Szczerze mowiac czuje się wspołwinna.
Wystawiłam te suczke na alegratce- napisałam, żę jest łagodna...a ona tak naprawdę niesprawdzona była:shake:
Szczrze mówiąc Ci ludzie i tak wykazali cierpliwość.
Nie widzę ich żadnej winy w tym wszystkim.
A widze, że koperek chce ich jeszcze do sądu podawać:crazyeye:...ale co byś Ty zrobiła jakbys adopowałą "łagodnego psa" i którego boi się Twoje dziecko?!
PS teraz wszyscy na wszystkich będą zwalać winę i umywać ręce...psa z Mazur nikt nie przywiezie...textu do ogłoszenia nikt nie zrobi i będziemy czekać, aż jakiś anioł sie objawi i po Bone uratuje.
Sory poniosło mnie, ale już dawno chciałam to z siebie wyrzucić.