Jump to content
Dogomania

wroobelterrorystka

Members
  • Posts

    671
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wroobelterrorystka

  1. co do transportu pociągiem to ja mówiłam że jadę 28 tylko, że ja we Wrocławiu wsiadam w pociąg wieczorem i Kenia musiałaby już czekać na mnie na peronie z biletem, i wysiadam pod warszawą w Piasecznie wcześnie rano i tam też ktoś by musiał stać bo ja nie miałabym co z Kenią zrobić, więc to chyba bez sensu. Co do konta to ja nie posiadam obecnie konta :P
  2. teraz ludzie powyjeżdżali i nikt nie pomoże ;(
  3. u mnie na podwórku na początku jadła wszystko, nawet jak nie miałam pieniędzy to najtańszą karmę z biedronki, a później tylko porcyjki rosołowe :P
  4. aaa w końcu jestem :) co słychać u Kenii ?
  5. ile to ugotować porcję rosołową? :P bo Kenia u mnie na podwórku jadła przeważnie porcyjki :) wcześniej niż 27 niestety nie mogę pomóc przy transporcie Kenii ;( bardzo bym chciała Ją zobaczyć ale też nie mam jak jej odwiedzić :placz:
  6. Trochę mnie nie było, bo mam remont:) tytuł zmieniony, właśnie się tak zastanawiam, bo 27 jak dobrze pójdzie jadę do Warszawy ale pociągiem ;( kompletnie nie mam pojęcia po przewożeniu zwierząt pociągiem, może ktoś się w tym orientuje?
  7. 10 lat :crazyeye: wiem że od ponad 3 lat przychodzi na moje podwórko ale, że aż 10 lat ma to bym nie pomyślała... może są jakieś fotki nowe ?? to,że się słucha to też mówiłam, jest przeinteligentna :loveu: mam nadzieję, że się tam sprawuje dobrze i grzeczna jest. Koperek :loveu:
  8. wiadomo jak po wizycie u weta? mówiłam, że pazury okropne :(
  9. w końcu usiadłam na tyłek :) jak ja się cieszę, że moja Córcia już nie moknie, że nie jest głodna, że ma swój kąt i jest szczęśliwa, dziękuje Wam wszystkim Dobrzy Ludzie :loveu: Zdjęcia cudowne :) aż miło się ogląda :) Jak dużo pije to może ma gorączkę? Najlepiej Jej smakuje gotowana porcja rosołową :) To ja mam teraz kotki na głowie ;(
  10. cholera! znowu noc nie przespana :( Kenia się pewnie boi sama zostać w obcym miejscu... Mogłyśmy czekać, ale chciałyśmy szybko Sunię zawieść ;( cholera ;(
  11. uff a myślałam,ze coś strasznego się stało :) w te 1,5 godziny mogłyśmy ją same zaprowadzić do Uciechowa na nogach :P
  12. [quote name='desdemona']trzeba ja zlapac i to koniecznie.[/QUOTE] Ona już jest złapana :multi: [URL=http://img74.imageshack.us/my.php?image=belgvy4.jpg][IMG]http://img74.imageshack.us/img74/8992/belgvy4.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img59.imageshack.us/my.php?image=zmisiemxv5.jpg][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/3317/zmisiemxv5.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img470.imageshack.us/my.php?image=zagladanj9.jpg][IMG]http://img470.imageshack.us/img470/2410/zagladanj9.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img470.imageshack.us/my.php?image=tarmosihv2.jpg][IMG]http://img470.imageshack.us/img470/4523/tarmosihv2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img74.imageshack.us/my.php?image=szczekanb7.jpg][IMG]http://img74.imageshack.us/img74/4051/szczekanb7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img74.imageshack.us/my.php?image=mordapz2.jpg][IMG]http://img74.imageshack.us/img74/7971/mordapz2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img74.imageshack.us/my.php?image=buzixq7.jpg][IMG]http://img74.imageshack.us/img74/6673/buzixq7.th.jpg[/IMG][/URL] buzi Cioci :* [URL=http://img74.imageshack.us/my.php?image=idziebk7.jpg][IMG]http://img74.imageshack.us/img74/3742/idziebk7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img74.imageshack.us/my.php?image=76870923cg2.jpg][IMG]http://img74.imageshack.us/img74/79/76870923cg2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img525.imageshack.us/my.php?image=sweetzg8.jpg][IMG]http://img525.imageshack.us/img525/4839/sweetzg8.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img525.imageshack.us/my.php?image=86778362dv7.jpg][IMG]http://img525.imageshack.us/img525/9241/86778362dv7.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img525.imageshack.us/my.php?image=tylekug8.jpg][IMG]http://img525.imageshack.us/img525/407/tylekug8.th.jpg[/IMG][/URL] tyłek [URL=http://img525.imageshack.us/my.php?image=stoiqp9.jpg][IMG]http://img525.imageshack.us/img525/2760/stoiqp9.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img456.imageshack.us/my.php?image=profilii5.jpg][IMG]http://img456.imageshack.us/img456/1813/profilii5.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img525.imageshack.us/my.php?image=lapavp3.jpg][IMG]http://img525.imageshack.us/img525/8584/lapavp3.th.jpg[/IMG][/URL] tylna łapa, pazury w złym stanie, ale ząbki ma prześliczne :)
  13. a było tak: siedzę sobie w krzakach na działce i kradnę porzeczki aż tu telefon, i dowiaduję się,że mam jechać na rynek bo Pani Justyna widzi Kenie ale nie jest pewna czy to ona. No to więc wskakuję na rower i lecę na rynek, szukam, widzę Kenię wbiegającą na podwórko i Panią Justynę lecącą z wędlinami ;) najpierw dałyśmy kilka plasterków Keni do posmakowania, później już kombinacja, jakby tutaj złapać Kenie na smycz. Na początku Kenia nie chciała przełożyć głowy przez pętelkę ale udało się, mój chłopak przywiózł smycz i obrożę, założyłyśmy i Kenia była już "nasza". Najpierw bardzo się bała, myślałam,że nie będzie szła na smyczy, ale szła bardzo ładnie. Usiadłyśmy pod blokiem Pani Justyny i czekałyśmy na transport, który miał przyjechać po nas za 2,5 godziny i myślałyśmy jakby tutaj szybciej Kenię przetransportować. W końcu udało się :) Pani Rita zgodziła się przyjechać po Sunię i czekałyśmy tylko godzinkę. A przez tą godzinkę Kenia paczula się pewnie, bawiła się kamieniami i maskotką, szczekała i szczekała :P i pokazała,że umie podawać lapkę, usiąść i położyć się na zawołanie :crazyeye: Kenia jest prze inteligentna (jak już pisałam) baaaardzo spokojna i opanowana, chce się bawić, najlepszy dla niej byłby domek z ogrodem chyba :) zdjęcia będą zaraz :) i jeszcze podziękowanie dla Pana Roberta za to że zgodził się jechać z Kenią i z Panią Ritą :)
  14. Suczka wygląda tragicznie, wychudła, te guzy takie wielkie, matko... ;( spać po nocach nie mogę:( może już te lamusy ją złapały? muszę się przejść do schroniska, ale i tak jej nie oddadzą prze dwa tygodnie, leczyć też jej nie będą bo to sadyści, mam nadzieję,że jeszcze żyje... :(
  15. nie ma Keni :( może już ją złapali? chociaż wątpię, żeby te lamusy jakiegokolwiek psa złapały..
  16. Boże! co za dzień :angryy: Idę sobie ulicą i widze straż miejską biegającą w kółko i wóz z Azylu...idę za strażą i patrzę- Kenia, biegnę do nich i słyszę jak rozmawia straż z pracownikami Azylu "mamy ją łapać czy nakarmić, co mamy robić" więc im mówię "niech pan ją złapie, ja mam co z nią później zrobić" od razu pytanie do mnie czy to mój pies więc zaprzeczyłam i mówię, żeby jej tak nie ganiali bo się boi. Zatrzymali się, rozmawiają ze mną, taki mi zrobili mętlik w głowie, że nie wiedziałam jak się nazywam, w końcu doszłam do porozumienia z nimi, czyli, że łapią psa a ja go zabieram bo mam dom i leczenie dla niej. Dzwonię do Koperek i przedstawiam sytuację, oni znowu zaczynają za nią biegać i ją straszyć:angryy: dowiedziałam się,że żadnego transportu nie ma i nagle po zastanowieniu się pracownik Azylu mówi,że ja będę musiała wykupić Kenię, pomyślałam "no dobra pal licho" i pytam ile i dalej podkreślam, że to nie mój pies, najpierw pan mówi,że za noclegi się płaci, później, że za samo szczepienie... Zadzwoniła do mnie Koperek drugi raz mówiąc, żeby ją wzięli do schroniska i żeby jej nie usypiali (bo wiadomo jakie jest schronisko w Dzierżoniowie...) więc mówię panu,żeby ją złapali ale nie usypiali, pan chyba wiedział co mam na myśli bo zrobiło mu się głupio i powiedział, że oni nie robią takich rzeczy bo nie mają do tego prawa (nie skomentuje) tłumacze im że psa ktoś odbierze i zapłaci za szczepienia a on mi mówi,ze po 14 dniach dopiero, więc mówię mu ze dobrze ale niech powie tym dzieciom żeby jej nie wołały bo się boi a on stoi jak krowa na rowie i nie wiem na co czeka. Zaczęło padać, pan mówiąc mi,że idzie po smycz dla Kenii wsiadł do auta i przeczekał deszcz, pies moknie i się trzęsie więc idę do niej, podeszła, pogłaskałam ją a tu nagle stado bachorów leci, każde trzyma jakieś jedzenie, pełno bab z okna rzuca kawałki mięsa, jedna nawet pierogi ruskie :angryy: narobiło się hałasu, pies zdesperowany ucieka, mówię panu z Azylu żeby mi dał coś do złapania bo wtedy mi nie przyniósł, a on do mnie "czy to pani pies?" ja mu tłumaczę "nie proszę pana, przyniesie pan smycz?" to zaraz pytania "skąd go pani zna?" "ile ma lat" "czyja jest?" i stoi dalej, myślałam,że go zabiję ale odpowiedziałam na pytania i patrzę a Kenia ucieka po ulicy między samochodami... wołam ją ale była tak przestraszona,ze nie słuchała, mówię do pana z Azylu,żeby i w końcu dał smycz to poszedł do auta, mówię mu "szybciej bo ona biega po ulicy" to z wielką łaską przyniósł, pobiegłam za nią (oni sobie wsiedli do auta) i szukam jej, ani widu ani słychu...wracam po tych dupków za przeproszeniem i mówię,ze uciekła a oni do mnie "to jakby ją pani złapała to proszę dzwonić do schroniska o każdej porze" myślałam,że ich tam pozabijam, oni sobie stali a ja z chłopakiem za psem ganiałam, myśleli,że im psa złapię i zaprowadzę a oni kasę zbiorą...już biegnę do nich jak złapię Kenię,aż się za mną pali :angryy: Boże! co ci ludzie robią w schronisku, oni powinni za nią biegać i ją łapać a zwłaszcza jak wybiegła między auta a nie jakaś gówniara...brak słów po prostu, szukałam jej później po całym Dzierżoniowie ale jej nie było, pewnie się przestraszyła :( ale jak Ją złapie to w życiu nie zadzwonię do tych dupków... a i jeszcze jedno, jak ją złapałam i głaskałam to mi zabronili jej łapać bo oni nie wiedzieli czy mi można...i sami jej też nie łapali chociaż było pełno okazji na przykład kiedy jadła...
  17. Keni nie było :( jutro o 5 wyjeżdżam, wracam pojutrze po południu... Jeśli pod moją nieobecność Kenia przyjdzie to niestety nie zostanie złapana bo sąsiadka nie ma jak zadzwonić po kogoś,kto by jej pomógł a sama ledwo chodzi ;( Idę spać, dobranoc :)
  18. Nie widziałam Keni... Teraz 27 albo 28 wyjeżdzam na 2 dni więc też jej nie zobaczę :(
  19. no właśnie, skąd wziąć :( mnie niestety nie stać, chwilowo mam w portfelu 3 złote :(
  20. Kotki chyba pozdychały bo były malutkie, przeszukałam wszystkie stare budynki na moim podwórku i nie widziałam ich ;( A Kenię już prawie miałam ale pobiegła gdzieś i już jej nie dogoniłam :(
  21. Keni nie ma od kilku dni, jeśli jest w pobliżu to pewnie ktoś ją dokarmia :) teraz szukamy małych osieroconych kociaków :(
×
×
  • Create New...