________
  5. POTRZEBUJĘ PILNIE POMOCY DLA SUCZKI RASY DOBERMAN , KÓRA PRZYBŁĄKAŁA SIE DO MIEJSCOWOŚCI SKOTNIKI/ SOCHACZEWA. SUNIA MA NA SZYJI CIEKNĄCĄ RANĘ OD OBROŻY ( ŁAŃCUSZEK ), CZĘŚCIOWO JUŻ JEST WROŚNIĘTA.SUNIA JEST BARDZO NIEUFNA PRZEZ CO NIE MOGĘ JEJ POMÓC. BARDZO PROSZĘ O KONTAKT , PONIEWAŻ NIE WIEM JAK DŁUGO SUNIA JESZCZE TU BĘDZIE. POZDRAWIAM List takiej treści dostałyśmy wczoraj wieczorem. Było zbyt późno, aby organizować próbę podjęcia suni. Dziś od rana zaczęłyśmy opracowywać plan i logistykę przedsięwzięcia. Nie wiedziałyśmy, gdzie umieścimy sunię - wszędzie pełno! - ale wiedziałyśmy, że musi trafić natychmiast do lekarza. Udało się:) Podeszła do nas, jadła z ręki. Byłyśmy w trójkę, bo towarzyszyła nam Moniczka z Mokrego Noska. Dałyśmy radę. Widok z bliska okropny! Obroża łańcuszkowa CAŁKOWICIE, na całym obwodzie szyi wrośnięta w tkankę. I to głęboko. Musiała wrastać jakieś pół roku:( Ponieważ pies nie jest bardzo zabiedzony, można przypuszczać, że działo się to na oczach właściciela! Sadysta, czy bezmyślny okrutnik? Kto to wie... Nawet lekarz był zszokowany widokiem szyi Zuzy, bo takie imię dostała od Moniczki:) Zabieg usuwania obroży odbył się oczywiście pod znieczuleniem i zakończył się powodzeniem. Ale rokowania są ostrożne. Zuza dostała zalecenia, co do zabiegów pielegnacyjnych przy ranie oraz osłonę antybiotykową. Dodatkowo sunia jest w czasie cieczki:( Może to było jej szczęście, że uciekła? A może ja po prostu wyrzucono? Ciepłe i troskliwe przytulisko znalazło się dla Zuzy w naszym ulubionym Mokrym Nosku - serdecznie dziekujemy! Potrzebujemy funduszy na leczenie Zuzy - nie wiemy, jakie będą koszty - oraz na hotel i sterylizację, którą przeprowadzi lekarz, jak tylko stan Zuzy na to pozwoli. Oczywiście, szukamy również docelowo stałego domku dla tej ślicznej psiny, którą życie doświadczyło w tak paskudny sposób [COLOR=#0000ff]Prosimy o pomoc w opłaceniu leczenia i hotelu:[/COLOR] [COLOR=#0000ff]Fundacja Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt "NERO"[/COLOR] [COLOR=blue]96-500 Sochaczew, ul.Kochanowskiego 37/12[/COLOR] [COLOR=blue]75 1140 2004 0000 3102 5949 3364[/COLOR] [COLOR=blue]z dopiskiem : Na cele statutowe - Dla Zuzy[/COLOR] [COLOR=#0000ff]ROZLICZENIE[/COLOR] [COLOR=#0000ff][COLOR=black]21.[/COLOR][/COLOR][COLOR=black]09.2009 Magdalena S. 50,-[/COLOR] 21.09.2009 Alina K. .....................................50,- 18.09.2009 Faktura .....................................[COLOR=red]46,56[/COLOR] [COLOR=black]18.09.2009 Faktura ....................................[/COLOR][COLOR=red]118,-[/COLOR] 22.09.2009 Anna Sz. ....................................50,- 24.09.2009 .................................................18,- 24.09.2009 Alina O. .....................................100,- 02.10.2009 Agata P. .....................................50,- ......................................................................... Razem 153,44
  6. interesować to się nim interesuję, ale jak wrócę do domu to padam na nos. Psu trzeba znalezć szybciutko dom bo bardzo zle znosi pobyt u mnie. Siedzi w boksie prawie cały czas i kiedy się do niego podchodzi rzuca się na kraty. Boję się ze zacznie się ranic.
  7. [SIZE=4][COLOR=blue][B]Może ktoś ma do oddania [COLOR=red]furtkę[/COLOR], może być stareńka. Nie mam siły roboczej by taką zrobić a kupienie nowej przerasta moje możliwości finansowe. [/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=4][COLOR=blue][B]Może komuś się "wala", i bardzo przeszkada i nie wie co z nią zrobić - przygarne i się zaopiekuję[/B][/COLOR][/SIZE]. :razz:
  8. dorobella, nie to nie tak. To dobre schronisko, mówię to z całą odpowiedzialnością, tylko czasem coś nie wychodzi
  9. i ja rozmawiałam z ludżmi, którzy chcą przyjechać w niedzielę poznać Pucka
  10. [B]Biała pojechała wczoraj do nowego domu. Mam nadzieję, że będzie szczęśliwa. Po kilku latach życia w lesie, na polu, po latach rodzenia dzieci w norach, mam nadzieję że wreszcie będzie miała dom.[/B] :multi::multi::multi:
  11. Hipek co prawda jeszcze ciągnie Negrę za cycochy, ale czas by stał sie samodzielny. Szukamy domu dla malca.
  12. [quote name='Rodzice Maciusia :)'] Tylko ja szczerze rzekłszy nie lubię takich wątków gdy nie ma jakiejś konkretnej osoby, która mogłaby regularnie sprawdzać co z psiakiem i prowadzić na bieżąco wątek. Po co ogłaszać, skoro ktoś tam coś tam od czasu do czasu napisze. Może już dawno w domku?? :roll:[/quote] zgadzam się z tobą. Ja nie mam możliwości dowiedzieć się czego kolwiek o psach, które są w schronisku. Mówią, że jest dobrze a pies umiera. Od dziś nie wypowiadam się o żadnym psie ze schroniska Azorek
  13. Dostałam odpowiedż od dragon82 Jestem bardzo rozczarowana Pani komentarzem pod moją informacją. Wypowiada się Pani tak jakby nigdy nie była w naszym schronisku i nie wiedziała jak dba się tam o zwierzęta. To była ostatnia informacja jaką osobiście przekazałam Pani o psach z sochaczewskiego schroniska. Jakoś trudno sie doczekac informacji o psach, które maja założone watki.
  14. z ostatniej chwili: Witam. Mam niestety smutną wiadomość o naszym podhalanie, nie znam szczegółów, ale weterynarz podjął decyzję o uśpieniu (pies był bardzo chory, zapewne to wynik wcześniejszych zaniedbań) napisała dragon83 Pytałam wierle razy jak się ma - odpowiadano mi że dobrze, że jest wesoły i przybrał na wadze. No ze wszystko jest ok. Jak wierzyć? a może oni nie wiedzą co się dzieje z ich psami? To że pies popada w depresję , tłumaczy się jakąś bajką o rozstaniu ze współlokatorem. Ble ble ble, to jest chore.
  15. o Borysie zapomnieli to podniosę troszeczkę
  16. Ogłaszałam przezornie Bunie w radio lokalnym i na słupach - nikt sie nie zgłosił narazie.
  17. [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/1848/dscn4078x.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/720/dscn4084x.jpg[/IMG] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/8490/dscn4086x.jpg[/IMG] Odwiedziłam dzis właścicieli Pucka. Psina ma się dobrze jak widać na fotkach. Został juz raz oddany do znajomych-sąsiadów, ale po kilku dniach odebrali go z powrotem. Człowiek który wziął Pucka nie karmił go ani nie dawał mu wody. Podobno to taki typ co ma suke i trzyma szczeniaki az podrosną a póżniej zabija - dlaczego? nie wiem, Pani zamilkła jak zaczełam pytać. Tam w ogóle mieszka kupa menelstwa i pijaków. Pani Pucka skarżyła się że pies wczoraj ukradł pizze ze sklepu. Mamy Pucka nie było w domu bo poszła się "szlajać". Pani zgodziła się na sterylizację - może więc uda nam sie powstrzymać napływ nowych Pucków?
  18. Pucek jest wspaniały i wszystkim sie podoba - może nie sterylizowac suczki-mamy? Bedzie więcej Pucków i łatwiej bedzie podzielić :evil_lol:
  19. [quote name='AlinaS']Ale jaka przeurocza zgraja:evil_lol:[/quote] dwóch brakuje na zdjęciu :evil_lol:
  20. No to zastanów się dwa razy nim powiesz coś na temat mojej psinki :mad: (:evil_lol:) Bunia była u weta. Chciała strasznie nas pozagryzać ale się nie udało. Na brzuszku ma jakieś guzy - nie są wielkie ale są - wetka twierdzi ze to zmiany nowotworowe. Gdyby Bunia nie była takim reliktem można by operować, ale w jej sytuacji narkoza jest wysoce ryzykowna. Wogóle wetka jak ją zobaczyła za głowę się złapała, ze taka stara i tak wyniszczona i taka biedna - i żyje
  21. ach ty Ziutko, a do mamci lukim to się już nie chce przyjechać - Maniek wazejszy
  22. dziś ją postaram się zabrać do weta - zobaczymy czy dożyje :evil_lol:,Ona puszczona na miszkanie ciągle "biegnie". Muszę ją zamytać w kontenerze, bo jest czasem tak zmęczona ze się przewraca.
  23. matko, czy sugerujesz że powinnam się leczyć? :evil_lol: Dzieci powiedziały, że juz za pózno :evil_lol:
  24. nim coś ktoś powie o urodzie niech przed lustrem stanie :mad: Brzydka to jest kupa po jagodach :mad: Ja wam dam brzydka - dusza się liczy!
×
×
  • Create New...