Witamy :loveu: Ja nie siedzialam do nocy , tylko obudzilo mnie mialczenie kota . Pomyślałam , że to Czupurek płacze w garażu i poszłam zobaczyć . A Czupurek spała grzecznie . Rano dałam jej jeść i ślicznie zjadła , Zdjela fartuszek i zlizala sreberko .
Frycia dostala rano kość , żeby się nie plątała pod nogami jak jestem zajęta innymi zwierzakami . Nie chciało jej się kości , więc siadła z nią w progu i warcząc nie przepuszczała przez drzwi inne zwierzaki . Jak była zajęta pilnowaniem kości od podwórka , to od domu wyszedł Rokuś , zabrał jej kość i je z zapałem w swoim koszu :evil_lol: Fryciasta z durną miną rozgląda się wokoło . co się właściwie stało . Nawet nie zauważyła jak Rokuś zabrał kość spod jej nosa :p
Trzeba było widzieć wyraz jej mordki :diabloti: