Ten podpalany (bo tak naprawdę to on nie jest tricolorek;) )jest cudownym psinkiem,pełnym życia,biegającym szybciej ode mnie, słodkim i kochanym:loveu:
...ale już się zorientował,że coś dobrego się szykuje,bo ogonek ma w górze i spokojnie sobie leży obok mnie:)poznał dwie koleżanki,które go akceptują:)
Ważna sprawa - trzeba koniecznie złożyć się na paliwo dla Iryska!!! Da nam znać,jak wróci, jakie koszty poniosła i myślę,że wspólnymi siłami zwrócimy jej to.