-
Posts
27509 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by luka1
-
Wczoraj odebrałam telefon od zdenerwowanej pani, która jakoś trafiła na telefon Fundacji. Pani poprosiła abyśmy zabrały od niej psa, bo ma już jej dość, przeceniła swoje siły i nie chce się już zajmowac psem, którego wzięła od znajome. Okazało sie po dłuższej rozmowie, że chodzi o sukę basstkę. Dziś ją odebrałyśmy. Suka okazała sie pięną, w rasie bassetką, a znajoma od której ją miała to córka. Córka kupiła innego psa a sunię oddała mamusi. No itd itd. A to Dejzi. Ma 2 lata i nic więcej o niej nie wiemy - dlaczego mieli jej dość? nie wiadomo. Sunia podobno wychowywała sie z dziecmi, ale gdy Monika wyciągnęła rękę gdy suka jadła to ostro na nią warknęła. No ale suka jest raczej chudziutka, a więc mogła byc głodna. Zobaczymy w praniu co z niej wyjdzie. [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/8886/dscn4271x.jpg[/IMG] [IMG]http://img300.imageshack.us/img300/6431/dscn427x2.jpg[/IMG] [IMG]http://img178.imageshack.us/img178/4994/dscn4274x.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/3752/dscn4276x.jpg[/IMG] [IMG]http://img264.imageshack.us/img264/5059/dscn427x7.jpg[/IMG] [COLOR=royalblue]Jeśli ktoś chce wspomóc psinkę i dołożyć się na "bilet do przyszłości" podaję knto:[/COLOR] [FONT=Arial][SIZE=3]Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt NERO[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Ul. Kochanowskiego 37/12[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]96-500 Sochaczew[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial]konto : 75 1140 2004 0000 3102 5949 3364[/FONT] [FONT=Arial][U]z dopiskiem : na cele statutowe - dla Deizi[/U][/FONT]
-
Hipek odziedziczył po mamie Negrze urodę a po mamie jagodzie inteligencję. To super pies i jesli domek sie znajdzie to bedzie super prześwietlany.
-
sochaczew - stuletnia babka na wydanie Już za TM
luka1 replied to luka1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bunia jakoś się kołacze. Już nawet bez smyczki nie pędzi w swiat tylko się pinuje Olci albo Mamby, Drepcze drobnymi kroczkami i śmiesznie przeskakuje przez trawkę. Żyje. -
mała śliczna psina ilos się z nią obszedł podle - choć może nie do końca
-
Umierał w schroniskowej budzie-teraz w dt. Za TM
luka1 replied to anett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
na koncie Kuby jest tylko 275,- Czy ma tyle przelać czy czekać na wpłaty?? -
[quote name='mgie'][B]luka1[/B] masz pw ;)[/quote] Dzięki, widziałam będę dzwonić. A teraz potrzebnyt jest ktoś z okolic Legionowa a konkretnie Chotomów :lol: Trzeba sprawdzić domek - może to jest to własnie?
-
Sochaczew-Lusia, która kocha i jest kochana.Znalazła DOM!:)
luka1 replied to elmira's topic in Już w nowym domu
a i Lusieńka się doczekała wątku. Ślicznie. -
Dziś Pucek zmienił miejsce zamieszkania - pojechał do hotelu. Już nie musi szukać jedzonka i uciekać przed pijakami. [B][SIZE=3]Czy dołoży się ktoś do hoteliku????[/SIZE][/B] [B][SIZE=3][/SIZE][/B] [B]Klementynka - jego mama tam pozostała. Jest chudziutka ale sliczna. Koniecznie trzeba ją ciachać[/B]
-
[quote name='sonia&me']A synowa nie ma możliwości wziąć suni? Trzymam oczywiście :happy1::happy1:[/quote] oni maja yoreczka-suczkę, małe dziecko itd,itd znamyto prawda?
-
dziś przez czas gdy byłam na działce, Hammer siedział poza boksem. Chciałam by ogon odpoczął od krat. Jest bardzo energiczny, zachowuje sie jak szczeniak. Zresztą bardzo fajnie się bawił z Hipkiem. Ha, właściwie to Hipek się nim bawił. Chciał go rozszarpać, a Hammer bardzo się z tego cieszył.
-
rozmawiałam dziś z synowa pana. No i wiek psa jest trochę zaniżony - ma ok 6 lat moze nawet 7. Pies ma na imiś Dżery, jest bardzo wesołym, grzecznym psem. Nie bardzo lubi inne psy ale nie ma nic do suczek. Kotki nie sa jego ulubionymi towarzyszami chyba ze do gonienia. Dzieci toleruje. Pani ma córkę małą i pies jeszcze nie okazał że jej nie lubi - choć gdyby dziecko za uszki ciągnęło - nie wiadomo co się stanie. Były telefony, narazie jest nadzieja - trzymajcie kciuki
-
narazie były dwa telefony sondujące - odkładane do wieczora
-
nareszcie udało mi się uruchomić internet na działce:multi:.Pewnie gdybym się nie wywaliła o kable nigdy by się to nie udało. Pucek ciągle czeka, łaził dzis koło sklepu, merdał długim kitasem i się uśmiechał. Jego mama chyba juz po cieczce bo biega sama - musimy się spieszyć bo będzie więcej Pucków. Za wpłatę dziękuję- mamy więc pierwsze 30,- Proszę na przekazach pisać " na cele statutowe - sterylizacja Puckowej" czy coś takiego bo do sterylizacji mamy kilka objektów i nie zawsze trafiam.
-
[quote name='Lilek']I obiecuję, nie będe gryzła drzwi w garażu:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Aniu, nie wierz jej :evil_lol:
-
trochę poprawiłam rozliczenie - czy teraz wiadomo co tam jest przedstawione? Kurcze moze faktycznie troche niejasno to zapisałam. Sorki.
-
Dwie Yorczki wyciągnięte z pseudohodowli - w nowych domach.
luka1 replied to agata-air's topic in Już w nowym domu
no i prosze . Jak łatwo yoreczkom. A w fundacji szukamy DT i DS dla ok 50 piesków różnych kalibrów i maści. Może zamiast yorka, których jest DWA przygarniecie któregoś z naszych psiaków? :mad: Sorki, ale ta yorkomania troche żle na mnie działa. :angryy: -
I co tu opowiadać. Saszka grzecznie dojechał do Warszawy. Pani bardzo sie ucieszyła i wyszła nam na spotkanie. Saszeńka oczywiście nie chciał iść, więc Pani go na raczki wzięła i niosła a on wisiał jak flak i był bardzo ciężki. Więc wkrótce Pani rączki osłabły i Lilak przejęła taszczenie grubasa. W domku pies legł w przedpokoju i zesztywniał. Pani go smyrgała mięskiem po nosku a Saszka ani drgnął, póżniej drugie smyrganie innym mięskiem - Sasza jak głaz, ale jak Pani poszła po cos innego , uszkisie nastawiły na słuchanie. Pani przyszła - Sasza głaz. Pożniej Pani zadzwoniła do sąsiadki, która zaraz się zjawiła i objecała pomoc w resocjalizacji pieska. Pani mieszka na dziewiątym pietrze, ale bilziutko ma ogródki działkowe i tam wiekszość czasu spedza. Teraz i Sasza ma tam chadzać. Pani to osoba bardzo miła i ciepła. Potrzebuje pieska aby nie być samotną. Myslę, że jesli przez trzy dni nie zadzwoni telefon - bedzie dobrze. :evil_lol:
-
zrobiłam przelew - 30,- które wpłaciła Iwona w. 14.09.2009. Aktualnie na koncie Fundacji nie ma wpłat dla Kajki. [B]Jesli to możliwe prosze nie wpłacać pieniędzy na Kaję na konto Fundacji Nero[/B].
-
Łódż -Zyta,z tęczą we włosach - Wyjechała szukać szczęścia w Niemczech
luka1 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
To ja. Czy ktos wie co z moim psem? -
o piesek i to w wieku nieszczenięcym - ma ok 5 lat
-
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/sochaczew-pudel-szuka-domu-pilne-147251/#post13023593[/URL] potrzebna pilna pomoc
-
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/sochaczew-pudel-szuka-domu-pilne-147251/#post13023593[/URL] potrzebna pomoc
-
dzieki - wierzę że się uda
-
Sytuacja jest bardzo poważna. Szukamy domu dla pudelka, który wkrótce zostanie sam. Nie ma czasu na biadolenie, nie ma czasu na osądzanie, nie ma już czasu na nic. Pies wkrótce zostanie sam. Pan dochodzi i nie moze pogodzić sie z myślą, że jego ukochany przyjaciel może trafić do schroniska. Pies całe swoje życie był kochany, głaskany, przytulany - nie zniesie warunków schroniskowych. A może i zniesie ale wyobrażcie sobie co stanie się z jego psychiką :shake:. Słuchajcie - proszę was w imieniu człowieka, który już wkrótce zniknie - "Pomóżcie mojemu psu, pomóżcie mi odejść w spokoju". [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/7615/img139x1.jpg[/IMG] [IMG]http://img169.imageshack.us/img169/1364/img1392x.jpg[/IMG] [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/2123/img1393xz.jpg[/IMG] pies ma 5 lat
-
Wszystkie wpływające na konto Fundacji wpłaty dotyczące Kajki natychmias uwidaczniam na pierwszej stronie. Staram się tez jak najszybciej przekazywać je na podane konto. Ostatnia wpłata - 30,- jeszcze nie została przelana, bo zablokowałam przez pomyłkę dostęp do kntra. Jest już ok i dziś postaram się przesłać pieniądze. Co do pokrycia kosztów operacji przez Fundację Nero - proszę wejdzcie na stronę [URL="http://www.nero.egonet.pl"]www.nero.egonet.pl[/URL] zobaczcie ile mamy psów. Większosć z nich wymaga leczenia, jak nie padaczka to grzyb. Sterylizujemy wszystkie suki, które wpadną w nasze łapy, szczepimy, odrobaczamy, operujemy, wykupujemy, karmimy....... Koszty transportu, administracyjne, itp itd pokrywamy z własnych kieszeni. A sponsorów brak. Nie mamy wsparcia z Urzędów ( staramy się ale...) Na dogo bywam tylko nocami, w domu tez, bo większość czasu poświęcamy na uganianiem się za jedzeniem i kasa dla naszych psiaków. Wierzcie mi, nazwa Fundacja nie jest żródłem, z którego się leje kasa. No ale szkoda gadać. Urzędy juz - otwarte muszę lecieć.