Jump to content
Dogomania

BIANKA1

Members
  • Posts

    13784
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BIANKA1

  1. Zapraszam na wątek maluszków , ostatni post o stanie ich zdrowia po wizycie u weta .
  2. Już się troszkę przyzwyczaiłaś do ich braku ?
  3. Ma być ładna pogoda . Fajnie , że odpoczniesz . Odpocznij i za mnie :cool3: A jakie wrzosy ? Zdjęcie chcę .:lol:
  4. [quote name='Agnieszka(Visenna)']Zabierajcie to małe, bo.. -Stresuje mojego szczeniaczka:mad: -Przepędza go od miski :mad::mad: -GRYZIE zarowno Gutka, jak i Charliego!!!!!!!!!!!!!!!:mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad: -Panoszy sie i wrzeszczy :mad::mad::mad::mad::mad: Male - wredne.. :mad::mad:[/quote] Dobrze Wam tak :diabloti:
  5. Kobiś dzisiaj dwa razy zasadził się na pańcia :evil_lol: Ale pańcio chwalił sie , że go nie ugryzł , bo pańcio ma refleks :diabloti: A tak wogóle . to się kumplują ze sobą :lol: Myślę , że pańciowi właśnie brakowało gryzaka do szczęścia :eviltong: Kociaki jakoś żyją i jedzą . Trzymajcie Ciotki kciuki , może przetrwają :roll:
  6. Maluszki walczą jak lwy . Może im się uda . A Ciocia ULV widziała wczoraj Kobusia i nic go nie chwali :cool1:
  7. [quote name='Alpina']Trzymam kciuki za koteczki i za Ciebie nasza dzielna cioteczko![/quote] Dziękuję , kciuki się przydadzą . Jestem tak skonana , że zasypiam na stojąco ..Mam nadzieję , że choć te dwa przeżyją .
  8. Całą noc nie spałam , bo ULV przywiozła mi 5 małych , bardzo zziębniętych kociątek . Robiłam co mogłam , ale 3 tygryski umarły . 2 czarne żyją , ale nie daje im dużej szansy . Jakiś cep przyniósł 2 tygodniowe kociaki do uśpienia , Były mokre na wylot i przemarznięte . Niby mocniejsze i ssące buraski nie dały rady . Słabe czarnuszki jeszcze się trzymają . Ale nie chcą ssać .
  9. Niestety nie mam dobrych wieści .Pomimo calonocnej walki 3 maluszki odeszły za TM . O dziwo żyją 2 czarne , które były najmniejsze i nasłabsze . Waczę o nie nadal . Trzymajcie kciuki za maleństwa .
  10. Agnieszko , mam 5 psów , 7 kotów i coś mi sie zdaje , że Magda ma dla mnie kolejnych kilka kociątek . Właśnie na Nią czekam .
  11. [quote name='AMIGA']Krakowski klimat tez sprzyja tyciu :evil_lol: To Kobiś sie naprawdę pięknie pokazał, skoro nie capa panią dr po palcach. Bono aż taki łaskawy dla weta nie był, bo go nieźle straszył ząbkami. Dostał zresztą opinię "trudnego psa" :oops:[/quote] Nie capną , bo miał kaganiec , a było dwoje lekarzy i se dali rade :evil_lol: Ale za to wychodząc ślicznie podał papkę :loveu:
  12. Prawdę mówiąc , padam na nos :cool3: Spacery , karmienie kociątek , gotowanie psom i nam , sprzątanie no i jeszcze wszystkie nie psiowo - kocie sprawy są męczące . Dzisiaj byłam u weta półtorej godziny . I jeszcze zakupy i odwiedziny u teścia w szpitalu . A latka już nie te :oops: Ale kociaki dorosną , zaczna same jeść i już nie bedę taka uwiązana . Szkoda mi ich było . Co one biedne winne , żeby je zabijać :-(
  13. Siedem miesięcy , jak to zleciało :lol:
  14. Zapomniałam dodać , że Kobi przytył pół kilo :roll: U mnie chyba klimat taki , że wszyscy tyją z powietrza , lącznie ze mną :placz:
  15. Kobi miał czyszczone zatoki przyodbytnicze . Ale tego było :shake: Tony dosłownie .Śmierdziało okropnie :cool1: Dupcia po zabiegu umyta i kłaczki obcięte . Może od tego sie drapał . Narazie go obserwuję , a za tydzień powtórka z rozrywki .:cool3: Jutro wszyscy dostaną tabletki na odrobaczenie . Pani doktor powiedziałą , że podejmie się kastracji na jakimś specjalnym środku usypiającym . Ale narazie zobaczymy , czy przestanie się drapać . Był dosyć grzeczny .............jak na niego :evil_lol:
  16. Przynajmniej nie będziesz musiała płacić za Bonusia podatku :cool3:
  17. Jak miałam pierwszy raz iść do ULV to się zastanawiałam , jak Aksa wogóle się porusza . Wydawało mi się , że taki pies to tylko leży . Bardzo byłam ciekawa . Ale już po otwarciu drzwi Aksica dopadła mnie z impetem . Magda za nią , Aksa się przepycha , do tego Pałek........... szok :lol: Stanełam jak wryta :evil_lol: Aksa robi wszystko to , co zdrowy pies , a nawet więcej . Ma mnóstwo energi i jest niezwylke pomysłowa . Nauczyła się żyć ze swoim kalectwem i świetnie sobie radzi . To doświadczenie zupełnie zmieniło moje zdanie na temat kalectwa psów . To normalne psy tylko poruszają się nieco inaczej .
  18. [quote name='MonikaP']A ja myślę, że jest OK. Psy aklimatyzują się w nowym miejscu szybciej,niż nam się wydaje.[/quote] Monika ma rację . Taki Kobi , po 7 latach w innym domu , zachowuje się jakby nic się nie stało . Ale Kropencja po tygodniu u mnie jak poszła do nowego domu to 2 dni nie jadła .Pewnie to sprawa indywidualna . Miały u Ciebie dobrze , kochały Cię , to pewnie tęsknią . Ale zapomną z czasem .
  19. Zabieram dzis Kobiego do weta razem z kociętami . Coś mi się drapać zaczął . Ale jest czysty , bez insektów . Może coś go uczula :shake:. On bardzo lubi tarzać się w trawie . Zobaczymy , co mu tam znowu .
×
×
  • Create New...