To może podaj numer scroniska ten od asiamm.
Dopiero przed chwilą wróciłam ze schroniska. Uf, trudno się z tamtąd odchodzi ale mało czasu. Wydrapałam Ludwiczka i opowiedziałam mu jak się staramy aby wyszedł ze schronu. Ach, to spojżenie :shake: , przytulił się do ręki i polizał, ale musiałam go zostawić.
(Ludzie skąd tam tyle szczeniaków)